Denerwujesz mnie ...
-Miałam kilka spraw do załatwienia .-Powiedziała ,a Darcy myślała ,że ją rozszarpie ze złości .Specjalnie przerywa im w takim momencie ,a nagle znika.
-Dobra nie ważne .Chodźmy do tej restauracji i zapomnijmy o tym .-Powiedziała wkurzona ,a Harry starał się nie dojebać czegoś głupiego.
-Dobra nie denerwujcie się tak.-Mówiła .
-A czy my się denerwujemy! -Powiedziała Darcy ,która już parowała za złości .
-Faktycznie nie widać tego po was .-Powiedziała .Darcy i Harry szli za Ann ,która była wyraźnie przed nimi.Ann zachowanie było co najmniej dziwne.Nie zachowywała się
tak jak wcześniej.Kiedy usiedli do stolika wzięli karty z menu .Ann zamówiła sobie najdroższą z potraw jaka była .
-Bierzcie co chcecie .-Mówiła dumna.
-Uważaj ,bo przeżresz wszystko co wygrałaś .-Powiedział Harry śmiejąc się przy tym .Darcy też nie mogła wytrzymać ze słów Harrego, więc zakryła sobie usta ręką i uśmiechnęła się
wścibsko .
-Myślałam ,że ten wieczór będzie miły .-Powiedziała Ann po czym zaraz dodała;
-Czy wy mi coś ty sugerujecie?-Zapytała ,a Darcy jak i Harry już wcześniej zdążyli zauważyć ,że Ann przytyła parę kilo i było to widać.Harry popatrzył na Darcy i starali się nie śmiać .
-Nie ,pomimo tego ,że dupa rośnie jak na drożdżach to nie .-Mówił Harry ,który nie mógł powstrzymać się od głupiego komentarza .Darcy tym razem nie broniła Ann ,bo
wydawało jej się to śmieszne.
-Wiecie co ?Nie rusza mnie to! Zamówię sobie jeszcze raz to samo .-Powiedziała .Wszyscy zajęli się jedzeniem.O dziwo po raz pierwszy mogli normalnie porozmawiać
i pośmiać się.Jednak uwaga skupiająca się na Ann nie trwała długo już chwili Darcy i Harry zajęli się sobą .Rozmawiali kierując pytania tylko do siebie i od czasu
do czasu się całowali.Ann była zazdrosna przecież mogła by teraz siedzieć tutaj z Niallem ale oczywiście unosiła się dumą i nie dała by za wygraną .
-Co ty taka dziwna .-Zapytała Darcy ,która zauważyła ,że coś się dzieje.
-Normalna .-Od powiedziała jak zawsze i tym samym zakończyła temat.
-Ja już muszę iść .-Powiedziała i postanowiła ,że pobędzie trochę sama.Szykowała się kiedy Harry się odezwał ;
-Pamiętaj ,że to ty nas tutaj zaprosiłaś.Ann położyła pieniądze na stole i wyszła nie mówiąc ani słowa .Darcy była zdziwiona ale nadal zajmowała się Harrym .
-To może jeśli Ann nie idzie do Nialla na imprezę to my się jednak wybierzemy .-Powiedział Harry,a Darcy bardzo chciała pójść .Tym bardziej ,że Harry jej to
proponuje .
-Nie wiem to raczej nie wyglądało by fajnie.-Darcy jednak nie wiedziała ,że Niall ich wcale nie zapraszał.
-Przestań udawać .Wiem ,że chcesz tam iść .-Mówił Harry i droczył się z nią.Darcy uśmiechała się tylko i w końcu przyznała Harremu rację.
-Właśnie chciałem cię zapytać ...-Przeciągał Harry ,kiedy ktoś im przerwał .
-Przepraszam znacie tą dziewczynę z którą przed chwilą siedzieliście ? -Zapytał koleś około 20 lat w miarę przystojny .
-No raczej... skoro z nią siedzieliśmy .-Powiedziała Darcy ,która była w wkurzona ,bo zawsze kiedy coś próbowali zrobić albo poruszyć jakiś temat ,ktoś musiał
im przerwać.
-Nie zdążyłem jej złapać po drodze.Moglibyście mi dać jej numer ? -Zapytał ,a Darcy oczywiście była przeciwna .
-Nie ... ? Ona ma chłopaka .-Powiedziała i w tym momencie odezwał się Harry .
-Nie ma ,trzymaj .-Powiedział i mu go .Darcy była zdziwiona .
-Co ty gadasz Harry ? Przecież ona jest z Niallem .-Powiedziała stanowczo .
-To ona ci nie powiedziała? -Zapytał .
-Zajebiście to ona nawet TOBIE powiedziała ,a mi nie ? -Darcy była zdziwiona jak to możliwe ? -Zastanawiała się.
-To ja może nie będę przeszkadzał .-Powiedział wychodząc.
-Ja muszę z nią porozmawiać .-Mówiła Darcy ,która chciała ją poważnie opierdolić .
-No kurwa chyba żartujesz ,nigdzie nie idziesz !-Mówił Harry ,który był wściekły .
-Skoro tak to wróćmy to tematu,nie dokończyłeś.-Powiedziała i chciała jak najszybciej usłyszeć co miał do powiedzenia.
-Myślałem ,że może dokończymy to co zaczęliśmy.
-Myślałam ,że to jakaś niespodzianka ,a tobie tylko jedno w głowie .-Darcy była nieco inaczej konstruowana niż Harry i miała inne potrzeby.
-Przecież sama chciałaś .-Powiedział.
-Ale już nie chce !? -Darcy chciała ,żeby Harry jak najszybciej zabrał ją do domu.Po drodze Harry ciągle gadał o sexie ale nie do słownie .Tak jakby sugerował ,że
mogli by dzisiaj się zabawić .Darcy zaczęła się wkurzać ,bo ile można gadać o sexie ja będzie chciała to sama mu powie .
-Myślisz ,że jestem głupia ?-Zapytała ,a Harry nie wiedział o co jej chodzi .
-Głupia ,dlaczego ?
-Myślisz ,że jak będziesz gadał jakieś głupoty to wskoczę ci do łóżka ? -Zapytała i tym samym go zagięła .
-Teraz to zupełnie nie wiem o co ci chodzi .Zachowujesz się jak histeryczka ,zastanów się w końcu czego ty chcesz .-Powiedział .Darcy się wkurzyła i popchała lekko Harrego .
-Kurwa nie pierdol.-Powiedziała .
-Kurwa,jeszcze raz mnie popchasz jak będę prowadził to pójdziesz sobie na piechotę .-Harry był wściekły ,bo nie mógł się skupić na drodze.Darcy jeszcze raz go popchała i powiedziała ;
-Będę cię popychać kiedy mi się podoba .-Harry zaczął się śmiać ironicznie .
-Ty jesteś jakaś pojebana ? -Zapytał ,a Darcy jeszcze bardziej się wkurzyła .
-No zamknij się lapsie ,bo te twoje teksty to już nawet śmieszne nie są .-Darcy dogadywała Harremu.
-Kurwa ale ty mnie wkurwiasz !-Harry miał ochotę jej coś zrobić ale się opanował.
-No ja cię dopiero wkurwię .-Mówiła ,a Harry zatrzymał się pod domem .Kiedy wchodzili po schodach Darcy odezwała się ;
-Właściwie dlaczego ty sobie u nas mieszkasz ? -Darcy właściwie nie miała nic przeciwko ale w związku z tym ,że się na niego wkurzyła poruszyła ten temat.
-Zabieram rzeczy i jadę do siebie nie ma problemu .-Powiedział ,a Darcy nawet nie okazała skruchy .
-No i dobrze ,bo już mam ciebie dosyć 24h na dobę .-Harry wszedł do środka i zaczął się pakować .
-W końcu się wyprowadza darmozjad i pasi brzuch .-Powiedziała Ann ,która zauważyła jak Harry się pakuje .
-No pasi brzuch to raczej ty .- Harry powiedział to i zaśmiał się.
-Bez komentarza ,boczku .-Darcy tym razem śmiała się z żartu Ann a nie Harrego .
-Śmiejcie ,zobaczymy komu za niedługo będzie do śmiechu .-Darcy tylko popatrzyła na niego .
-Jutro masz po mnie przyjechać do szkoły .-Harry patrzył na nią i powiedział ;
-No teraz to ja muszę się zastanowić .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz