Poznaj moich ...
-Jeszcze jesteś na mnie zła ?-Pytał Harry ,Darcy nie odpowiadała ,bo była zajęta czym innym.
-Proszę cię bardzo .-Powiedziała Darcy do Harrego dając mu wiadro z mopem .Darcy najwyraźniej chciała wziąć się za sprzątanie ,bo przebrała się w robocze ciuchy.
Harremu nie chciało się sprzątać ale ciężko mu było się wykręcić .
-To chyba najpierw będzie trzeba posprzątać ,żeby myć podłogi .-Powiedział Harry nie pewnie .
-Myślisz ,że o tym nie wiem ? -Zapytała Darcy ,a Harry skinął głową .
-Wiem ,że wiesz .-Harry wyglądał na przestraszonego .
-No ! To bierz się za układanie .Za godzinę dom ma lśnić .-Powiedziała i poszła do pokoju .Zajęła się wyrzucaniem kawałków jedzenia i ścieraniem kurzy .
-Twoja mama już wyszła ?-Zapytała Ann wychodząc niepewnie z pokoju.
-Dobrze ,że jesteś weź się za sprzątanie .Niall!Ty też nie będziesz siedział bezczynnie !-Darcy krzyczała dość głośno .
-Przecież jeszcze prawie nie spaliśmy ,potem posprzątamy .-Powiedział Niall wychodząc z łazienki.
-Kurwa ty i Niall albo weźmiecie się za sprzątanie albo nie będziecie tutaj przebywać ani minuty dłużej .-Powiedziała Darcy .
-Dopiero się wykąpałem .Będzie odemnie dawało potem .-Powiedział Niall .Darcy mina mówiła jedno:SPRZĄTAJCIE!Tak więc cała czwórka wzięła się za sprzątanie .Już po
godzinie cały dom był czysty .
-Zadowolona?-Rzucił się na kanapę skonany Harry .
-Bardzo .-Powiedziała i z uśmiechem na twarzy dała Harremu buziaka .
-Właściwie to po co sprzątaliśmy ? -Zapytał Niall.
-Właśnie to nie koniec .Harry pójdzie po wino i kupi jakieś zakąski ,a ja zabiorę się za przygotowywanie kolacji .-Powiedziała Darcy ,a wszyscy już
zdążyli domyślić się ,że Darcy chce zaprosić swoją matkę na kolację.
-No właśnie i jeszcze jedno ...-Przeciągała Darcy .
-Co ? -Zapytała Ann ,bo mówiąc to spoglądała na nią .
-Nie moglibyście z Niallem zmyć się na ten czas ?-Zapytała ,a Ann nie miała zamiaru dzisiaj wychodzić .
-A co ja ci przeszkadzam ?-Zapytała wzburzona .
-Nie ma sprawy my i tak mieliśmy na dzisiaj plany .-Powiedział Niall podchodząc do Ann .
-Jakie plany ?-Mówiła Ann .
-Jakieś na pewno .-Powiedział Niall zakładając jej kurtkę .W końcu Harry i Darcy zostali sami .
-Mam rozumieć ,że dzisiaj poznam twoją mamę ?-Zapytał Harry ,który był przestraszony jak nigdy dotąd .
-No ! Chyba muszę się jakoś z tego wytłumaczyć ,żeby nie myślała ,że jestem jakąś dziwką .-Mówiła .Harry zawsze udawał twardziela ale nogi teraz robiły mu się jak z waty .
Stresował się .Chciał wypaść naprawdę dobrze .
-Co się tak gapisz jak ciele w namalowane wrota ? Bierz się za kuraka ,a potem do pieca z nim .Słyszałam ,że lepiej odemnie gotujesz !-Powiedziała ,a sama zaczęła się ubierać .
-No dobre ale gdzie ,gdzie ty idziesz ?-Pytał przestraszony .
-Muszę wino kupić .-Powiedziała .
-A co jak twoja mama przyjdzie wcześniej ,ja nie chce zostać sam .-Mówił Harry trzymając w ręku kurczaka .
-Raczej nie przyjdzie ,a jak nawet to co .-Mówiła ,a Harry odłożył mięso i podszedł do Darcy łapiąc ją za ramiona .
-Nigdzie nie idziesz ! Ja zamówię wino ,żeby przywieźli .-Harry zachowywał się jak małe dziecko .
-Dobra tylko łapy umyj jak mnie dotykasz .-Powiedziała Darcy ,która zauważyła ,że Harremu przyczepił się kawałek surowego mięsa do ręki.Harry wytarł dłonie o spodnie .Kurczak był już
prawie gotowy .Harry kroił tylko pomidory do sałatki .
-Jak wyglądam ? -Zapytała Darcy ,która ubrała się w czerwoną sukienkę .
-Kurwa ,a ja się nawet nie wykąpałem .-Powiedział Harry ,który jeszcze nie był nawet ubrany .
-Nie przesadzaj !Idź się ubrać ,a ja dokończę sałatkę .-Powiedziała Darcy ,która zauważyła jak Harry poprzecinał sobie palce .
-Ja pierdole ! Co ty w rzeźnika się bawisz?-Zapytała Darcy ,która śmiała się z jego pokaleczonych rąk.
-Kurwa ja tutaj sobie flaki wypruwam ,a ty się ze mnie śmiejesz ?-Powiedział Harry wskazując na swoje dłonie.Darcy wzięła Harrego rękę i pocałowała .
-Nie przesadzaj ,już nie boli .-Harry był juz gotowy.Ubrał szary sweter i czarne spodnie .
-Aleś się postarał .Wyglądasz jak menel .-Powiedziała Darcy ,która zauważyła ,że Harry ciągle ubiera ten sweter .
-ehehe ale śmieszne !-Powiedział .Do drzwi zadzwoniła Dhorota .Darcy pewnie podchodziła do drzwi .
-Poczekaj !-Zatrzymal ją Harry .Darcy popatrzyła na niego ,a on zapytał.
-Jak wyglądam ?-Pytając poprawiał włosy .
-Pierdolnij się w dynie ! Ja słyszałam ,że ty wolisz starsze ale moją matkę to sobie wybij z głowy .-Darcy za żartowała ,a Harremu od razu zrzedła mina .
-Cześć mamo .-Powiedziała Darcy otwierając drzwi .
-Cześć.-Powiedział Mariush .Darcy prawie dostała zawału nie dość ,że matka to jeszcze ojciec !-Pomyślała i wiedziała ,że Harry ma przerąbane .
-Cze ..ść tato .Jak się cieszę ,że was widzę razem .-Mówiła przez zęby ,a Harry zaczął się obawiać .
-Jestem Harry .-Powiedział przedstawiając się .
-A ja jestem twoim koszmarem .-Powiedział Mariush ,a Darcy się przestraszyła .
-Hehe proszę ? -Zapytał Harry .
-Żartowałem ! Mariush jestem .-Powiedział klepiąc go w plecy tak mocno jak tylko się da .
-Dhorota .-Powiedziała zalotnie podając Harremu dłoń .Darcy popatrzyła na swoją matkę .Harry pocałował Darcy mamę w dłoń i rozsunął krzesło.Wszyscy
usiedli do stołu .
-Gdzie pracujesz ?-Ojciec Darcy zadawał Harremu pytania .Darcy wiedziała ,że tak będzie .
-Ja właściwie nie pracuje .-Harry chciał dokładnie wytłumaczyć co robi ale Darcy ojciec po tych kilku wyrazach nie dał mu dojść do słowa .
-Nie! To co może moja córka cię utrzymuje ,kogoś ty sobie wzięła ? Jakiegoś darmozjada ,co on na zasiłku siedzi ?-Darcy złapała się za głowę ,a Harry był zdumiony ,że można
mówić tyle wyrazów w tak krótkim czasem .
-Dhorota wychodzimy ! Nie będziemy jej utrzymywać w takim bądź razie .-Mariush wstał ,a Darcy w końcu się odezwała.
-Siadajcie !On jeszcze nie skączył mówić .-Darcy jeździła ręką po głowie ze zdenerwowania i śmiała się do Harrego .
-A więc jestem muzykiem .Śpiewamy w zespole,nie wiem czy pan słyszał należę do One Direction .-Darcy ojciec przez chwilę się zastanowił .
-Dhorota ? To nie jest ten zespół co ona zawsze coś ci o nim mowiła kiedyś ? -Zapytał ,a jej matka dopiero teraz sobie przypomniała .
-Tak ,to ten w kędziorkach co Darcy mówiła ,że z nim będzie .-Dhorota była podekscytowana .
-To ty jesteś gość .-Powiedział Darcy ojciec .
-Boże jaki wstyd .-Darcy powtarzała to do Harrego mówiąc bardzo cicho.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz