środa, 6 lutego 2013

9.


Gdzie byłyście ? 


-Harry Styles ,Harry Styles. -Krzyczała Caroline ,która była bardzo podniecona . Darcy była zdziwiona ,że Caroline nie ma do nich pretensji . W końcu miała wyjść tylko na chwilę .
-Czyli naprawdę z nim jesteś ! Boże to takie niesamowite.-Mówiła Caroline bardzo szybko ,niedokładnie wymawiając wyrazy .Darcy zaplątana w swoje kłamstwa chciała brnąć w to  dalej .
-Tak . –Powiedziała po cichu ,chcąc nie zwracać na siebie uwagi .
-O nie ! Powiedziała Ann ,która stała tuż za nią . Uszczypnęła ją w ramie  i uśmiechnęła się do niej .
-Nie dzisiaj . –Powiedziała Darcy odwracając się w jej stronę .
-Teraz . –Odpowiedziała nieco głośniej . Darcy zrobiła wkurzoną minę i nie miała ochoty tłumaczyć się z tego w tak piękny dzień .Ann postanowiła ,że da sobie spokój .
-Co chcesz mi powiedzieć ?-Zapytała Caroline ,która zorientowała się ,że coś jest nie tak .
-Chciałam ci opowiedzieć o moim spotkaniu z Niallem . –W końcu odezwała się Ann ,bo Darcy nie wiedziała jak ma się zachować.
-Co spotkaniu z Niallem ?! To ja mam siedzieć w domu przez całe wakacje ,a wy balujecie sobie z całym One Direction . To po co tutaj przyjechałam  ? –Powiedziała wściekła Caroline .
-Właśnie dlatego nie chciałyśmy ci mówić ,bo wiedziałyśmy jak zareagujesz. –Darcy chciała wytłumaczyć się z wcześniejszego zapytania  .
-Naprawdę  świetne . Gratulacje ! –Powiedziała Ann kpiąco .
-Co ? –Chciałyście przede mną to ukrywać ? –Mówiła Caroline i coraz bardziej się wściekała . Po kilku minutowej ciszy Caroline znów zabrała głos .
-Macie mnie jutro zabrać do Zayna Malika ,a jak nie to pożałujecie ! –Caroline wyglądała naprawdę groźne .
-Zobaczymy co da się zrobić .-Ann zaczęła się śmiać. Caroline została na kanapie ,a Ann położyła się razem z Darcy ,bo oczywiście musiały porozmawiać o dzisiejszych przeżyciach .
-Pocałowałam go ,niesamowite. –Mówiła Darcy zafascynowana własnymi odczuciami .Jednak zorientowała się ,że Ann nie zwraca na nią prawię w ogóle uwagi .
-A ty co taka zadumana ? Nie słuchasz w ogóle co do ciebie mówię  .-Ann popatrzyła w końcu w stonę Darcy i powiedziała.
-Słucham . –Mówiła .
-Przyznaj się chciałaś wziąć Niall do domu i nie powiem co muz robić . –Darcy uśmiechała się cwaniacko .
-No i może by mi się to udało ale oczywiście ty z tym grzybem Harrym musieliście wszystko zepsuć .-Mówiła Ann ,która w końcu nabrała energii.
-Ja? Co ja takiego zrobiłam ? –Pytała zdziwiona .
-Jeszcze się pytasz ? Nabijaliście się ze mnie .Myślałaś ,że tego nie widzę ? –Pytała Ann jakby czekał na odpowiedź .
-No może faktycznie trochę .-Zaśmiała się Darcy .
-Patrząc na twoją śliniącą się twarz na widok Nialla …To było naprawdę zabawne .-Dodała Darcy .
-Hahahahah odezwała się pani Stylesowa . Może wytłumaczenie Caroline ,że nie jesteś jego dziewczyną będzie proste ale jak powiesz to Harremu ? –Ann wybuchła śmiechem i wiedziała że teraz ma ją w garści .
-Bożeeee ,dlaczego mi to przypomniałaś ? –Pytała Darcy ,która dopiero teraz zdała sobie sprawę co zrobiła .
-Nie martw się .-Mówiła Ann zmieniając głos i głaszcząc ją po włosach . –Po po prostu powiesz mu ,że go on ci się wcale nie podoba ,potem będziecie na siebie obrażeni ,a jak się znów nawalisz to powiesz ,że żartowałaś .-Śmiała się Ann bardzo głośno . Darcy walnęła ją głowę ręką i powiedziała ;
-Zamknij się ! –Ann zrobiła skwaszoną minę i powiedziała;
-To bolało i nie było śmieszne . Nara idę spać do Caroline ,bo nie będę narażać się na ciebie dziku .
-Jak chcesz …

1 komentarz: