Mogę czy nie mogę ?
Darcy obudziła się ale Harrego nie było w łóżku .Zobaczyła tylko karteczkę leżącą koło kominka .Jeśli Harry gdzieś polazł i zostawił mnie sam to go zajebie .-Pomyślała Darcy .
Czytając Darcy od razu zmiękła i emocje jej opadły.Muszę jechać do studia .Chciałem cię obudzić ale zbyt słodko spałaś ,żeby to przerywać.Wrócę po ciebie wieczorem .Jeśli chcesz poczekaj na mnie ,a jak nie to zmówię ci taksówkę .KOCHAM CIĘ NIE ZAPOMINAJ O TYM!-
Harry tak własnie napisał.Postanowiła,że poczeka.Może Harry mnie czymś zaskoczy ? -Pomyślała .Jedyne co jej kazało jechać do domu to fakt ,że w lodówce
nie ma nic co mogła by zjeść ,a przecież była łakomczuchem .Schodząc na dół była mile zaskoczona.Na stole leżało śniadanie .Darcy czym prędzej rzuciła się na jedzenie i zjadła w końcu coś jadalnego .
Jedzenie szybko znikło z talerza ,a Darcy zaczęło się nudzić .Bardzo chciała poczekać na Harrego ale nudziło jej się.Postanowiła ,że zadzwoni do Ann i Nialla .
Przecież jak przyjadą na jakiś czas to Harry się o tym nie dowie .Darcy zastanawiała się tylko czy Niall wie jak tutaj dojechać .
-Niall ?-Pytała słysząc zdenerwowany głos.
-Co ?-Mówił ,a Darcy zastanawiała się czy w ogóle ma jej numer telefonu.
-Wiesz kto mówi ?-Pytała Darcy .
-Tak wiem ,Darcy mówi .-Niall chyba naprawdę był wkurzony .Darcy już nie wiedziała czy ma pytać ,żeby przyjechali ale postanowiła ,że zaryzykuje .
-Mogliśbyście przyjechać do tego... drugiego domu Harrego ,nudzi mi się ,a muszę na niego poczekać. -Pytała niepewnie Darcy.
-Nie wiem .-Powiedział zmarnowany.
-Co ? Przyjedziemy!-Mówiła Ann ,która słyszała co Darcy mówi ,bo gdy dzwoniła Ann oczywiście kazała dać mu na głośno mówiący .Darcy słyszała tylko głos Ann
w tle .Niall zdążył już się rozłączyć.
-Kurwa co za cham .-Powiedziała do siebie i zastanawiała się czy przyjadą .Darcy pomyślała,że mogła zadzwonić do Ann ale postanowiła ,że nie będzie robić tego drugi
raz .Darcy przykryła się kocem i zrobiła sobie ciepłej herbaty .Była dopiero 14 ,a Harry pewnie wróciłby o 18 albo i później.Leżała i robiło się coraz zimniej .
Szkoda tylko ,że Harry zapomniał przynieść drewno .Darcy nie miała co wrzucić do kominka .Postanowiła ,że rozejrzy się dookoła domu.Nigdzie nie mogla znaleźć nic
co przypomniało by drewno.Zauważyła tylko basen w którym była spuszczona woda .Od razu naszła ją ochota na wakacje .Darcy wróciła do domu i zauważyła ,że na stole
leży sokowirówka .Darcy była przestraszona ,przecież jak wychodziła na stole nic takie nie było.Boże ale jestem głupia .Dlaczego nie zamknęłam drzwi ?-Zastanawiała się Darcy .Nagle firanka zaczęła się ruszać ,a spod niej wystawały buty .
Darcy zaczęła krzyczeć ,bo była przestraszona.
-Hahahahahahhahahah jaka idiotka.-Powiedziała Ann wychodząc z za firanki.
-Sama jesteś idiotka.-Powiedziała Darcy ,której naprawdę narobiła stracha .
-Nie skapnęłaś się ,że to my ? Przecież dzwoniłaś ,żebyśmy przyjechali .-Powiedziała Ann .
-No jak zobaczyłam męskie buty to się przestraszyłam!-Mówiła.
-Dobre nie ? Pożyczyłam sobie od Harrego jakieś gumowce .-Powiedziała ściągając buty .
-A gdzie Niall ? -Zapytała Darcy .Ann zaśmiała się .
-Poszedł do góry się załatwić ,zresztą się do mnie nie odzywa .-Powiedziała.
-Dlaczego ? -Pytała Darcy .
-Bo Andy zapytał czy przyjdę do niego na urodziny,a ja się zgodziła.-Darcy popatrzyła na nią wrednie .
-To co ty wyprawiasz ? -Pytała.
-To mój przyjaciel nie mogłam mu odmówić w końcu to jego urodziny.-Niall schodził ze schodów i wszystko słyszał.Nawet na nią nie popatrzył tylko przywitał
się z Darcy .
-Cześć .
-Teraz cześć ,a przez telefon to co ,no ,nie ,może .-Wymieniała Darcy ,która była wkurzona ,że wyładowuje swoje emocje na niej .
-Wszyscy się mnie dzisiaj dobijajcie .-Mówił Niall i zaczął pić sok ,który leżał na stole.
-To moje .Ciasto mi wpierdoliłeś jeszcze sok wypijesz ? -Pytała .Niall przesunął szklankę i założył ręce na siebie .
-To sobie wypij!-Ann podeszła do niego wskakując na kanapę .
-No Niall, uśmiechnij się .-Mówiła łapiąc go za policzki i rozciągając na różne strony.
-Kurwa to boli.-Powiedział.
-Aleś ty kurwa delikatny.-Mówiła Ann i od razu wyskoczyła z pytaniem do Darcy .
-To co pijemy !-Mówiła uśmiechając się i puszczając Darcy oczko .
-No w sumie dlaczego nie .-Darcy zastanawiała się czy Harry się nie wkurzy ale pomyślała ,że jakoś ich wygoni przed nim.
-To ja jadę do domu .-Odezwał się Niall.
-Do żadnego domu! Do domu to ty będziesz musiał mnie potem odwieźć .-Powiedziała śmiejąc się razem z Darcy .
-A to do tego ci jestem tylko potrzebny.-Powiedział.
-No nie tylko jeszcze do innych czynności życiowych .-Mówiła Ann .Darcy chciała zadzwonić po alkohol ale przypomniała sobie ,że nie zna adresu .
-Niall masz dzwoń .-Powiedziała podając mu telefon .
-Hoho na pewno nie! -Powiedział i tym razem on mógł pośmiać się z nich ale nie trwało to długo .
-Dzwoń !Bo pojadę do Andyego na imprezę jak nie mogę się tutaj napić.-Niall wiedział ,że jest do tego zdolna więc zrobił to co kazały.Niestety ale musiały poczekać
około godziny .Darcy zaczęła się obawiać ,ze nie zdąży ich się pozbyć w porę ale musiała się napić .
-Dlaczego jesteś taka? -Pytał Niall ,a Ann w tym czasie plotkowała z Darcy i nie zwracała uwagi na to co mówi .Darcy szturchnął ją w ramię .
-Co ? -Zapytała .
-Niall do ciebie mówi.
-Coś mówiłeś ? -Pytała odwracając się w jego stronę.
-Nie nic nie mówiłem.Tak sobie mruczę pod nosem wiesz.-Powiedział.
-To mrucz sobie .-Mówiła Ann .
-No Ann !-Powiedziała nieco ciszej.
-Co mówiłeś Niall ,powtórz.-W prawdzie nie interesowało ją to ,bo wolała poplotkować z Darcy .
-Mówiłem ,że ...-Niall nie zdążył powiedzieć ,bo zadzwonił do niej telefon.
-No halo ?
-To Harry ?-zapytała Darcy .
-Nie to Andy .-Powiedziała Ann wchodząc do góry .
-Gdzie leziesz ! Wracaj się .-Niall przeskoczył przez kanapę i zabrał jej telefon po czym przerwał połączenie .
-Koniec!-Powiedział .
-Zwariowałeś ?To przecież tylko kolega. -Powiedziała i sama do niego zadzwoniła po czym poszła do góry.
-Zajebiście .-Powiedział Niall wracając do Darcy.
-Nie przejmuj się.-Powiedziała Darcy ,a Niall popatrzył na nią.
-Ona mnie nie szanuje.-Darcy wiedziała ,że nie powinna tego mówić ale chciała ,żeby poczuł się lepiej .
-Ona jest w tobie tak zakochana ,że nigdy by ci czegoś takiego nie zrobiła.Robi to tylko ,żebyś był zazdrosny.Udawaj ,że cię to nie rusza ,zobaczysz wtedy przestanie.-Do drzwi zadzwonił dzwonek.
-Vodka przyjechała.-Powiedziała Ann zbiegając po schodach i otwierając drzwi .
-No nie wiem .-Powiedział Niall.
hahaha, juz myślałam, że dostanie nohżem w plecy albo kosę. :D
OdpowiedzUsuńno nie! Ann zachowanie wobec Nialla jest karygodne! ale tak słodko się droczą! <33 a Harry jest taki romantyczny, kocham go!