poniedziałek, 18 listopada 2013

(...)

Gdzie ty idziesz ?

Alkohol ,długa podróż i dodatkowy stres sprawił ,że Harry odrazu wylądował w łóżku.Darcy chciała ,żeby wyjaśnił jej dlaczego myślał ,że jest w ciąży ale to nie było najważniejszym punktem jej rozważań .Darcy była niesamowicie rozczarowana kiedy Harry nie miał ochoty na 'małe co nieco' przecież nie widzieli się tydzień. Zaczęła nabierać podejrzeń .Może nie jestem wystarczająco atrakcyjna ? A może Harry jest impotentem ? -Przestań ,przecież ma dopiero 19 lat!-Puknęła się w głowie i przerwała swoje rozważania .Było juz późno więc położyła się koło Harrego.
-A może faktycznie nie jestem dla niego wystarczająco atrakcyjna ? -Darcy ochyliła bluzke spojrzała na swoje piersi a potem pośladki .-Nieee ja mam wszystko na miejscu to z nim musi być coś nie tak .-Powtarzała sobie w myślach .Darcy przebudziała się i myślała ,że rano Harry będzie bardziej skory do zabawy .Jednak znowu spotkała się z roczarowaniem, bo Harry był już ubrany i zjadał ostanie kawałki ciasta .Wyglądało na to ,że gdzieś się wybiera .
-Harry ? Gdzie ty idziesz ? -Pytała i nie ukrywała złości .
-Nie denerwuj się ,obiecałem Niallowi ,że się z nim dzisiaj spotkam .-Powiedział Harry .
-Z Niallem widziałeś się cały tydzień ,a ze mną nie .-Darcy oczywiście znalazla na to wyjasnienie .Harry podszedł do niej robiąc smutną i minę i powiedział :
-Nie denerwuj sie pysiu !-Mówiąc szczypnął ja w brzuch .
-Jaki pysiu ? Sugerujesz coś ?-Przez wczorejsze podejrzenia zaczęła być bardziej wrażliwa .
-Zwariowałaś ? Może ty faktycznie jesteś w ciąży tylko mi nie mówisz .Dziwinie się zachowujesz .-Harry pocałował Darcy w policzel i zakładając marynarkę wyszedł .Darcy dotykała sie bo brzuchu i spojrzała w lustro .
-Jestem gruba.-Mówiła wymuszjąc płacz.
-Chyba głupia,a nie gruba .Powiedziała Ann .Darcy nawet nie zauważyła kiedy zdążyła wejść .
-A co ty sobie tak wchodzisz bez zapowiedzi ?-Powiedziała Darcy .
-Jakiej zapowiedzi? Zapowiedź to ty możesz sobie ogladnąć ale filmu .Co Harry nie zamoczył kija ? -Pytała Ann śmiejąc się przy tym .
-Kija ? Kija to ci może Niall zamoczyć !-Mówiła .
-Przecież mowiłam ci ,że już z nim nie jestem więc nie będzie nic moczył .-Ann usiadła na łóżu .
-Widziałam Harrego na schodach .Do kogo tak się spieszył ,bo chyba nie do ciebie .
-Do Nialla .-Odpowiedziała .
-Przecież widział się z nim cały tydzień .Nie uważasz ,ze to troche dziwne ?Może są gejami .-Ann wzruszyła ramionami .
-Harry nie jest żadnym gejem .-Powiedziała stanowczo .
-Ja tam nie wiem nie ,nie sprawdzałam .
-Bardzo śmieszne .-Powiedziała Darcy .
-Dzisiaj urodziny kolegi Zayna idziesz ? Będą wszyscy ,Harry zapewne też.-Darcy była zdzwiona .
-Nic mi nie mówił !
-Ubierz się impreza za dwie godziny .
-Co ? Musze do niego zadzwonić .-Darcy myślala ,że Harry znów ja oszukuje i knuje coś za jej plecami .Harry oczywiście nie odebrał .Darcy teraz naprawdę się zdenerwowała i pomyślała ,że nie zależnie od tego czy pojawi się tu za chwile ona i tak tam przyjdzie .
-Nie odbiera! Poczekaj na mnie pójdziemy razem .-Mówiła wychodząc z pokoju ale Ann już nie było .
-Kurwa gdzie ją tak nosi .-Powiedziała sama do siebie .Kiedy przygotowała się podjechała po Ann pod dom Liama .Znajdując się już na miejscu zobaczyła ich razem przed domem .Oczywiście nie zabrakło czułych gestów i pocałunków .
-Koniec tego dobrego .-Powiedziała wchodząc między nich .-Nie będziecie się całować prznajmniej przy mnie !Ciekawe co Niall na to powie. Wstydźcie się.-Kontunułowała.Darcy została zignorowana bo oboje weszli do jej auta nie pozostawiając komentarzu .
-Dlaczego nikt nie zwraca na mnie uwagi .-Powiedziała wkładając kluczyki do stacyjki .
-Halo .-Ann odebrała telefon .
-No, masz .-Powiedziała podając go Darcy .
-Harry ? Dlaczego nic mi nie powiedziałeś o imprezie ! -Darcy była bardzo zła .
-No bo ...-Darcy nie dawała mu dojść do słowa .
-Jesteś chamem ,nie nawidzie cię !
-Po co miałem ci to mówić skoro ...-Darcy znów przerwała .
-Co skoro ? Co może powiesz mi ,że to impreza bez dziewczyn ? To bardzo dziwne bo Ann jakoś została zaproszona.-Darcy nie przestawała krzyczeć .-Ale niestety ja już tam jadę więć nie martw się nie zabraknie mnie tam.-Dodała .
-Zamknij się ! Nie miałem ochoty na żadne imprezy ! Chciałem zostać z tobą w domu .Czy to takie dziwne ? Właśnie przyjechałem i kupiłem nam jedzenie jeśli nie wierzysz to przyjedź sprawdzić .A zresztą przeciez ty jedziesz na impreze. To miłej zabawy !-Powiedział Harry i wyłączył się.
-Co to za fochy ! -Darcy mówiła do telefonu i nie zorientowała się ,że już się wyłączył .
-Nie produkuj się. Juz się wyłączył .Mowiłam ci ,ze to frajer .-Powiedziała .
-Halo ? No kurwa halo ? A masz to kurwa .-Powiedziała Darcy oddając telefon .
-Wysiadać idziecie na nogach .-Powiedziała Darcy .
-Jak to ? -Zapytała Ann.
-Normalnie ,nie mam czasu .-Powiedziała .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz