sobota, 16 marca 2013

31.


Chcę inaczej ...

Ann było miło ,że Niall tak zareagował.Harry myślał ,że zaraz udusi Nialla razem z Ann. Miał już ich dosyć .
-No i co mi zrobisz ? -Pytał Harry ,który dobrze wiedział ,że ma nad nim przewagę.
-Lepiej tak nie mów .-Mówił Niall ,który nie miał zamiaru wdawać się z Harrym w awantury a tym bardziej w bujki .
-No co kurwa uderzysz mnie ,dawaj cioto!-Harry jeszcze nigdy dotąd nie mówił tak do Nialla .W tym momencie obudziła się Darcy .Nie wiedziała o co chodzi wszyscy coś do 
siebie krzyczeli.
-Kurwa czemu drzecie mordy ?-Darcy już nie mogła wytrzymać na dodatek bolała ją głowa .
-Bo ta wsza i jej bawidamek mają do mnie problem .-Harry oczywiście robił z siebie poszkodowanego .
-Ann! Możesz w końcu się ogarnąć ? Wiecznie coś ci nie pasuje ! Harry próbuje być miły ,a ty zawsze musisz to spierdolić .Ann patrzyła na nią zdumiona .Przecież nie tylko on
jest bez winy .-Myślała.
-Dlaczego zwalasz wszystko na mnie ? To nie moja wina ,że chodzisz z bufonem !-Ann nie spodziewała się ,że Darcy nadal będzie mieć od niej pretensje .
-Jeszcze raz odezwiesz się do Harrego w taki sposób to pożałujesz .-Niall zaraz zaczął bronić Ann i wyszło tak ,że wszyscy zaczęli się przekrzykiwać .Kierowca
taksówki przyglądał się całemu cyrkowi,aż w końcu zatrzymał auto .
-Nie musicie mi płacić ale zadzwońcie sobie po inną taksówkę .-Cała czwórka musiała wysiąść.
-No i widzieliście co narobiliście ?-Darcy była wkurzona chciało jej się tak spać ,że nie miała ochoty już iść.
-Nie przesadzaj!Do domu jest tylko kilka minut .-Mówił Harry .
-Jeszcze parę godzin temu miałeś jakieś widzimiesie i musiałam spać pod murem .Mi się teraz nie chce iść ,więc usiądziemy na ławce i poczekamy na kolejną taksówkę!-Darcy naprawę była
zmęczona.Niall usiadł na ławce ,a Ann na jego kolanach ,postanowili ,że nie będą się więcej odzywać .Wszyscy mieli skwaszone miny.
-Darcy to może ja cię wezmę na barana i zaniosę do domu .-Harry chciał rozluźnić atmosferę .Uśmiechnął się do niej ale to nie podziałało .
-Nie żartuj !-Powiedziała stanowczo.
-Przecież ja nie żartuje .-Darcy siedziała i wyglądała jakby miała się rozpłakać .
-Mam was dosyć,ciebie tez Harry!Nie możecie się normalnie zachowywać ?Nie chcę ,żeby tak było ,mieszkamy razem.-Darcy mówiła z płaczem.Harremu zrobiło się przykro.Nie mógł patrzeć na nią kiedy wyglądała tak 
smutno.
-Idziemy do domu ,chodź .-Powiedział ,a Darcy w końcu się zgodziła.Cała uwaga skupiała się na niej .
-No wskakuj.-Mówił Harry uśmiechając się .Darcy myślała ,że Harry żartuje ale chyba mówił na poważnie .Darcy wyprzedził Ann i Nialla i poszedł bardziej z 
Darcy do przodu.
-Haaaarry.Dlaczego jesteś taki nie miły dla niej ?-Pytała oplatając go rękami wokół szyi.
-To się zmieni ,obiecuje.-Powiedział.
-Przez to wszystko moje relacje z nią ulegają zmianie ,nie chcę ,żeby tak było .-Mówiła .
-Moje z Niallem też.-Harry również nie chciał by coś między nim ,a Niallem się zmieniło.Darcy zauważyła ,że Harremu jest już ciężko i nie ma siły już dalej ją nieść .
-Dlaczego nic nie mówisz ,że jest ci ciężko ? -Zapytała .
-Nie jest !-Mówił twardo.
-Nie zgrywaj twardziela ,słyszę jak sapiesz .-Darcy zsunęła się z jego pleców.
-Niech ci będzie .-Powiedział. Harry i Darcy dotrzymali im kroku.Niall i Ann wyglądali naprawdę nie ciekawie.
-Co macie takie miny ?-Zapytał Harry jako pierwszy wychodząc z inicjatywą .
-Normalne Harry ,normalne .-Powiedział Ann tym razem tonując nieco .Niall oczywiście był wkurzony,że Harry nazwał go ciotą .
-Znów jesteście razem ? -Zapytała Darcy .
-Jesteśmy .-Powiedział Niall.
-Jesteśmy ? -Zapytała Ann Nialla.
-Tak .-Popatrzył na nią i od powiedział.
-Tak ,jesteśmy .-Powiedziała Ann.Cała czwórka była już prawie pod domem.
-Wiesz Ann ,bo... Harry jest jeszcze pijany to on zostanie u nas dzisiaj .-Powiedziała Darcy ,żeby w domu uniknąć rozczarowania .
-Do pokoju i nie wychodzić !-Zaśmiała się Ann .
-To ja idę do domu.-Powiedział Niall .
-Nie zostaniesz ze mną ?-Zapytała Ann i miała nadzieję ,że Nialla odpowiedź będzie twierdząca.
-Może pójdziemy do mnie ? -Niall chyba nie miał zamiaru siedzieć z Harrym.
-Stary,Przecież wiesz ,że ja nie mówiłem tego poważnie.-Harry po raz pierwszy w taki sposób się zachował .Niall to nie baba i nie miał zamiaru robić fochów .
-Wiem .-Powiedział .Harry podszedł do Nialla i go przytulił .
-Wiesz ,że kocham cię jak brata .-Powiedział .Darcy i Ann patrzyły na ta całe przedstawienie .Wyglądało to śmiesznie ,kiedy dwoje chłopaków się przytula i prawie płacze .
-Może Narry istnieje .-Powiedziała Ann do Darcy .
-Nawet tak nie mów !-Powiedziała.

1 komentarz: