poniedziałek, 18 listopada 2013

(...)

Gdzie ty idziesz ?

Alkohol ,długa podróż i dodatkowy stres sprawił ,że Harry odrazu wylądował w łóżku.Darcy chciała ,żeby wyjaśnił jej dlaczego myślał ,że jest w ciąży ale to nie było najważniejszym punktem jej rozważań .Darcy była niesamowicie rozczarowana kiedy Harry nie miał ochoty na 'małe co nieco' przecież nie widzieli się tydzień. Zaczęła nabierać podejrzeń .Może nie jestem wystarczająco atrakcyjna ? A może Harry jest impotentem ? -Przestań ,przecież ma dopiero 19 lat!-Puknęła się w głowie i przerwała swoje rozważania .Było juz późno więc położyła się koło Harrego.
-A może faktycznie nie jestem dla niego wystarczająco atrakcyjna ? -Darcy ochyliła bluzke spojrzała na swoje piersi a potem pośladki .-Nieee ja mam wszystko na miejscu to z nim musi być coś nie tak .-Powtarzała sobie w myślach .Darcy przebudziała się i myślała ,że rano Harry będzie bardziej skory do zabawy .Jednak znowu spotkała się z roczarowaniem, bo Harry był już ubrany i zjadał ostanie kawałki ciasta .Wyglądało na to ,że gdzieś się wybiera .
-Harry ? Gdzie ty idziesz ? -Pytała i nie ukrywała złości .
-Nie denerwuj się ,obiecałem Niallowi ,że się z nim dzisiaj spotkam .-Powiedział Harry .
-Z Niallem widziałeś się cały tydzień ,a ze mną nie .-Darcy oczywiście znalazla na to wyjasnienie .Harry podszedł do niej robiąc smutną i minę i powiedział :
-Nie denerwuj sie pysiu !-Mówiąc szczypnął ja w brzuch .
-Jaki pysiu ? Sugerujesz coś ?-Przez wczorejsze podejrzenia zaczęła być bardziej wrażliwa .
-Zwariowałaś ? Może ty faktycznie jesteś w ciąży tylko mi nie mówisz .Dziwinie się zachowujesz .-Harry pocałował Darcy w policzel i zakładając marynarkę wyszedł .Darcy dotykała sie bo brzuchu i spojrzała w lustro .
-Jestem gruba.-Mówiła wymuszjąc płacz.
-Chyba głupia,a nie gruba .Powiedziała Ann .Darcy nawet nie zauważyła kiedy zdążyła wejść .
-A co ty sobie tak wchodzisz bez zapowiedzi ?-Powiedziała Darcy .
-Jakiej zapowiedzi? Zapowiedź to ty możesz sobie ogladnąć ale filmu .Co Harry nie zamoczył kija ? -Pytała Ann śmiejąc się przy tym .
-Kija ? Kija to ci może Niall zamoczyć !-Mówiła .
-Przecież mowiłam ci ,że już z nim nie jestem więc nie będzie nic moczył .-Ann usiadła na łóżu .
-Widziałam Harrego na schodach .Do kogo tak się spieszył ,bo chyba nie do ciebie .
-Do Nialla .-Odpowiedziała .
-Przecież widział się z nim cały tydzień .Nie uważasz ,ze to troche dziwne ?Może są gejami .-Ann wzruszyła ramionami .
-Harry nie jest żadnym gejem .-Powiedziała stanowczo .
-Ja tam nie wiem nie ,nie sprawdzałam .
-Bardzo śmieszne .-Powiedziała Darcy .
-Dzisiaj urodziny kolegi Zayna idziesz ? Będą wszyscy ,Harry zapewne też.-Darcy była zdzwiona .
-Nic mi nie mówił !
-Ubierz się impreza za dwie godziny .
-Co ? Musze do niego zadzwonić .-Darcy myślala ,że Harry znów ja oszukuje i knuje coś za jej plecami .Harry oczywiście nie odebrał .Darcy teraz naprawdę się zdenerwowała i pomyślała ,że nie zależnie od tego czy pojawi się tu za chwile ona i tak tam przyjdzie .
-Nie odbiera! Poczekaj na mnie pójdziemy razem .-Mówiła wychodząc z pokoju ale Ann już nie było .
-Kurwa gdzie ją tak nosi .-Powiedziała sama do siebie .Kiedy przygotowała się podjechała po Ann pod dom Liama .Znajdując się już na miejscu zobaczyła ich razem przed domem .Oczywiście nie zabrakło czułych gestów i pocałunków .
-Koniec tego dobrego .-Powiedziała wchodząc między nich .-Nie będziecie się całować prznajmniej przy mnie !Ciekawe co Niall na to powie. Wstydźcie się.-Kontunułowała.Darcy została zignorowana bo oboje weszli do jej auta nie pozostawiając komentarzu .
-Dlaczego nikt nie zwraca na mnie uwagi .-Powiedziała wkładając kluczyki do stacyjki .
-Halo .-Ann odebrała telefon .
-No, masz .-Powiedziała podając go Darcy .
-Harry ? Dlaczego nic mi nie powiedziałeś o imprezie ! -Darcy była bardzo zła .
-No bo ...-Darcy nie dawała mu dojść do słowa .
-Jesteś chamem ,nie nawidzie cię !
-Po co miałem ci to mówić skoro ...-Darcy znów przerwała .
-Co skoro ? Co może powiesz mi ,że to impreza bez dziewczyn ? To bardzo dziwne bo Ann jakoś została zaproszona.-Darcy nie przestawała krzyczeć .-Ale niestety ja już tam jadę więć nie martw się nie zabraknie mnie tam.-Dodała .
-Zamknij się ! Nie miałem ochoty na żadne imprezy ! Chciałem zostać z tobą w domu .Czy to takie dziwne ? Właśnie przyjechałem i kupiłem nam jedzenie jeśli nie wierzysz to przyjedź sprawdzić .A zresztą przeciez ty jedziesz na impreze. To miłej zabawy !-Powiedział Harry i wyłączył się.
-Co to za fochy ! -Darcy mówiła do telefonu i nie zorientowała się ,że już się wyłączył .
-Nie produkuj się. Juz się wyłączył .Mowiłam ci ,ze to frajer .-Powiedziała .
-Halo ? No kurwa halo ? A masz to kurwa .-Powiedziała Darcy oddając telefon .
-Wysiadać idziecie na nogach .-Powiedziała Darcy .
-Jak to ? -Zapytała Ann.
-Normalnie ,nie mam czasu .-Powiedziała .

niedziela, 15 września 2013

(47)

Co proponujesz ?


Minął tydzień od tamtej nocy .Harrego nie było przy Darcy ,bo miał zaplanowanych kilka koncertów z chłopakami .Cała piątka zespołu wracała właśnie do domu. Louis zauważył ,że Harry jest jakiś przygnębiony więc postanowił zapytać co się stało .Harry jednak unikał odpowiedzi na jego pytania .Lou nie dawał za wygraną .
-Stary nie będę ci gadał o moich podbojach łóżkowych .-Warknął Harry .
-Jesteś jakiś dziwny .Zupełnie się zmieniłeś przez tą Darcy .-Padło zdanie jakiego Harry nigdy nie chciał usłyszeć .
-Jak się zmieniłem ? Przecież jestem zupełnie normalny ! -Powiedział stanowczo Harry .-Jakoś nie zauważyłem szczególnej zmiany .-Dodał po chwili namysłu. Lou nie chciał niekorzystnej wymiany zdań więc zakończył temat ciszą .
-Przecież zawsze rozmawialiśmy o takich rzeczach .Możesz mi powiedzieć .-Odezwał się po kilku minutach Louis chcąc ochłodzić wcześniejszą atmosferę .
-Boję się ,że Darcy jest w ciąży .-Powiedział w końcu Harry zrzucając z siebie ciężar przenikliwego strachu .
-Co ? Nie jesteś jeszcze gotowy ,żeby być ojcem .-Powiedział ,a do rozmowy wtrącił się Zayn.
-Co ? Ale się wjebałeś pieluchy ,wycie ,a od laski się już nie odczepisz .To już koniec ,dziecko
zobowiązuje .
-Przestańcie .-Powiedział Harry .
-Stary nie wiesz od czego są gumy ? Ona nie korzysta z antykoncepcji ? -Pytał Zayn.
-Zamknij się ! Używaliśmy antykoncepcji .Tylko ,że ona uległa dekonstrukcji i jeszcze się zsunęła na dodatek .
-To nieźle musiałeś ją szarpać .Chyba było ostro .-Lou z Zaynem nabijali się z niego .Harry nie zwracał na to zbytniej uwagi ,bo był zamyślony i przejęty .
-To co nie sprawdziliście tego ?-Pytał Louis .
- Jeszcze jej nie powiedziałem .-Mówił .
-O czym ? To chyba ona jest w ciąży nie ty . Ona powinna to sprawdzić ty za nią nie nasikasz .-Mówił Zayn śmiejąc się .
-Ona była pijana i nic nie pamięta .-Powiedział.
-Aaa no to masz przerąbane .Harry i reszta byli ta przejęci rozmową ,że nie zorientowali się ,że samolot właśnie wylądował .
-No to powodzenia !-Powiedział Lou i poklepał Harrego po ramieniu .Oczywiście nie zabrakło szyderczego śmiechu .Tymczasem Darcy leżała na łóżku razem z Ann .Były skacowane ,bo dzień wcześniej imprezowały .
-Boże zaraz przyjdzie Harry .Sory Ann ale będę musiała cię wtedy pożegnać .-Powiedziała Darcy .
-Ty świnio .Jesteś obrzydliwa.-Powiedziała Ann zrzucając ją z łóżka .
-No co ? Nie widzieliśmy się już tydzień.Nie gadaj jak Niall przyjedzie to nie będzie lepiej .-Powiedziała Darcy chcąc odwrócić uwagę od swojej wypowiedzi .
-Przecież nie jestem z nim .-Powiedziała Ann .
-Bo podobno on cię ze mną zdradza?-Zapytała Darcy i zaśmiała się .
-Przestań już !Znudził mi się .Mam nowego chłopaka.-Powiedziała .
-No ciekawe jakiego .
-Nie wiem czy powinnam ci mówić kto to .-Ann chyba naprawdę znalazła sobie kogoś nowego .
-No mów.-Darcy nie wierzyła ale zaczęła być podejrzliwa .
-Od dwóch dni spotykam się z Liamem .-Powiedziała w końcu Ann.
-Co ? Chyba ocpijałaś ! Jak możesz robić coś takiego Niallowi to jego kumpel .-Darcy wybuchła złością.
-Chyba zaczynam coś do niego czuć.-Ann kiedy to mówiła była cała w skowronkach .Darcy robiło się nie dobrze jak to słuchała.Bardzo lubiła Nialla i nie wyobrażała sobie ,że może być z kim innym .
-Dobra idź już .Zaraz Harry przyjdzie kiedy indziej pogadamy .-Powiedziała ,Ann wyszła .Darcy jeszcze przez chwilę zastanawiała się jak to się stało .Wiedziała ,że nie może do tego dopuścić .Ciągle główkowała i chciała zabić Liama .Przecież to jego kolega nie powinien posuwać się do takiego kroku .Darcy usłyszała ,że ktoś obija się o ściany .Była prze straszona ale kiedy wyjrzała z za drzwi pokoju zobaczyła Harrego .
-Co ty Harry jesteś pijany ?-Zapytała zdziwiona .Pewnie by się wkurzyła ale Harry miał w ręce wielkiego miśka .Darcy był mile zaskoczona .
-Jeju Harry ,dziękuje .Jesteś przesłodki .-Powiedziała i zaczęła powoli do niego podchodzić .Harry wyglądał jakby miał się zaraz rozpłakać .
-To nie dla ciebie .To dla naszego dziecka .-Powiedział zbliżając się do jej brzucha .
-Co ? -Darcy nie miała pojęcia o co chodzi .
-I jak podoba ci się ?-Zadawał pytania patrząc na jej brzuch .
-Harry ? O czym ty mówisz .
-Przepraszam ,że ci o tym nie powiedziałem ale jesteś w ciąży .-Powiedział .
-Co ? -Darcy zaczęła się śmiać .-Skąd to wiesz ?Chyba tylko ja to mogę sprawdzić.-Dodała .
-Niezupełnie .-Kontynuował Harry .
-Harry nie jestem w ciąży .Zrobiłam sobie test .Wiedziałam ,że byłam pijana i postanowiłam to sprawdzić .-Powiedziała Darcy ,a Harry wstał z podłogi poprawił koszulę i zrobił się poważny .
-Chyba coś mi się śniło .-Powiedział .
-Co miałeś na myśli ?
-Nic.-Harry nie chciał jej mówić ,że tamtego dnia okazał się być tak nie odpowiedzialny.


niedziela, 21 lipca 2013

(46)

 Nie wiem  

Darcy coraz bardziej przytulała się do niego dotykając po brzuchu .Z każdą chwilą ciśnienie wewnątrz Harrego rozsadzało jego penisa ,który był już napęczniały .Zresztą bardzo pragnął zasmakować jej płonącego ciała ,które było gotowe na wszystko .Pomyślał ,że to dobra okazja ,żeby doświadczyć coś nowego ,spełniającego jego erotyczne fantazje .Harry jeszcze tylko przez chwilę zastanawiał się czy powinien to zrobić.Emocje jednak bardzo szybko zdominowały jego grzeczne i poprawne myśli .Po chwili szybkim i gwałtownym ruchem złapał ją ręką za szyję .Całował tak namiętnie jak jeszcze nigdy dotąd .Darcy nie ukrywała przyjemności i rozkoszy jaką w tej chwili odczuwała .Była równie podniecona i napalona co Harry .Kiedy byli już blisko sypialni Darcy złapała Harrego za pasek od spodni .Upadając na łóżku pociągnęła go za sobą .Harry szybkim ruchem odpiął jej bluzkę jednym zamachem .Następnie włożył swoją męską dłoń pod stanik .Jedną ręką dotykał jej cycka ,a drugą rozpinał swoje spodnie .Nie szczędził czasu również na zsuwanie majtek z jej krągłych bioder ,które tak bardzo go podniecały .Kiedy była już całkiem naga przesunął swoją głowę nieco w dół .Harry chciał ,żeby było jej bardzo przyjemnie więc postanowił zrobić jej minetę .Darcy jednak bardzo szybko zareagowała:
-Oszczędźmy sobie gry wstępnej ! Przejdźmy do konkretów.-Powiedziała ,a Harry był zdziwiony i lekko zdezorientowany .Ale robił to co mówiła .Tak więc wszedł w nią .W tym momencie Darcy wiedziała czego jej brakowało .Odchyliła głowę do tyłu rozchylając usta .Harry początkowo poruszał się powoli .Dopiero kiedy Darcy zaczęła jęczeć z podniecenia posuwał ją coraz szybciej .Harremu było tak przyjemnie ,że cały drżał.Jego wargi tylko stykały się z jej rozchylonymi ustami .
-Dobrze ,tak dobrze .-Powtarzała Darcy ,której naprawdę jeszcze nie było tak przyjemnie .
-Kocham cię .-Mówił Harry i był tak zasapany ,że mówił to jakby sylabami .Harry w końcu doszedł ale chciał ,żeby ona też czuła się fantastycznie więc nie przestawał tego robić dopóki nie poczuła tego samego .Po wszystkich Harry zszedł z niej kładąc się obok i podkładając swoją rękę pod jej głowę .
-Było cudownie .-Powiedziała Darcy uśmiechając się do niego .Harry posłał jej uśmiech ,a Darcy zaraz zasnęła .W sumie nie miał się co dziwić w końcu była pijana .Był bardzo zadowolony .Jeszcze nigdy dotąd nie miał takiego orgazmu .Harry wpatrywał się w nią odgarniając włosy z twarzy .Następnie położył się bliżej niej obejmując wokół brzucha .Pocałował w klatkę piersiową i niedługo po tym zasnął .Rano Darcy miała ogromnego kaca .
Kiedy się obudziła Harry spał jak zabity ,a w łóżku leżała guma .Szkoda tylko ,że Darcy dokładnie nie pamiętała jak było .

niedziela, 14 kwietnia 2013

45.

Chcę  ...

Darcy siedziała koło Nialla i bawili się w najlepsze .Niallowi wydawało się ,że Ann poszła do góra więc nie robił z tego problemu .Zresztą miał dosyć tolerowania jej zachowania .
-Kuźwa ale się najebałam .-Mówiła Darcy ,która zabrała się za picie drugiej vodki ,którą miała załatwić z Ann .Niall nie był aż tak pijany lekko zakręciło mu się w głowie i zrobił się bardziej zabawny.
-No jeszcze się rozmazałaś .-Powiedział Niall wycierając jej oczy chusteczką ,którą miał w ręku .
-Fujj .Smarkałeś w nią? -Patrzyła na niego z obrzydzeniem i odsunęła się odruchowo .Niall zaczął się śmiać .
-Nie !Jest czysta ,wyciągnąłem ją ,bo chciałem wysmarkać nos ale tego nie zrobiłem .-Powiedział .Darcy przejęła chusteczkę w swoje ręce i zaczęła się wycierać sama .
-Wiesz co chyba zerwę z Ann,bo zaczyna mnie wkurzać.-Mówił Niall ,a Darcy jakby ocknęła się z upojenia alkoholowego.
-Co ty mówisz ?Nie możesz tego zrobić!-Powiedziała przestraszona .Niall wzruszył tylko ramionami .Darcy chcąc załatwić sprawę polubownie postanowiła ,że namówi Ann do pica i ich 
rozrusza .
-Annnn !-Krzyczała tak głośno ,żeby ją usłyszała.
-Święta krowa siedzi obrażona nie wiadomo o co i pewnie nie zejdzie .-Mówił Niall,a Darcy uderzyła go w bark z pięści.Wiedziała ,że Niall posuwa się za daleko .
-To pójdź po nią !-Mówiła każąc Niallowi to zrobić.On nie miał ochoty ale zrobił to ,żeby nie było .Darcy za ten czas przypomniała sobie ,że miała się ich pozbyć ale teraz to już nie było możliwe .
Przecież Niall jest pijany ,chyba ,że zamówi mu taksówkę .Darcy zastanawiała się jeszcze co powie Harremu . Że sama piła ? To było by dziwne .Jej rozważania przerwał 
telefon .Mogła się spodziewać ,ze to Harry.
-Darcy skarbie, słyszysz mnie ?-Mówił Harry ,a w tle było słychać jakieś wiercenie.
-No.-Mówiła ogarniając się .
-Zaraz będę ,bo stoję w korku .-Powiedział ,a Darcy się wystraszyła ale była pijana więc nie przejmowała się tym ,aż tak.Rozłączyła się ,a Harry znów pomyślał ,że 
się obraziła.
-Nie ma jej .-Mówił Niall zbiegając po schodach .
-Jak nie ma co ty gadasz .Na pewno siedzi gdzieś tam.-Powiedziała Darcy i szczerze już miała dosyć jego towarzystwa .Wolała zostać sama .
-No nie ma ! Zadzwoń do niej ,może coś jej się stało .-Mówił przestraszony Niall.Darcy zdziwiła się ,że nastąpił taki zwrot akcji przecież jeszcze przed chwilą mówił ,że 
ma jej dosyć .Darcy postanowiła jednak ,że zadzwoni ,bo nie chciało jej się już go słuchać.
-Ann gdzie ty jesteś ,bo nigdzie cię nie ma .-Mówiła Darcy i śmiała się z tego co mówi.Słuchać było ,że Ann jest zdenerwowana .
-Co dobrze się bawisz ?!-Pytała .Darcy nie wiedziała o co jej chodzi.
-Co ty pierdolisz !Gdzie jesteś się kurwa pytam.-Powiedziała Darcy .
-W domu!-Powiedziała i się wyłączyła.
-Kurwa o co ci chodzi ?-Mówiła Darcy to pustego telefonu ,bo nie zorientowała się,że Ann już dawno się rozłączyła.
-No i co się nie odzywasz?Aha wyłączyła się.-Powiedziała Darcy sama do siebie . 
-W domu jest .-Dodała.
-Jak to w domu ? Pewnie Andy po nią przyjechał ja muszę jechać.Ale ja przecież jestem pijany jak ja pojadę .-Darcy śmiała się z niego ,że jest taką cipą.
-Zamów sobie taksówkę .-Podpowiedziała Darcy ,bo i tak się chciała go pozbyć .Jednak wiedziała ,że jak Harry zobaczy auto Nialla to i tak wszystko się wyda .W dodatku jest pijana .
-Jadę autem w sumie i tak dużo nie wypiłem .-Powiedział Niall i zastanawiał się co ma robić .Darcy w sumie na lepiej by to wyszło więc nie mówiła nic.Wiedziała ,że to zachowanie 
jest nie na miejscu ,bo przecież może mu się coś stać.Ale przecież nie jest pijany może jechać .Kiedy Darcy pozbyła się Nialla szybko schował butelki za śmietnikiem pod zlewem ,napiła się 
zimnego soku i włączyła telewizor .Miała nadzieję ,że Harry nie zorientuje się ,że jest pijana .Harry bardzo szybko wrócił ,Darcy zastanawiała się tylko czy Niall zdążył odjechać .
-Cześć .-Powiedział i podszedł do niej nachylając się nad nią ,następnie pocałował ją w policzek .Darcy siedziała jak kołek i starała się nie oddychać.
-Co tak śmierdzi gorzałą ? -Pytał Harry i nie w sposób było się nie zorientować ,że jest pijana .
-Nie wiem .-Powiedziała ,a Harry zaczął wąchać ją przybliżając swoją twarz do jej ust .
-Ta nie wiesz .-Powiedział .
-Coś ty piła ?Waliii oj wali.-Dodał Harry ale nie był wkurzony .Darcy w końcu mogła oddychać normalnie i tak już wiedział ,że jest nawalona .
-No piła ,piłam.-Powiedział ale nie miała zamiaru się przyznawać ,że była tu Ann z Niallem .
-No widzę.Ale sama ? Po co piłaś?-Pytał Harry dosiadając się .
-Bo jest mi przykro .-Powiedziała nie widząc innego wytłumaczenia.Przecież nie przyzna się ,że lubi sobie chlapnąć ,a gdyby miała możliwość imprezowała by 
codziennie .Więc zwaliło to na fakt ,że Harry ją zdradził.
-Naprawdę dlatego piłaś ,to prze zemnie .-Harry czuł się dziwnie ,że Darcy posuwa się ,aż do takich kroków .Darcy nie odzywała się chciała ,żeby poczuł się nie fajnie .
-Już tak nie będzie nigdy ,obiecuję .-Powiedział i przytulił ją .Darcy miała dosyć jego przesłodkich zagrywek.To było całkiem fajne ale przesadzał.
-Dobra Harry ! Chodźmy do łóżka .-Harry był zdziwiony ,że Darcy mówi coś takiego .
-Do łóżka ?-Pytał nie pewnie .
-Spać a nie ! Co ty masz w głowie?-Pytała .Darcy miała ochotę zająć się nim ale przecież mogli iść do góry i dopiero to zaplanować,a Harry oczywiście zadaje 
jakieś glupie pytania .
-Nie nie miałem to na myśli .-Powiedział .
-Nie kłam !-Powiedziała.
-No dobra miałem .-Uśmiechnął się Harry .
-To dobrze ,bo ja też .-Powiedziała Darcy i zaczęła całować Harrego rzucając się na niego .Następnie ściągała z siebie ubrania .Dopiero wtedy gdy Darcy szła przodem ,a Harry za 
nią trzymając ją za biodra zorientował się ,że jest bardzo pijana .Wiedział ,że nie może zrobić z nią tego ,gdy jest w takim stanie ,chociaż był już napalony.





czwartek, 11 kwietnia 2013

44.


Co ty robisz ...?

Ann gdy tylko zobaczyła przeźroczystą wodę w butelce od razu się uśmiechnęła.Położyła dwie butelki na podłodze i chciała już zamykać drzwi ale dostawca 
czekał na jego należność .Ann zupełnie zapomniała o zapłacie ale zorientowała się ,że nie ma przy sobie ani centa .
-Niall!Rachunek do ciebie .-Powiedziała Ann rzucając Niallowi kwitek na kolana.Oczywiście nie pasowało mu to zachowanie ale nie chciał robić scen przy młodym 
chłopaku ,postanowił zapłacić.Ann z Darcy rozłożyły się wygodnie na kanapie zajmując prawie całą tak ,że Niall nie widział dla siebie miejsca.
-Wiesz co ? Zaczynasz mnie wkurwiać .-Powiedział tym razem bardziej stanowczo.Ann oczywiście nie brała tego na poważnie .Odkręciła butelkę z alkoholem i przyniosła 
 12 kieliszów .Darcy od razu zorientowała się co jest grane .Miałyśmy się napić ,a nie zachlać .-Myślała ale nie miała zamiaru tego przerywać .
Postanowiła ,że jak Ann będzie pijana to poprosi ,żeby Niall zabrał ją do domu przed Harrym jeśli nie będzie chciała .Tym bardziej ,że Harry zadzwonił do Darcy 
i poinformował ją ,że wróci przed 8.Czyli miała 2 godzin na zabawę .
-Darcy no gdzie ty idziesz ?Pijemy chyba nie ? -Mówiła Ann i patrzyła jak Darcy wędruje za Niallem .
-Chwilunia .-Powiedziała łapiąc Nialla na schodach.
-Obiecasz mi coś ?-Pytała Darcy .
-Co?Więcej alkoholu ? -Pytał nie miło.
-Nie!Chciałabym ,żebyś zabrał Ann przed dziesiątą do domu jakby nie chciała wracać .Nie chcę rozczarować Harrego .-Powiedziała Darcy i na liczyła pozytywną odpowiedź .
-Nooo.-Powiedział i poszedł do pokoju na górze .Widocznie nie miała zamiaru na to patrzeć .Darcy włączyła jeszcze muzykę  prawie na fula .Niall gdy tylko usłyszał 
głośną muzykę zakrył uszy poduszkami.
-Kto pierwszy!-Mówiła Ann ,a Darcy i tak wiedziała ,że po trzecim kielichu odpadnie i zresztą nie ma z nią szans.
-Nie chce .Musimy na czas ?-Mówiła ,zresztą nie miała zamiaru tak szybko się upijać .
-Co boisz się ,boisz ,że ze mną przegrasz.-Powtarzała Ann ,a Darcy zrobiła wkurzoną minę .
-Nie pierdol!Co z tego ,że przegram jak ty po paru głębszych pierdolniesz .-Mówiła Darcy .Oczywiście po jej słowach zaczęły się przkamarzać ,która 
to nie jest lepszym zawodnikiem ,aż w końcu Darcy zgodziła się na kolejkę shotów .Łatwiej było by przyznać ,że żadna nie ma głowy do picia ale oczywiście 
ani jedna ani druga by się na to nie zgodziła .Darcy i Ann postanowiły wypić dwie kolejki na naraz czyli 12 kieliszków .Siedziały oparte na kanapie i śmiały się odchylając i opierając 
głowy na oparciu .W sumie nawet nie wiedziały z czego się śmieją .Patrzyły tylko na siebie ,a jedna śmiała się głośniej do drugiej .Gdyby stał tam Niall 
pewnie wydawało by mu się ,że ma doczynienia z idiotkami.
-Śmiesznie,że na przykład ty jesteś z Harrym ,a ja z Niallem .-Mówiła Ann .
-To dopiero żart hahaha.-Darcy sama nie wiedziała z czego się śmieje ,bo nie było to w ogóle śmieszne.Po pół godziny zniknęła jedna vodka ,a o drugiej już nie było 
mowy.Przecież gdyby wypiły drugą butelkę nie wstałyby.
-Choć zobaczymy co Niall robi .-Mówiła Ann ,a Darcy była tak skonana ,że nie chciało jej ie wchodzić po schodach .Najlepiej zasnęła by na kanapie .
-Nie chce mi się .-Powiedziała bekając głośno.
-W sumie mi też nie .-Siadła obok i oby dwóm zamykał się oczy.Ann nawet nie musiała wchodzić do góry ,bo Niall schodził na dół.
-Co już po ? -Pytał śmiejąc się z nich .
-Bawimy się! Nie widzisz ?-Mówiła Ann,a Darcy leżała z głową obróconą w w stronę Nialla i słychać było jak chrapie .
-Faktycznie.-Powiedział i pokiwał głową .Ann szturchała Darcy w ramię ,a ona się przebudziła .
-Co ?-Powiedziała otwierając jedno oko ,bo drugie miała zalepione tuszem do rzęs.
-Jajco .-Powiedziała Ann ,a Darcy skapowała o co chodzi i wyprostowała się opierając na kanapie .
-Szybko poległyście .Pół godziny z zegarkiem w ręku .-Powiedział Niall .
-Wcale nie ,przecież zaraz kończymy pić nie? -Powiedziała Darcy zaprzeczając.
-Nie pić tylko do domu jedziemy! Ann zbieraj się .-Niall oczywiście pamiętał o obietnicy .
-Dlaczego do domu ? Jak my jeszcze pić nie skończyły .-Powiedziała Darcy ,a Niall by zdziwiony.Widocznie te 5 minut snu sprawiło ,że odżyła ale nadal była 
pijana .
-No własnie.Imprezka dopiero się rozkręca.-Mówiła Ann .
-No ,a jak .-Powtarzała Darcy uśmiechając się do Ann.
-Dom ,ty ,on ,nie przypominasz sobie ?-Mówił Niall i nie chciał mówić w prost ,bo Ann to wcielony diabeł i zaraz go udusi za to ,że ją wygania i nie pozwala się bawić .
-Zmieniam zdanie .Bawimy się ,ty też Niall jutro pojedziecie do domu.-Mówiła Darcy i nakłaniała Niall do picia.Podeszła do niego i wciskała mu butelkę o ręki uśmiechając się .
-No napij się Niall! Ze mną się nie napijesz ?-Niall w sumie miał ochotę ale chciał zachować zimną krew .
-Innym razem się napijemy .-Powiedział.
-Przestań potem będzie Harry ,drugiej takiej okazji nie będzie .-Darcy stała bardzo blisko Nialla ,a Ann robiła się zazdrosna.Ściskała pięści i miała ochotę jej 
przypierdolić .Zaczęła parować ze złości ,a oczy wychodziły jej z orbit.
-No Niall.-Prosiła nadal Darcy nie dając za wygraną .Ann w końcu wstała z kanapy i złapała Nialla pod rękę .
-Niall ,jedźmy do domu .-Powiedziała zachowując spokój .
-Od kiedy ty taka miła.-Mówił Niall i tym razem chcąc jej zrobić na złość zgodził się napić .
-W sumie czemu nie .-Powiedział .Darcy uśmiechnęła się szeroko i ciągła Ann o stolika .
-Nie chcę już pić!-Powiedziała wyrywając się .Niall nawet nie zauważył kiedy Ann zamówiła sobie taksówkę ,bo był zajęty piciem ...

niedziela, 7 kwietnia 2013

42.


Mogę czy nie mogę ?

Darcy obudziła się ale Harrego nie było w łóżku .Zobaczyła tylko karteczkę leżącą koło kominka .Jeśli Harry gdzieś polazł i zostawił mnie sam to go zajebie .-Pomyślała Darcy .
Czytając Darcy od razu zmiękła i emocje jej opadły.Muszę jechać do studia .Chciałem cię obudzić ale zbyt słodko spałaś ,żeby to przerywać.Wrócę po ciebie wieczorem .Jeśli chcesz poczekaj na mnie ,a jak nie to zmówię ci taksówkę .KOCHAM CIĘ NIE ZAPOMINAJ O TYM!-
Harry tak własnie napisał.Postanowiła,że poczeka.Może Harry mnie czymś zaskoczy ? -Pomyślała .Jedyne co jej kazało jechać do domu to fakt ,że w lodówce 
nie ma nic co mogła by zjeść ,a przecież była łakomczuchem .Schodząc na dół była mile zaskoczona.Na stole leżało śniadanie .Darcy czym prędzej rzuciła się na jedzenie i zjadła w końcu coś jadalnego .
Jedzenie szybko znikło z talerza ,a Darcy zaczęło się nudzić .Bardzo chciała poczekać na Harrego ale nudziło jej się.Postanowiła ,że zadzwoni do Ann i Nialla .
Przecież jak przyjadą na jakiś czas to Harry się o tym nie dowie .Darcy zastanawiała się tylko czy Niall wie jak tutaj dojechać .
-Niall ?-Pytała słysząc zdenerwowany głos.
-Co ?-Mówił ,a Darcy zastanawiała się czy w ogóle ma jej numer telefonu.
-Wiesz kto mówi ?-Pytała Darcy .
-Tak wiem ,Darcy mówi .-Niall chyba naprawdę był wkurzony .Darcy już nie wiedziała czy ma pytać ,żeby przyjechali ale postanowiła ,że zaryzykuje .
-Mogliśbyście przyjechać do tego... drugiego domu Harrego ,nudzi mi się ,a muszę  na niego poczekać. -Pytała niepewnie Darcy.
-Nie wiem .-Powiedział zmarnowany.
-Co ? Przyjedziemy!-Mówiła Ann ,która słyszała co Darcy mówi ,bo gdy dzwoniła Ann oczywiście kazała dać mu na głośno mówiący .Darcy słyszała tylko głos Ann
w tle .Niall zdążył już się rozłączyć.
-Kurwa co za cham .-Powiedziała do siebie i zastanawiała się czy przyjadą .Darcy pomyślała,że mogła zadzwonić do Ann ale postanowiła ,że nie będzie robić tego drugi 
raz .Darcy przykryła się kocem i zrobiła sobie ciepłej herbaty .Była dopiero 14 ,a Harry pewnie wróciłby o 18 albo i później.Leżała i robiło się coraz zimniej .
Szkoda tylko ,że Harry zapomniał przynieść drewno .Darcy nie miała co wrzucić do kominka .Postanowiła ,że rozejrzy się dookoła domu.Nigdzie nie mogla znaleźć nic 
co przypomniało by drewno.Zauważyła tylko basen w którym była spuszczona woda .Od razu naszła ją ochota na wakacje .Darcy wróciła do domu i zauważyła ,że na stole 
leży sokowirówka .Darcy była przestraszona ,przecież jak wychodziła na stole nic takie nie było.Boże ale jestem głupia .Dlaczego nie zamknęłam drzwi  ?-Zastanawiała się Darcy .Nagle firanka zaczęła się ruszać ,a spod niej wystawały buty .
Darcy zaczęła krzyczeć ,bo była przestraszona.
-Hahahahahahhahahah jaka idiotka.-Powiedziała Ann wychodząc z za firanki.
-Sama jesteś idiotka.-Powiedziała Darcy ,której naprawdę narobiła stracha .
-Nie skapnęłaś się ,że to my ? Przecież dzwoniłaś ,żebyśmy przyjechali .-Powiedziała Ann .
-No jak zobaczyłam męskie buty to się przestraszyłam!-Mówiła.
-Dobre nie ? Pożyczyłam sobie od Harrego jakieś gumowce .-Powiedziała ściągając buty .
-A gdzie Niall ? -Zapytała Darcy .Ann zaśmiała się .
-Poszedł do góry się załatwić ,zresztą się do mnie nie odzywa .-Powiedziała.
-Dlaczego ? -Pytała Darcy .
-Bo Andy zapytał czy przyjdę do niego na urodziny,a ja się zgodziła.-Darcy popatrzyła na nią wrednie .
-To co ty wyprawiasz ? -Pytała.
-To mój przyjaciel nie mogłam mu odmówić w końcu to jego urodziny.-Niall schodził ze schodów i wszystko słyszał.Nawet na nią nie popatrzył tylko przywitał 
się z Darcy .
-Cześć .
-Teraz cześć ,a przez telefon to co ,no ,nie ,może .-Wymieniała Darcy ,która była wkurzona ,że wyładowuje swoje emocje na niej .
-Wszyscy się mnie dzisiaj dobijajcie .-Mówił Niall i zaczął pić sok ,który leżał na stole.
-To moje .Ciasto mi wpierdoliłeś jeszcze sok wypijesz ? -Pytała .Niall przesunął szklankę i założył ręce na siebie .
-To sobie wypij!-Ann podeszła do niego wskakując na kanapę .
-No Niall, uśmiechnij się .-Mówiła łapiąc go za policzki i rozciągając na różne strony.
-Kurwa to boli.-Powiedział.
-Aleś ty kurwa delikatny.-Mówiła Ann i od razu wyskoczyła z pytaniem do Darcy .
-To co pijemy !-Mówiła uśmiechając się i puszczając Darcy oczko .
-No w sumie dlaczego nie .-Darcy zastanawiała się czy Harry się nie wkurzy ale pomyślała ,że jakoś ich wygoni przed nim.
-To ja jadę do domu .-Odezwał się Niall.
-Do żadnego domu! Do domu to ty będziesz musiał mnie potem odwieźć .-Powiedziała śmiejąc się razem z Darcy .
-A to do tego ci jestem tylko potrzebny.-Powiedział.
-No nie tylko jeszcze do innych czynności życiowych .-Mówiła Ann .Darcy chciała zadzwonić po alkohol ale przypomniała sobie ,że nie zna adresu .
-Niall masz dzwoń .-Powiedziała podając mu telefon .
-Hoho na pewno nie! -Powiedział i tym razem on mógł pośmiać się z nich ale nie trwało to długo .
-Dzwoń !Bo pojadę do Andyego na imprezę jak nie mogę się tutaj napić.-Niall wiedział ,że jest do tego zdolna więc zrobił to co kazały.Niestety ale musiały poczekać 
około godziny .Darcy zaczęła się obawiać ,ze nie zdąży ich się pozbyć w porę ale musiała się napić .
-Dlaczego jesteś taka? -Pytał Niall ,a Ann w tym czasie plotkowała z Darcy i nie zwracała uwagi na to co mówi .Darcy szturchnął ją w ramię .
-Co ? -Zapytała .
-Niall do ciebie mówi.
-Coś mówiłeś ? -Pytała odwracając się w jego stronę.
-Nie nic nie mówiłem.Tak sobie mruczę pod nosem wiesz.-Powiedział.
-To mrucz sobie .-Mówiła Ann .
-No Ann !-Powiedziała nieco ciszej.
-Co mówiłeś Niall ,powtórz.-W prawdzie nie interesowało ją to ,bo wolała poplotkować z Darcy .
-Mówiłem ,że ...-Niall nie zdążył powiedzieć ,bo zadzwonił do niej telefon.
-No halo ?
-To Harry ?-zapytała Darcy .
-Nie to Andy .-Powiedziała Ann wchodząc do góry .
-Gdzie leziesz ! Wracaj się .-Niall przeskoczył przez kanapę i zabrał jej telefon po czym przerwał połączenie .
-Koniec!-Powiedział .
-Zwariowałeś ?To przecież tylko kolega. -Powiedziała i sama do niego zadzwoniła po czym poszła do góry.
-Zajebiście .-Powiedział Niall wracając do Darcy.
-Nie przejmuj się.-Powiedziała Darcy ,a Niall popatrzył na nią.
-Ona mnie nie szanuje.-Darcy wiedziała ,że nie powinna tego mówić ale chciała ,żeby poczuł się lepiej .
-Ona jest w tobie tak zakochana ,że nigdy by ci czegoś takiego nie zrobiła.Robi to tylko ,żebyś był zazdrosny.Udawaj ,że cię to nie rusza ,zobaczysz wtedy przestanie.-Do drzwi zadzwonił dzwonek.
-Vodka przyjechała.-Powiedziała Ann zbiegając po schodach i otwierając drzwi .
-No nie wiem .-Powiedział Niall.

sobota, 6 kwietnia 2013

41.


Jak chcesz ...

Ann z Niallem przez całą drogę jechali za Harrym i Darcy .Jednak gdy Niall zorientował się gdzie jadą wycofali się .Ann oczywiście była dociekliwa ale Niall w porę zareagował.Nie chciał im przeszkadzać .
Darcy leżała w pokoju wtulona w kołdrę i marzyła o tym by Harry był teraz z nią.Jednak wiedziała ,że to nie jest możliwe.W pokoju było ciemno tylko płomienie z kominka oświetlały jej pomieszczenie.
Darcy próbowała zasnąć jednak nie mogła.Nie tylko dla tego ,że nie było z nią Harrego ale jakoś bała się być sama.Przewracała się boku na bok i nic .W końcu otworzyła książkę ,która leżała na szafce  
nocnej.Z nudów i bezsenności zaczęła czytać.Książka oczywiście nie przypadła jej do gustu ,zresztą nie lubiła siezieć nad książkami.Zeszła na dół ,żeby się czegoś napić .Postanowiła ,że włączy sobie telewizor ,bo i tak nie miała nic 
ciekawszego do roboty .Leżała na sofie i narobiła sobie całą górkę kanapek.Wepchała ich w siebie tyle ,że nie mogła oddychać .Darcy usłyszała ,że ktoś schodzi po schodach ,była przestraszona chociaż dobrze 
wiedziała ,że to Harry .
-Boże ale mnie wystraszyłaś .-Powiedział Harry podrygując ze strachu .Darcy zaśmiała się tylko ,bo wyglądało to śmiesznie.
-Myślałem ,że ktoś wszedł do środka .-Dodał po chwili.
-Nie to tylko ja .-Odezwała się w końcu Darcy.
-Czemu nie śpisz ? -Zapytał pokonując ostanie dwa schodki.
-Nie mogę zasnąć.-Powiedziała i przełączała kanały w tv ,żeby pokazać jak bardzo jest znudzona .
-Może...Oglądniemy coś razem ?-Zapytał Harry ,a Darcy pomyślała :ŁAŁ W KOŃCU HARRY W KOŃCU !
-Możemy .-Powiedziała.Harry przysiadł się do niej i otworzył szafkę z filmami .
-Gdybym wiedziała ,że masz tu taki wypas to wcześniej bym się za to wzięła .-Darcy pomyślała ,że  mogła się skapnąć ,ze Harry ma tu jakieś filmy.Harry po raz 
pierwszy nie wiedział co powiedzieć.Czuł się jakoś dziwnie ,że wstydzi się własnej dziewczyny.
-To co może horror ?-Zapytał odchodząc od wcześniejszej sugestii .Darcy oczywiście nie lubiła horrorów ,bo po nich zawsze nie mogła zasnąć ale to dobre 
wytłumaczenie ,żeby wskoczyć Harremu do łóżka .
-Może być .-Darcy chciała ,żeby Harry ją pocałował,przytulił ale zachowywała się kompletnie obojętnie więc nie wiedział czy może coś zrobić .Harry włączył film 
,był bardziej odrażający niż straszny ale nawet takie filmu wzbudzały w niej dreszcze.Harry przyglądał się jak koleś w głównej roli wycina drugiemu język ,a 
Darcy zamykała i zakrywała oczy.
-Dlaczego nie patrzysz ?No popatrz .-Powtarzał ,drocząc się z nią i łapiąc z dłonie .
-No weź to jest ohydne.-Powtarzała .Harry jeszcze przez chwilę droczył się z nią ,aż w końcu nastąpił moment kiedy popatrzył w jej w oczy i usiłował pocałować ale 
ona oddaliła się.Darcy sama nie wiedziała dlaczego to zrobiła przecież chciała ,żeby to zrobił.Po prostu to było nie do wytłumaczenia.Harry znów poczuł się odrzucony .
Wyglądał na rozczarowanego i posmutniał ale zaraz udawał się nic się nie stało i zrozumiał ,że jeszcze nie jest gotowa .Darcy siedziała przed telewizorem i znów 
nastąpiła cisza.Boże dlaczego to zrobiłam? -Zastanawiała się.Jak wcześniej Darcy chciała ,żeby film się skończył to teraz minął bardzo szybko .Wiedziała ,że teraz 
pójdą do pokoju i znów będzie siedzieć sama .Darcy powoli wchodziła po schodach ,a za nią Harry .Jedyne czego chciała to ,żeby ten moment trwał wiecznie .
-Co ?-Powiedział Harry ,a Darcy zorientowała się ,że z jej kieszeni wyleciały kluczyki od jego auta.Gdy tylko to zauważyła zrobiła wielkie oczy .Harry chyba jak 
nigdy skapnął się ,że przez cały czas miała je w kieszeni.
-yyyy...-Darcy nie miała zielonego pojęcia co powiedzieć ,było jej głupio.Harry uśmiechnął się nieśmiało .
-Nie ważne .-Powiedział śmiejąc się pod nosem .
-Bo ja , no ten ... DOBRA KURWA! To ja ci schowałam te kluczyki ,bo nie chciałam jechać do domu !Bo jak nie umiesz nic zrobić to sama musiałam wziąć sprawę w swoje ręce.-Powiedziała w końcu.
-Ja ? Chciałem cię pocałować ,a ty nic .-Harry nie wiedział czy może się unosić ale w końcu się odezwał.
-To trzeba było mi ten łeb ścinąć i na chama włożyć język do gardła.-Harry zaczął się śmiać z tego co mówi .
-Chodź do mnie .-Powiedział Harry uśmiechając się i zalotnie patrząc na nią .Darcy była trzy schodki wyżej .Zeszła pomału i nie pewnie przytuliła się do niego .Harry podniósł ją wysoko .
-Kocham cię Harry .-Powiedziała Harremu na ucho .On uścisnął ją jeszcze mocniej .
-Ja ciebie też kocham !-Powiedział całując ją w czoło .
-Już nigdy nie zrobię ci nic złego ,obiecuję.-Darcy uśmiechnęła się i położyła swoją głowę na jego ramieniu.Harry wziął ją na ręce i zaniósł do pokoju .Położył się tym razem 
koło niej .Darcy położyła głowę na jego ramieniu ,a on rękę na jej barku .Darcy przytuliła się mocniej ,drugą ręką łapiąc z jego dłoń.
-Dobrze ,że śpisz ze mną ,bałabym się zasnąć po tym idiotycznym filmie .-Powiedziała Darcy patrząć się na niego .
-Nie był ,aż taki idiotyczny.
-Był!-Powiedziała.Tymczasem Ann i Niall stali w korku ,bo od tamtej pory jeszcze nie dojechali do domu .Przecież Niall musiał zjeść w swoim ukochanym Nando's .
-Ja pierdole ile można jechać i jechać .-Powtarzała Ann .
-To co mam ci poradzić ? Nie widzisz ,że stoimy w korku .-Mówił zdenerwowany Niall ,który też wolałby być w domu .
-To nie możesz jakoś ich wyminąć ?-Pytała Ann .
-A co ja jestem jakiś batman i mam nad nimi przelecieć?-Ann popatrzyła na niego .
-Aleś ty kurwa zabawny .
-No!To lepiej mi tutaj się nie wtrącaj jak się nie znasz!
-Co masz na myśli ,że jestem głupia ? -Ann szukała znów dziury w całym .
-Znowu zaczynasz ?-Droga w końcu się zwolniła ale okazało się ,że zeszło powietrze z koła .
-No to sobie postoimy .-Powiedział .
-Coś ty kurwa na jakiegoś nohża wjechał? To nie balon igłą tego nie przebijesz .-Powiedziała Ann.

piątek, 5 kwietnia 2013

40.


Gdzie jesteśmy ?

Harry jechał dość długo .Darcy nawet nie zorientowała się kiedy ,aż tak się ściemniło.Przez całą drogę było podobnie jak wcześniej .Darcy nie czuła się w jego 
towarzystwie komfortowo ,a to nie wróżyło dobrze.
-Co tak długo jedziemy ,chyba nie chcesz mnie... zabić ? -Pytała Darcy żartując sobie ale mówiła to poważnym tonem .
-Boisz się mnie ? -Zapytał zatroskany Harry ,który myślał ,że Darcy naprawdę jest przestraszona .Darcy zaśmiała się tylko kpiąco .
-Żartujesz ?Co miałbyś mi zrobić ? Zresztą nie mam nic co mogło by cię zadowolić więc nie miał byś powodu.-Mówiła Darcy ,a Harry patrzy na drogę ,bo było ciemno .
-Jesteśmy na miejscu .-Powiedział Harry zatrzymując pojazd .Darcy nie wiedziała po co ją tu zabrał .W okół widać było tylko ciemność i las.Harry naprawdę zaczął ją przerażać .
-Aaa po co ,w ogóle gdzie ty chcesz mnie zabrać ?-Pytała Darcy ,która nie miała pojęcia co to za miejsce.Harry uśmiechnął się.
-Zaufaj mi .-Powiedział .Darcy nie zastanawiała się co będzie tylko poszła za Harrym.Na dodatek nie wzięła go za rękę ,bo chciała pokazać ,że się nie boi ,a 
po za tym to jeszcze mu nie wybaczyła.Szła i chciała jak najszybciej wrócić do auta i pojechać do domu .Było jej zimno ale nie dała tego po sobie poznać.W końcu z ciemności wyjawił się 
dom .Darcy od razu zorientowała się ,że to dom do którego Harry zabrał całe One Direction ,żeby z nim odpocząć.To był naprawdę miły gest ale Darcy nadal nie zapominała co Harry jej zrobił.
-Podoba ci się ? -Zapytał .Darcy oczywiście nie okazywała tego tak bardzo.
-Podoba .-Odpowiedziała sucho .Harry przejmował się ,że nie uda mu się niczego naprawić .Ta atmosfera między nimi tak strasznie go dopijała i doprowadzała do szału.Zachowuj się tak jak wcześniej !-Harry 
myślał ,że najchętniej by tak powiedział ale to nie było możliwe .Widać po Harry było ,że jest zawiedziony jej zachowaniem .
-Wejdźmy do środka .-Powiedział Harry .Stając za nią umiejscowił swoją rękę na jej plecach .Darcy pomału weszła do środka i była olśniona .Wszystko było przygotowane .Na szklanym stoliku leżały dwie lampki na szampana ,który znajdował się na środku 
stołu ,na kanapie leżał się prezent ,a na nim karteczka .Darcy nie chciała dać się tak szybko przekonać ale przez chwilę przeszła jej dziwna myśl przez głowę.Przecież Harry przez cały czas był z Ann albo z nią od momentu w którym się pokłócili.
To kiedy zdążył to przygotować ?-Zastanawiała się i nie mogła znaleźć na to odpowiedzi .Darcy usiadła nie pewnie na sofie ,a Harry zajął miejsce tuż obok,był stosunkowo blisko .
-Wiesz dlaczego cię tutaj przyprowadziłem ?-Zapytał Harry .Darcy popatrzyła na niego.
-Pewnie znów chciałeś mnie przeprosić.-Powiedziała lekko .
-To też ale chciałbym ci coś jeszcze wytłumaczyć.Wiem ,że to co teraz ci powiem nie będzie mnie z niczego usprawiedliwiało ale wracając do ostatniej sytuacji...
W dzień ,który przyjechałem ci się oświadczyć powiedziałaś ,że robię to tylko po to ,żebyś zmiękła i wróciła do mnie.Chciałem zrobić to już wcześniej.Miałem zamiar zrobić to tutaj . W miejscu ,w którym jako jedyne czuję się pewny tego kim jestem .
Nie chcę ,żebyś znów słuchała tego przez co jest teraz tak jak jest.Poprostu odbiło mi .-Darcy szanowała to ,że Harry jest taki szczery .Faktycznie wszystko by się 
zgadzało .Darcy też wydawało się ,że musiał zrobić to wcześniej.
-Nie powiesz nic ?-Zapytał Harry ,który poczuł się zażenowany.A co miałabym ci niby powiedzieć ?-Myślała Darcy .
-Mogę zobaczyć skoro to i tak nie aktualne?-Zapytała zmieniając temat .Harry oczywiście skinął głową ,a Darcy wzięła się za odpakowanie małego prezentu w którym były bilety na podróż do Włoch.
-Byłam już tam .-Powiedziała Darcy i uśmiechnęła się wścibsko .Następnie otworzyła kartkę w której było wyznanie miłosne Harrego .Darcy jak już 
wcześniej zauważyła pomimo jego zachowania okazał się być romantykiem .Darcy brakowało jeszcze jednego szczegółu.
-Aaa ... mogę zobaczyć pierścionek?-Zapytała i miała ochotę złapać się za głowę ,że to zrobiła ale ta bardzo chciała go zobaczyć.
-Bardzo chciałbym ci pokazać ale nie mam go .-Powiedział Harry i dopiero teraz przypomniał sobie co z nim się stało.
-Czemu ?-Zapytała i zadał była dociekliwa .
-Wyrzuciłem .-Od powiedział .Darcy była w szoku .
-Dlaczego ? -Pytała.
-Kupiłem go tylko dla ciebie ale skoro się nie zgodziłaś to nie był mi już potrzebny .Tylko tobie chciałem go dać ,a myślałem ,że już nigdy nie będziemy siedzieć tutaj razem .-Harry widocznie myślał ,że 
to już definitywny koniec.
-Coś ty zrobił Harry !To był pierścionek zaręczynowy .Jak mogłeś go wyrzucić?-Pytała Darcy ,która była oburzona .
-Jeśli chcesz kupię ci taki sam !-Harry był w ekstazie kiedy słyszał ,że Darcy chciała by go dostać .
-Nie powiedziałam ,że chce .-Darcy dopiero teraz zorientowała się ,że z jej wypowiedzi wynikło ,że już mu wybaczyła.
-Wiem ,że teraz nie ale jak wszystko się ułoży to wtedy .-Powtarzał Harry .
-Po pierwsze nie wiadomo czy się ułoży ! A po drugie to już nie będzie to samo .-Darcy miała na myśli pierścionek .
-Wiem ,że po tym co zrobiłem to już nie będzie to samo .-Harry oczywiście nie skapował ,że chodzi jej o pierścionek tylko i Miley ale to może nawet i lepiej .
-Myślała Darcy ,bo znów zrobiła kolejny krok ku temu ,żeby przybliżyć go do siebie.
-Zjemy coś  ? -Zapytała Darcy ,która była strasznie głodna.Harry wstał ,zaglądnął do lodówki ,a ona była prawie pusta.O ciepłym posiłku nie było mowy .
-Zrobię ci kanapki .-Powiedział Harry i było mu wstyd ,że zapomniał po drodze ,żeby kupić coś do jedznia .Harry przyniósł jej jedzenie ,a Darcy przyglądnęła się 
kanapką .
-Już myślałam,że pokroisz jak Ann pomidora w ćwiartki a ser w kostkę .-Powiedziała Darcy i zaczęła się śmiać .Harry oczywiście nie miał pojęcia co ma na myśli.
Darcy szybko opróżniła talerz .
-Mam cię odwieźć do domu ?-Pytał Harry ,a Darcy się wkurzyła .Przecież chciała tam zostać ,a teraz nie powie ,że nie.
-Jasne .-Powiedziała Darcy i pomyślała ,że to idiota .Harry poszedł na chwilę do łazienki ,a Darcy kombinowała co zrobić ,żeby nie wracać do domu .Nic nie mogło wpaść jej do głowy.W końcu wzięła Harrego kluczyki 
i schowała je do kieszeni.
-Możemy już jechać?-Zapytała Darcy i udawała ,że jest już gotowa do wyjścia.Harry nie mógł znaleźć kluczyków bo przecież nie było to możliwe .
-Nie wiem gdzie kluczyki .-Powiedział Harry i wzruszył ramionami .
-Nawet tak nie mów .-Harry jeszcze przez chwilę szukał kluczy aż dał sobie w końcu spokój .Darcy potrzebowała tego ,żeby Harry położył się koło niej i mocno ją 
przytulił.
-Będziemy musieli tu przenocować.-Powiedział Harry .Darcy postanowiła więcej nie udawać ,że ta bardzo ją to rusza ,bo przecież zaraz wymyśli ,że zadzwoni po Nialla 
,żeby po nich przyjechał.
-Trudno .-Powiedziała tym razem z większym entuzjazmem .Harry zaprowadził Darcy do pokoju ,wziął sobie kołdrę .
-Dobranoc .-Powiedział .Gdzie ty chuju leziesz .-Powtarzała sobie Darcy w myślach .
-Dobranoc .-Odpowiedziała.

czwartek, 4 kwietnia 2013

38.


To gdzie ... ?

Darcy nie wiedziała co teraz nastąpi .Kiedy Niall zostawił im wolną rękę to było strasznie stresujące .
-Odwieziesz mnie do domu ? -Zapytała Darcy ,która chciała w jakiś sposób rozpocząć rozmowę .Harry ciągle chciał by wszystko wyglądało tak jak wcześniej ale 
nie wiedział jak ma to zmienić
-Pewnie.Mogę cię gdzieś jeszcze zabrać ?-Zapytał ,Darcy skinęła głową ,a Harry poszedł po auto ,które było zaparkowane kilometr od Nialla. Darcy została sama i mogła odetchnąć.Usiadła na kanapie i czekała na niego.Tymczasem Ann zdążyła wyjść z pokoju.
-Co już po wszystkim ?-Zapytała jakby zazdrosna Darcy .Ann poprawiła włosy .
-Coś się stało ? Co ty taka dziwna ?-Zapytała Ann .Darcy oczywiście udawała ,że jest w porządku chociaż tak naprawdę nie było . 
-Normalna .-Powiedziała.
-A gdzie Harry ? -Zapytała Ann .
-Poszedł po auto .-Ann uśmiechnęła się.
-To co jedziecie gdzieś? -Mówiła jakby się cieszyła ,że wszystko wraca do normy.
-Nie wiem wątpię.-Powiedziała zawiedziona . 
-Na coś liczyłaś? Myślałam ,że jestem wkurzona na niego .-Powiedziała Ann .
-No jestem ,ale jak ma tak być jak jest teraz to ja nie chcę .-Darcy miała na myśli tą dziwną atmosferę jaka między nimi panowała.
-Co masz na myśli ? -Pytała Ann . 
-Panuje między nami cisza .On nic nie robi ani nie mówi ,żebym czuła się jak wcześniej .-Darcy histeryzowała.
-Przestań ! On nie wie co robić ,bo nie wie na ile może się posunąć .-Tłumaczyła jej Ann ,a Darcy myślała ,że Harry w gruncie rzeczy się stara ale nie chciała 
by zachowywał się tak nienaturalnie.Harry nagle wszedł do środka .Darcy wstała i pożegnała się z Ann i czuła jakoś samotnie ,brakowało jej wcześniejszego Harrego .
Jadąc autem Darcy znów zauważyła ,że Harry nie nie mówi 
-Mam do ciebie pytanie .-Powiedziała Darcy ,a Harry potulny jak baranek siedział i uważnie się przysłuchiwał co ma mu do powiedzenia. 
-W taki sposób chcesz to naprawić ?Przecież nic nie mówisz ,zachowujesz się jakbyś musiał latać za mną jak piesek .-Darcy nie pasowało jego zachowanie .Harry nie wiedział 
co ma jej na to odpowiedzieć .Przecież stara się by udowodnić jej ,że naprawdę mu na niej zależy.
-Dobra ,nie ważne.Przespałeś się z Miley ? -Darcy w końcu weszła w konkrety.
-Nie zrobiłem tego .-Powiedział Harry poważnie .
-Jaką mam pewność ,że mnie nie okłamujesz tak jak wcześniej?-Darcy chciała ,żeby jej się tłumaczył.
-Prawie by do tego doszło ale przysięgam ,że tego nie zrobiłem .-Nie musisz być ,aż tak szczery .-Myślała Darcy .
-Ostanie pytanie i nie będę cię już męczyć .-Darcy postanowiła ,że jeśli źle na nie odpowie to zaważy to na ich przyszłości.
-Słucham .-Powiedział.
-Dlaczego powiedziałeś,że nadal coś do niej czujesz ?Nie chcę ,żebyś darzył ją uczucie będąc ze mną.-Darcy długo zastanawiała się czy to powiedzieć ale w końcu 
udało jej się .
-Darcy przysięgam ,że nie wiedziałem co mówię .Zawsze byłem taki ,zawsze nie potrafiłem być z jedną kobietą .Naprawdę cię kocham i chcę być tylko z tobą .-Mówił Harry łapiąc ją za rękę przy czym patrzył się na nią 
,żeby wiedziała ,że nie kłamie .Darcy była tak zakochana w jego uśmiechu i dołkach w policzkach ,że nie mogła nie patrzeć .Harry nawet nie zorientował się ,że wjechał komuś w tył samochodu.
-O kurwa .-Powiedziała Ann zjeżdżając na dół .Niall też lekko się obsunął z siedzenia.
-Mówiłem ci ,mówiłem ci ,że to nie jest dobry pomysł .-Powtarzał zdenerwowany Niall ,kiedy Harry wjechał mu w tył samochodu .Ann namówiła Niall ,żeby śledzić Harrego i Darcy .
Chciała wiedzieć jak potoczy się sytuacja.Słyszała jak Harry mówi ,że chce ją gdzieś zabrać tylko dziwiła się dlaczego jej o tym nie powiedziała.Miała już wcześniej ją o to 
zapytać ale byłoby ,że podsłuchiwała .Niall widział przez lusterko ,że Harry wysiada z auta .
-Super teraz będzie miał do mnie pretensje ,że za nim łażę .Mówił ,że dzisiaj chce ją gdzieś zabrać i mam cię jakoś przetrzymać ,żebyś im nie przeszkadzała.-Ann popatrzyła na niego .
-Ja widzę ,że ty mi nic nie mówisz !Trzeba było powiedzieć to byśmy za nimi nie jechali! Co ja nie przeszkadzała?-Ann postanowiła ,że rozliczy się z Niallem później.
-Patrz się w szybę ja to załatwię .-Powiedziała Ann zakładając kaptur i okulary na oczy .
-Przepraszam ,możemy załatwić to jakoś prywatniej ? -Zapytał Harry ,który pewnie chciał uniknąć szumu w okół tego.Ann przez cały czas patrzyła się podłogę.
-500 dolców będziemy kwita .-Powiedziała zmieniając głos i wystawiając do niego rękę .Harremu ten głos wydał się znajomy ale na szczęście nie zorientował się ,ze jest coś 
nie tak.Harry dał ile kazała i wrócił do Darcy .
-Co ? -zapytała.
-Nie wiem jakieś pojeby .-Powiedział Harry ,a cała sytuacja wydała mu się dziwna .
-Nie chcieli dzwonić na policje ?-Pytała .
-Nie ,dałem im 500 dolarów .-Darcy zaśmiała się .
-Aż tyle? To już bardziej by ci się opłacało zapłacić odszkodowanie .-Powiedziała Darcy .Kiedy Niall tylko uwolnił się z korka 
wyjechał szybko do przodu,a Ann śmiała się jak głupia .
-Ojebaliśmy Harrego na 500 dolców .-Mówiła pokazując Niallowi kasę.
-No za te 500 dolców naprawimy auto ,które rozjebał więc się nie ciesz .-Ann nie chodziło o pieniądze tylko o fakt ,że dał je.
-Tyle masz kasy ,że możesz sobie naprawić. Powiedziała Ann .
-Ty też .-Powiedział Niall .
-Skąd wiesz ? Harry ci powiedział ! -Ann myślała ,że Niall o tym nie wie.
-Ups .-Powiedział Niall. Tymczasem Darcy siedziała oparta o siedzenie i włączyła sobie radio skoro nie rozmawiają normalnie to przynajmniej zagłuszy tą ciszę muzyką .
-A gdzie my jedziemy ? -Pytała Darcy.
-Zobaczysz.-Powiedział tylko .
-Mam nadzieję ,że nie do Miley .-Powiedziała złośliwe .

środa, 3 kwietnia 2013

37.


Ja nie wiem ...

Przez całą podróż samolotem było tak samo ja wcześniej.Na dodatek Ann przestała się odzywać ,bo miała dosyć ich zachowania .Przed lotniskiem czekał Niall w samochodzie .
Ann było dziwnie ,że Harry pojedzie do domu .Zazwyczaj wszyscy jechali do nas .-Myślała Ann i zastanawiała się czemu jej na tym zależy przecież to było spełnienie 
jej marzeń ,chyba zdążyła się do tego przyzwyczaić.Ann na przywitanie pocałowała Nialla. Stali na przeciwko siebie i całowali się ze 2 minuty .Dla Darcy robiło się to 
coraz bardziej wkurzające.Oczywiście nie odezwała się ani słowem .
-Co macie takie miny ? -Zapytał Niall,który był tak szczęśliwy obecnością Ann ,że zupełnie zapomniał po co tam pojechali .
-No dziwne ,żebyśmy mieli inne, tępaku .-Powiedziała Darcy ,która nie wiedziała ,ze Niall o wszystkim wiedział .Ann oczywiście zdecydowała ,ze lepiej jak się 
o tym nie dowie .Nie chciała ,żeby takie nastroje panowały również między nią a nim .Niall dopiero teraz przypomniał sobie o co chodzi i poczuł się wystraszony.
Wysoki ton Darcy sprawił ,że miał wrażanie ,że Ann powiedziała jej ,że już wcześniej wiedział.
-Co ty zła na mnie ? -Zapytał Niall ,który miał nadzieję ,że tego nie zrobiła.
-Nie .-Powiedziała i nie tłumaczyła się więcej.Kiedy Niall jechał zaproponował coś zupełnie nie przewidywalnego .
-Może pojedziemy do mnie na obiad ?-Niall chciał w ten sposób pomóc Harremu .
-Ty w ogóle gotować umiesz?Jak zamówiłeś jakieś tłuste żarcie to ja dziękuje mogę sobie sama zamówić .-Powiedziała Darcy i miała na myśli fast food ,który Niall
ubóstwia .
-Własnie ,że umiem .-Powiedział zdenerwowany Niall. Darcy pewnie by odmówiła ale z racji tego ,że go obraziła zgodziła się .Harry bez wątpliwości powiedział ,że pojedzie ,a Ann nie miała wyboru ,bo Niall jej kazał.
-Czemu nic nie mówicie ?-Pytał Niall obracając się do tyłu .
-A co mamy mówić?-Darcy oczywiście co chwilę wybuchała złością ,a Harry nic się nie odzywał.
-Nie wiem siedzicie jak muły i stypa jest .-Powiedział i włączył muzykę ,bo denerwowała go taka cisza.Wszyscy byli już na miejscu .Harry chciał otworzyć Darcy drzwi ale ona popchała je gwałtownie ręką.
-Obejdzie się .-Powiedziała i ani przez chwilę nie zachowywała się normalnie .Ann się jej nie dziwiła ale była pewna ,że Darcy mu wybaczy ,bo gdyby 
tak nie było nie pojechała by z nimi ,więc po co te całe przedstawienie ?-Zastanawiała się .
-Musi się podgrzać .-Powiedział Niall i nastawił piekarnik. Niall za ten czas usiadł na kanapie ,a Ann na nim .Włączyli sobie telewizor ,a Niall nie przestawał 
ją dotykać.To takie straszne patrzyć na kogoś jak się przytula i mówi do siebie czułe słówka kiedy samemu się nie może .-Myślała Darcy i zawiesiła na chwilę wzrok na Harrego ale nie na długo .Kiedy tylko spojrzał 
w jej strowę obróciła się .Co oczywiście wyglądało gorzej jakby się patrzyła .
-Wiem ,że to nie najlepszy moment ale moglibyśmy dzisiaj porozmawiać na osobności ? -Zapytał w końcu Harry .
-Co masz na myśli ? -Zapytała Darcy .
-Myślałem ,że się gdzieś dzisiaj spotkamy i porozmawiamy na poważnie .-Powiedział.
-Łał robią postępy .-Mówiła Ann do Nialla po cichu.
-Nie wiem czy to ma sens w ogóle .Harry powiedz mi jak ty sobie teraz nas wyobrażasz ? -Pytała Darcy i stawiał Harrego w takiej sytuacji przy wszystkich .
-Myślę ,że pomału możemy to w jakiś sposób sprostować .-Harry myślał ,że Darcy nieco stonuje ale się mylił.
-My ? Raczej ty ,nie ja ! -Powiedziała. Ann z Niallem przenieśli się do pokoju ,bo słuchanie tego nie było najlepszym rozwiązaniem ,zresztą chcieli nadrobić 
ostatnią noc.
-Darcy co mam zrobić ,żebyś mi wybaczyła ?-Pytał Harry i czuł się nieco bardziej rozluźniony kiedy Ann z Niallem opuścili pomieszczenie .Harry przysunął się krzesłem 
nieco bliżej .
-Co robisz ?-Zapytała Darcy .
-Chcę cię przytulić ,pozwól mi na to .-Mówił Harry i zbliżał się coraz bliżej .Darcy już nie mogła wytrzymać nie czekał ,aż Harry ją przytuli tylko sama to zrobiła .Harry był zaskoczony ale tak długo na to czekał.
Przytulał ją bardzo mocno i gładził po plecach .
-Nawet nie wiesz jakie to dla mnie ważne .-Powiedział ,a Darcy pomimo tego ,że go przytuliła nadal czuła nienawiść .
-Chciałabym ci zaufać ale się boję .-Powiedziała .
-Przysięgam ,że już nigdy nie zrobię nic co sprawiło by ci cierpienie .-Darcy nie wiedziała co ma myśleć ale te słowa były takie prawdziwe.
-Musimy od siebie odpocząć na jakiś czas.-Nie mówiła nie ,a to już było dużym plusem .
-Darcy nie możesz odpocząć odemnie  będąc przy mnie ?-Te słowa w ogóle nie miały sensu .Darcy uśmiechnęła się bardziej szczerze niż ostatnim czasem .
-W końcu się uśmiechnęłaś .-Powiedział Harry .
-Nie wykorzystuj tego .-Powiedziała.
-Pali się ! -Krzyczał Niall wychodząc w rozpiętej koszuli .Darcy i Harry przyglądali się mu .
-Co się tak gapicie ? Patrzcie jaki dym za wami !Nie czujecie czy co .-Powiedział Niall wyłączając piekarnik.
-Z obiadu nici .-Powiedział.
-Trzeba było pilnować ,a nie .-Powiedziała Darcy .
-Myślałem ,że widzicie i czujecie ! -Mówił wkurzony Niall.
-A pocałujcie mnie w dupę .Sami sobie zróbcie .-Powiedział i wrócił do Ann zamykając za sobą drzwi .
-Jesteś głodna ? -Zapytał Harry ,a Darcy pokiwała tylko głową .
-Ja też nie .-Powiedział.