Co ty robisz ...?
Ann gdy tylko zobaczyła przeźroczystą wodę w butelce od razu się uśmiechnęła.Położyła dwie butelki na podłodze i chciała już zamykać drzwi ale dostawca
czekał na jego należność .Ann zupełnie zapomniała o zapłacie ale zorientowała się ,że nie ma przy sobie ani centa .
-Niall!Rachunek do ciebie .-Powiedziała Ann rzucając Niallowi kwitek na kolana.Oczywiście nie pasowało mu to zachowanie ale nie chciał robić scen przy młodym
chłopaku ,postanowił zapłacić.Ann z Darcy rozłożyły się wygodnie na kanapie zajmując prawie całą tak ,że Niall nie widział dla siebie miejsca.
-Wiesz co ? Zaczynasz mnie wkurwiać .-Powiedział tym razem bardziej stanowczo.Ann oczywiście nie brała tego na poważnie .Odkręciła butelkę z alkoholem i przyniosła
12 kieliszów .Darcy od razu zorientowała się co jest grane .Miałyśmy się napić ,a nie zachlać .-Myślała ale nie miała zamiaru tego przerywać .
Postanowiła ,że jak Ann będzie pijana to poprosi ,żeby Niall zabrał ją do domu przed Harrym jeśli nie będzie chciała .Tym bardziej ,że Harry zadzwonił do Darcy
i poinformował ją ,że wróci przed 8.Czyli miała 2 godzin na zabawę .
-Darcy no gdzie ty idziesz ?Pijemy chyba nie ? -Mówiła Ann i patrzyła jak Darcy wędruje za Niallem .
-Chwilunia .-Powiedziała łapiąc Nialla na schodach.
-Obiecasz mi coś ?-Pytała Darcy .
-Co?Więcej alkoholu ? -Pytał nie miło.
-Nie!Chciałabym ,żebyś zabrał Ann przed dziesiątą do domu jakby nie chciała wracać .Nie chcę rozczarować Harrego .-Powiedziała Darcy i na liczyła pozytywną odpowiedź .
-Nooo.-Powiedział i poszedł do pokoju na górze .Widocznie nie miała zamiaru na to patrzeć .Darcy włączyła jeszcze muzykę prawie na fula .Niall gdy tylko usłyszał
głośną muzykę zakrył uszy poduszkami.
-Kto pierwszy!-Mówiła Ann ,a Darcy i tak wiedziała ,że po trzecim kielichu odpadnie i zresztą nie ma z nią szans.
-Nie chce .Musimy na czas ?-Mówiła ,zresztą nie miała zamiaru tak szybko się upijać .
-Co boisz się ,boisz ,że ze mną przegrasz.-Powtarzała Ann ,a Darcy zrobiła wkurzoną minę .
-Nie pierdol!Co z tego ,że przegram jak ty po paru głębszych pierdolniesz .-Mówiła Darcy .Oczywiście po jej słowach zaczęły się przkamarzać ,która
to nie jest lepszym zawodnikiem ,aż w końcu Darcy zgodziła się na kolejkę shotów .Łatwiej było by przyznać ,że żadna nie ma głowy do picia ale oczywiście
ani jedna ani druga by się na to nie zgodziła .Darcy i Ann postanowiły wypić dwie kolejki na naraz czyli 12 kieliszków .Siedziały oparte na kanapie i śmiały się odchylając i opierając
głowy na oparciu .W sumie nawet nie wiedziały z czego się śmieją .Patrzyły tylko na siebie ,a jedna śmiała się głośniej do drugiej .Gdyby stał tam Niall
pewnie wydawało by mu się ,że ma doczynienia z idiotkami.
-Śmiesznie,że na przykład ty jesteś z Harrym ,a ja z Niallem .-Mówiła Ann .
-To dopiero żart hahaha.-Darcy sama nie wiedziała z czego się śmieje ,bo nie było to w ogóle śmieszne.Po pół godziny zniknęła jedna vodka ,a o drugiej już nie było
mowy.Przecież gdyby wypiły drugą butelkę nie wstałyby.
-Choć zobaczymy co Niall robi .-Mówiła Ann ,a Darcy była tak skonana ,że nie chciało jej ie wchodzić po schodach .Najlepiej zasnęła by na kanapie .
-Nie chce mi się .-Powiedziała bekając głośno.
-W sumie mi też nie .-Siadła obok i oby dwóm zamykał się oczy.Ann nawet nie musiała wchodzić do góry ,bo Niall schodził na dół.
-Co już po ? -Pytał śmiejąc się z nich .
-Bawimy się! Nie widzisz ?-Mówiła Ann,a Darcy leżała z głową obróconą w w stronę Nialla i słychać było jak chrapie .
-Faktycznie.-Powiedział i pokiwał głową .Ann szturchała Darcy w ramię ,a ona się przebudziła .
-Co ?-Powiedziała otwierając jedno oko ,bo drugie miała zalepione tuszem do rzęs.
-Jajco .-Powiedziała Ann ,a Darcy skapowała o co chodzi i wyprostowała się opierając na kanapie .
-Szybko poległyście .Pół godziny z zegarkiem w ręku .-Powiedział Niall .
-Wcale nie ,przecież zaraz kończymy pić nie? -Powiedziała Darcy zaprzeczając.
-Nie pić tylko do domu jedziemy! Ann zbieraj się .-Niall oczywiście pamiętał o obietnicy .
-Dlaczego do domu ? Jak my jeszcze pić nie skończyły .-Powiedziała Darcy ,a Niall by zdziwiony.Widocznie te 5 minut snu sprawiło ,że odżyła ale nadal była
pijana .
-No własnie.Imprezka dopiero się rozkręca.-Mówiła Ann .
-No ,a jak .-Powtarzała Darcy uśmiechając się do Ann.
-Dom ,ty ,on ,nie przypominasz sobie ?-Mówił Niall i nie chciał mówić w prost ,bo Ann to wcielony diabeł i zaraz go udusi za to ,że ją wygania i nie pozwala się bawić .
-Zmieniam zdanie .Bawimy się ,ty też Niall jutro pojedziecie do domu.-Mówiła Darcy i nakłaniała Niall do picia.Podeszła do niego i wciskała mu butelkę o ręki uśmiechając się .
-No napij się Niall! Ze mną się nie napijesz ?-Niall w sumie miał ochotę ale chciał zachować zimną krew .
-Innym razem się napijemy .-Powiedział.
-Przestań potem będzie Harry ,drugiej takiej okazji nie będzie .-Darcy stała bardzo blisko Nialla ,a Ann robiła się zazdrosna.Ściskała pięści i miała ochotę jej
przypierdolić .Zaczęła parować ze złości ,a oczy wychodziły jej z orbit.
-No Niall.-Prosiła nadal Darcy nie dając za wygraną .Ann w końcu wstała z kanapy i złapała Nialla pod rękę .
-Niall ,jedźmy do domu .-Powiedziała zachowując spokój .
-Od kiedy ty taka miła.-Mówił Niall i tym razem chcąc jej zrobić na złość zgodził się napić .
-W sumie czemu nie .-Powiedział .Darcy uśmiechnęła się szeroko i ciągła Ann o stolika .
-Nie chcę już pić!-Powiedziała wyrywając się .Niall nawet nie zauważył kiedy Ann zamówiła sobie taksówkę ,bo był zajęty piciem ...
o nie.. spodziewam sie najgorszego. coś źle wróży te zakończenie..
OdpowiedzUsuń