To jak ?
Darcy zadowoliła Harrego i mogła wrócić do matki.
-Ile mam na ciebie czekać ? -Zapytała Dhorota. Darcy podała matce wodę o ,którą wcześniej prosiła.
-Nie ma za co .-Powiedziała .Harry oczywiście zaraz pojawił się w pokoju i przywitał się z jej matką.
-Zje pani z nami ?-Zapytał i zabrał się za krojenie warzyw do sałatki .Harry był w wyjątkowie dobrym nastroju.Tym razem czuł się swobodnie .
-Z miłą chęcią .-Odpowiedziała i przyglądała się jego ruchom.
-Przecież zaraz ojciec przyjeżdża i jedziecie do domu.-Powiedziała Darcy ,która wiedziała ,że Harrego propozycje zazwyczaj nie są trafne .
-Faktycznie ,zapomniałam .-Powiedziała i uśmiechnęła się do Harolda.Harry nastawił ziemniaki na gotowanie i dosiadł się do stołu ,wziął ze sobą kanapki.Oczywiście
mały Kuba rzucił się na jedzenie i zaraz z kopiastego talerza zrobiła się płaski talerz.Harry popatrzył z wrogą miną na niego .
-Ciocia ,a wiesz co oni tam robili ?-Mówił mały i uśmiechał się parszywie do Darcy ,bo dobrze wiedział jak zrobić jej na złość.Darcy ,aż gotowała się ze złości w końcu
nie przywykła rozmawiać na takie tematy z matką.
-Coś chciałeś powiedzieć ?-Mówiła po ciuchu przez zęby zachodząc go od tyłu .Darcy położyła swoje dłonie na jego barkach i powiedziała :
-Jak miło znów zobaczyć pyziastego kuzyna .-Powiedziała łapiąc go za policzki .Harry siedział i miał nadzieję ,że Darcy udało się odwrócić uwagę od pytania .
Nie chciał rozmawiać o czymś takim .
-O czym ?-Zapytała .
-Oni robili tak jak moja mama z tatą robią w nocy .-Mówił Kuba i śmiał się .
-To przecież nic takiego .-Powiedziała,a Darcy zaczerwienia się ze wstydu .
-Mamo ! -Powiedziała .Harry przecierał tylko ręką czoło ze zdenerwowania .Darcy matka w końcu zabrała ze sobą małego i pojechała. Na szczęście pojechała ostatecznie do domu .
-Kamień z serca .-Powiedziała Darcy zawieszając się Haroldowi na szyi.Harry położył swoje ręce wokół pasa Darcy i uśmiechał się tak jak zawsze .
-Jak ci się podobało ? -Zapytał Harry i nie przestawał gładzić ją po plecach .
-Bardzo .-Powiedziała lekko muskając go w usta.Do domu wrócił Niall i Ann .Oczywiście Ann była nawalona ,a Niall tylko przyglądał się jej i zastanawiał kiedy zgubiła
lewego buta .
-Co tak szybko ? -Zapytał Harry .
-Niestety się dzisiaj nie zabawicie ,bo ona musi się położyć . -Powiedział Niall .
-Macie wała ,bo już po hahahahahaha.-Śmiał się Harry.
-wała ,hahaha,wała .-Mówiła pijana Ann i pierdoliła bokiem na podłogę .
-Żałosna jesteś .-Powiedział Niall ,który nie miał zamiaru nawet jej podnosić .Ann leżała oparta głową o komodę ,a cała reszta wzięła się za obiad ,który przygotował
Harry.Niall oczywiście nakładał sobie wszystko w kolosalnych ilościach.
-To miała być kolacja dla mnie i dla Darcy .-Powiedział Harry .
-Nie pierdol !Spotkaliśmy Darcy matkę po drodze i powiedziała ,że właśnie proponowałeś jej wspólną kolację .Tak więc jak ona nie może to ja zjem .-Darcy była zdumiona ,że Niall jest
tak bez szczelny .
-Ale Dhorota nie wpierdala całego platera ziemniaków !-Odezwała się Darcy .
-Udławcie się tym .-Niall rzucił widelcem i założył ręce na siebie .Harry wziął garnek z ziemniakami i spojrzał do środka .
-Chcielibyśmy ale nie ma czym .-Powiedział.Darcy z Harrym odpuścili sobie jedzenie postanowili usiąść przed telewizorem i poprzytulać się nieco .Harry objał Darcy i masował ją dłonią po
plecach .Darcy mogłaby siedzieć z nim tak przez cały dzień i nie ruszać się z miejsca .Niall siedział w kuchni i coś pichcił ,zresztą nie wychodziło mu to za dobrze
,bo nie był wybitnie uzdolniony w tych sprawach .
-Kurwa czemu ta mąka nie chce się otworzyć ? -Mówił Niall szarpiąc się z opakowaniem.
-Co ty będziesz gotował teraz ?-Mówił Harry, w końcu dochodziła już 20,a on dopiero brał się za nastawianie na ...obiad ?
-A pocałujcie mnie w dupę.-Mówił wkurzony.
-Niall coś cię gryzie ?-Zapytała Darcy .Niall cieszył się ,że kogoś w końcu za interesowało co leży mu na sumieniu.Niall podszedł bliżej .
-Powiedz mi !Ann czasem się nie podoba Andy ? -Zapytał ,a Darcy roześmiała się delikatnie .
-Oczywiście ,że nie .
-No nie wiem .Teraz to nie mam ochoty jej nawet poodnosić ,bo mnie wkurwiła.-Darcy chciała mu pomóc ale w sumie nie miała ochoty więcej go słuchać ,zresztą nie chciała
,żeby przeszkadzała jej i Harremu .
-Ann jest zakochana w tobie po uszy.Jeszcze będziesz się jej chciał pozbyć ,zobaczysz .-Niall lekko się uspokoił .
-A dlaczego ona tak gadała jak szliśmy...-Niall nie mógł skończyć mówić ,bo Harremu zaciskały się pięści .
-Weź ją do spania ,bo wali gorzałą .-Powiedział delikatniej choć tak naprawdę miał na myśli :Spierdalaj!Niall klepnął Ann kilka razy po policzku ,aż ta sama się ocuciła .Zaprowadził ją do pokoju i pojechał do domu.
-Słyszysz ?-Zapytał Harry po tym jak Niall wyszedł.
-Co?-Zapytała Darcy .
-Idealna cisza .Jeszcze nigdy tak nie było.-Powiedział Harry i czuł się jak w raju .
-Faktycznie.-Powiedziała .W końcu mogli posiedzieć razem wiedząc ,że nic ich nie goni.
-Może naprawdę pojedziemy gdzieś na wakacje .-Powiedziała Darcy ,która miała ochotę się rozerwać .
-Dobry pomysł .-Stwierdził Harry .
-Haroldzie ?-Zapytała Darcy ,a on już wiedział ,że coś chce .
-Czego ?
-A weźmiemy ze sobą Ann i Nialla ?-Zapytała .
-Zobaczymy jak będą się sprawować .-Odpowiedział .
huehuehue, DARRY LOVE. <3
OdpowiedzUsuńps. Niall jaki zazdrosny o Anie, ahaha!