Ale dlaczego ?
Ten dzień był zupełnie inny . Darcy już nie budziła się z myślą o Harrym ,budziła się z myślą i co dalej ? Przecież nie wiedziała jak teraz będzie wyglądać
jej życie .Zasypiając myślała tylko o tym ,że z dnia na dzień poznaje ,go coraz bliżej ,a teraz już nie wiedziała o czym myśleć .
-Jesteś gotowa ? -Zapytał Harry pukając w drzwi od łazienki .Darcy wyszła i powiedziała ;
-Nie idę do szkoły.
-To przeze mnie ? -Zapytał.
-Nie to nie przez ciebie Harry .Po prostu chce posiedzieć w domu.-Powiedziała .
-Odwiozę cię .-Zaproponował .
-Jestem autem ,dam sobie radę .-Powiedziała i wyszła posyłając Harremu uśmiech .Weszła do auta ,włączyła muzykę ,żeby choć trochę nie zaprzątać sobie
tym głowy.Jechała dość długo ,bo Harry mieszał od niej daleko .Na szczęście w domu nie było Ann. Chciała pobyć sama .Wydawało jej się ,że tylko to może sprawidź
,że poczuje się nieco lepiej.Położyła się do łóżka ,wzięła wodę i postawiła na szafce .Chciała zasnąć,a raczej starała się ,bo nie mogła przestać myśleć .
Pomyślała ,że poczyta gazetę ale to też nie pomogło.Niestety ale już po kilku minutach Ann dobijała się do drzwi.Przez chwilę pomyślała ,że gdyby Ann wyprowadziła się
było by lepiej .W sumie i tak nie spała więc wstała by otworzyć drzwi. Wiedziała ,że gdy Ann zauważy ,że jest coś nie tak będzie musiała opowiadać jej
wszystko od początku ,a tego nie chciała.Ogarnęła włosy i obiecała ,że będzie się uśmiechać ,bo nie chciała przeżywać tego ponownie.Jednak w drzwiach nie było Ann .
Na przeciwko niej stanął Harry.Była zdziwiona .
-Harry ? Co ty robisz ? -Zapytała zmęczonym głosem.On spojrzał na nią nie uśmiechając się.Nigdy nie mogła sobie wyobrazić smutnego Harrego ,bo zawsze był taki radosny,a
teraz jego twarz była taka przygnębiona .
-Nie wiem .-Odpowiedział i stał na korytarzu ,wpatrując się w witrynę.
-Dlaczego nie poszedłeś do szkoły ? -Zapytała.
-Bo chcę być teraz z tobą ,to jest teraz dla mnie najważniejsze.-Powiedział ,a Darcy tknęły te słowa.Patrzyła na niego i nie mogła uwierzyć w to ,że muszą przechodzić
przez coś takiego.
-Harry ? Ja się w tobie zakochałam.-W końcu powiedziała co do niego czuje.Harry uśmiechnął się ,a to sprawiło ,że Darcy automatycznie poczuła się lepiej.
-Wiele to dla mnie znaczy ,uwierz mi.-Powiedział.Darcy otworzyła szerzej drzwi ,a Harry wszedł do środka.
-Tak ,a więc zrobiliśmy sobie wagary.-Mówiła Darcy ,która siedziała z Harrym w salonie na sofie.
-Dokładnie .-Powiedział. Przez chwilę nie odzywali się do siebie ,może cisza w takiej sytuacji była odpowiednia. Najważniejsze było to ,że żadne z nich nie
czuła się skrępowane.Czasem lepiej coś przemilczeć.-Pomyślała Darcy .Harry w końcu wykonał jakiś gest, przełożył rękę przez bark Darcy i położył ją na
ramieniu .Darcy oparła głowę o jego klatkę piersiową.
-Na pewno jakoś sobie damy radę,prawda ?-Powiedział w końcu Harry.
-Na pewno.-Darcy w końcu uwierzyła ,że może być lepiej.Poczuła więź między nimi. Wszystko było takie idealne ,cieszyła się ,że Harry wolał zostać z nią
zamiast iść do szkoły .Jednak ta przyjemna chwila nie trwała długo.W domu pojawiła się Ann. Weszła do środka ,a za nią Niall.
-Nie powinniście być w szkole ? -Zapytała.Darcy chciała ,żeby było normalnie więc zachowywała się jakby nic się nie stało.
-Nie chciało nam się. To już nie możemy posiedzieć w domu ? -Zaśmiała się przy tym.
-Przeciez ja nic nie mowię. -Powiedziała Ann i wraz z Niallem dosiadła się do nich.
-Wiem,że mnie nie lubisz ale skoro coś łączy cię z Darcy musisz mnie akceptować .-Wypaliła Ann w ogóle nie na temat.
-Myślę,że jestem w stanie . -Powiedział i tym razem nie był taki nie miły.
-To co może coś oglądniemy i zjemy ?-Mówił Niall ,który swoim obżarstwem chyba jako jedyny rozluźnił atmosferę .
-To chodź Darcy,zrobimy coś .-Powiedziała.
-Zamówmy!Nie chce mi się czekać. -Niall oczywiście niecierpliwił się jeśli chodzi o jedzenie.Tak ,a więc jak powiedział tak się stało.Cała czwórka skupiła
się na filmie.
-Możesz tak nie chrumkać ? -Zapytała wścipsko Ann.
-Ja ? Nie powiem jak ty ciumiesz .-Powiedział Niall,a Ann zrobiło się głupio .
-Bardzo śmieszne !-W końcu się odezwała .
-Zamknąć się i oboje nie ciamkać jak świnie . -Powiedziała Darcy ,która była skupiona na filmie ...
hahaha, ojej.jakie końskie podloty. :D
OdpowiedzUsuń-Możesz tak nie chrumkać ? -Zapytała wścipsko Ann.
-Ja ? Nie powiem jak ty ciumiesz .-Powiedział Niall,a Ann zrobiło się głupio .
-Bardzo śmieszne !-W końcu się odezwała .
''ciumiesz'' ahahhahahahaha. :D