sobota, 2 marca 2013

21.


Tak miało być ...

Wystarczyła chwila ,a Darcy już spała jak zabita .Harry tylko przyglądał się jej rozmazanej twarzy i nie mógł wytrzymać ze śmiechu .Wyglądała naprawdę zabawnie .
Harry leżał jeszcze przez chwilę koło niej ale nie chciało mu się spać więc przerzucił się na tv.Wgapiał się w telewizor i już nie mógł się doczekać jak wygarnie 
tej zakłamanej dziwce .Ta noc była dla niego najdłuższą w jego życiu nie mógł zmrużyć oka.Ledwo zaświeciło słońce ,a Harry był już gotowy by wyjść.Nie spał całą
noc więc postanowił ,że ubierze się i nie będzie musiał robić tego rano.Harry spoglądał tylko na zegarek i czekał aż będzie mógł wyjść.Tymczasem Darcy właśnie 
wstała i zmierzała do salonu .Wyglądała jakby przeszło przez nią tornado.Zauważyła tylko jak Harry powolnym ruchem zakłada buty .
-Co ty się tak ślamazarzysz ? -Zapytała ,a sama poruszała się w zwolnionym tempie.Harry nie chciał wdawać się w nie potrzebne dysputy. Darcy podchodziła 
do niego powoli i wyglądała jakby chciała go pocałować .
-Weź ,bo walisz gorzałą .Ty się lepiej umyj ,bo wyglądasz jak koszmar .-Powiedział ,a Darcy lekko się wkurzyła .
-Sam wyglądasz jak koszmar!-Parsknęła.
-Widzę ,że ta Ann to nie jest dobre towarzystwo dla ciebie .W ogóle nie pasuje mi to ,że zalewasz się w trupa w moją nie obecność .-Darcy była zdziwiona ,bo Harry jeszcze 
nigdy nie dyktował jej żadnych warunków.
-Nie jest dobrym towarzystwem? Ile ty masz lat ,że mówisz takie rzeczy ,czy ja jestem w przedszkolu ? - Zapytała ,a Harry pokiwał tylko głową .
-Nie mam teraz czasu potem porozmawiamy .-Powiedział i pośpiesznym ruchem wyszedł.Darcy chciała zobaczyć czy Ann śpi .Weszła po cichu do pokoju ,a Ann leżała na łóżku wypijając 
litry wody.
-Co rura cię smali! -Powiedziała i zaśmiała się .Zapomniała już o tym co mówił jej Harry .Przecież czasem potrzebowała jakiejś imprezy spędzonej w babskim gronie .
-Popatrz na siebie!Ty się w ogóle myłaś ? -Zapytała ,a Darcy chyba nie widziała się w lustrze skoro wszyscy walili do niej głupie komentarze .
-Weź się odpierdol .-Powiedziała stanowczo i usiadła na łóżku koło niej .
-Ale się wczoraj zalałaś .Harry musiał cię zanosić do góry .-Powiedziała Ann .
-Co ? Ja nic nie pamiętam .-Powiedziała i żałowała ,że doprowadziła się do stanu ,w którym traci się w film .
-Naprawdę ,aż tak cię trzasło ?-Zapytała i zaczęła się śmiać .Przez chwilę przez Darcy przeszła jedna myśl;Może faktycznie nie powinnam tak pić ? Jednak gdy Ann 
wspomniała o domówce u Niall ta myśl zaraz odpłynęła .
-Kiedy ? -Zapytała podekscytowana .
-Za tydzień się bawimy! -Powiedziała na głos.Okazało się ,że Niall wszystko podsłuchiwał ,bo stał oparty o drzwi .Ann zrobiło się trochę głupio ,że gadała o 
imprezie u Nialla ,bo chciał ją spędzić ze starymi znajomymi z ,którymi jeszcze przed wstąpieniem do one direction się przyjaźnił .Pomyślał ,że będzie miło 
jeśli zaprosi Ann i zapozna ją z nimi ale jak widać przegięła .
-Niall !Widzimy się na weekend .-Powiedziała wesoła Darcy ,a Niall nie wyglądał na zadowolonego .
-Dobra dzióbki nie będę wam przeszkadzać wiem ,że chcecie pobyć trochę sami .-Powiedział i wyszła z pokoju .Ann teraz najbardziej się tego bała.Niall spoglądał na nią 
tylko i zapanowała nie zręczna cisza.
-Zawiodłem się na tobie .-Powiedział w końcu ,a Ann było przykro ,bo Niall zrobił się naprawdę wkurzony .
-Przecież wiesz ,że nie zapraszałem nikogo , nawet Harrego .-Dodał po chwili .Ann przysunęła się bliżej Nialla .
-Przepraszam .Na pewno da się to jakoś odkręcić .-Powiedziała i chciała go przytulić kiedy wstał .
-Jak chcesz to odkręcić ?-Zapytał wściekły .Zaczęło mu się wydawać ,że Ann za bardzo go wykorzystuje .Do domu wparował szczęśliwy Harry .
-Idziemy na browara ludzie ! -Krzyczał już od samego progu .Wszedł do środka zrzucając kurtkę na ziemię.
-Moje skarby .-Powiedział ściskając Darcy bardzo mocno i unosząc ją do góry .
-Jeszcze przed godziną mówiłeś ,że jestem menelem .-Powiedziała i nie wiedziała o co mu chodzi .
-A bo ja ci tego nie mówiłem .Nie musimy się już niczym martwić to nie moje dziecko .-Powiedział i był szczęśliwy jak nigdy dotąd .
-Jak to ? -Pytała Darcy z nadzieją w głosie.Oczywiście Harry wydzierał się tak głośno ,że Ann i Niall nie mogli spokojnie porozmawiać .Kiedy Harry ujżał Nialla
od razu do niego podbiegł by go przytulić .
-Opanuj się .-Powiedział Niall ,który nie mógł najlepszego nastroju .
-A co mi tam .-Harry przytulił nawet Ann ,która wyślizgiwała się z jego uścisku .
-Co mu jest ? -Zapytała Ann spoglądając na Darcy ,która wyglądała na zadowoloną.
-Ludzie ! To nie moje dziecko ! -Powiedział Harry .Ann przytuliła Darcy i powiedziała .
-Teraz będziecie mogli sobie zrobić własne .Wszyscy byli tak szczęśliwy tylko Niall był zdenerwowany. Zresztą już nikt nie zwracał na niego uwagi .
-Wiedziałem kurwa ! Ja oczywiście się nie liczę ze swoimi problemami .-Szeptał pod nosem .Poczekał jeszcze chwilę i miał nadzieje ,że Ann wróci do wcześniejszej 
rozmowy ale ona zajmowała się szczęśliwą Darcy .A to podobno ja myślę tylko o jedzeniu .-Pomyślał i trzasnął drzwiami .

1 komentarz: