niedziela, 17 lutego 2013

16.


Dlaczego to zrobiłaś ... ?

Przez cały wieczór Darcy i reszta siedziała przed telewizorem.Ann z Niallem zasnęli na kanapie ,a Darcy położyła się ze Stylesem do sypialni.
Kiedy Ann obudziła się przez cały czas wpatrywała się w Nialla.Ten w końcu otworzył oczy. Ann oczywiście odwróciła wzrok ,żeby się nie domyślił,że jest w
nim zakochana. 
-Co tak patrzysz na mnie ,mam coś na twarzy ? -Zapytał Niall.
-Nie ,nie masz twarzy ,znaczy się na twarzy . -Śmiała się Ann ,która często coś przekręcała.Niall patrzył na hamburgera ,którego wczoraj nie zjadł.
-Możesz mi podgrzać.-Powiedział spoglądając na nią błagalnym wzrokiem.Ann tylko pokiwała głową i wzięła się za podgrzewanie.Miała wrażenie,że Niall bardziej
zwracała uwagę na jedenie niż na nią.To było dziwne uczycie ,przecież zawsze starała się tak dobrze wyglądać ,a on nigdy nie powiedział jej nic miłego.Tymczasem
z pokoju wyszedł zmęczony Harry.
-Widzę ,że się działo w nocy ! -Powiedział ,a Harry nie chciał słuchać takich komentarzy ,bo wiedział ,że nie są na ten moment odpowiednie. Nie zareagował na to.
-Stary? Co ci jest przecież wiesz ,że sobie żartuję . -Niall nadal starał się wymusić coś od Harrego .
-Ty się lepiej zajmij tym stwardniałym Hamburgerem z wczoraj.-Dogryzał mu Harry .
-Nie jest stwardniały,tylko odgrzany więc nie wiem w czym problem .-Powiedział Niall.
-Nawet kamienia byś zjadł i powiedział,że jest miękki.-Nie przestawał Harry.Niallowi wyraźnie to się nie podobało .
-Kurwa nie możecie się odemie odczepić .Robicie ze mnie jakiegoś żarłoka,są dla mnie ważniejsze rzeczy niż jedzenie.-Mówił Niall ,który wyglądał na przejętego.
Oczywiście to co mówił wydawało się być bardziej śmieszne ,niż poważne .Harry i Ann chcieli być mili ale niestety śmiech był silniejszy. Z czego się śmiejesz?
Myślisz,że cię polubię ? -Myślała Ann ,która chyba nadal była do niego wrogo nastawiona.
-Darcy śpi ?-Zapytała Ann .
-Wstała ,zaraz przyjdzie na śniadanie.-Powiedział Harry.Ann przeżuwała gumę i patrzyła na niego niezbyt miło.
-Na co się tak gapisz?-Pytał Harry .
-Na przyszłego tatusia .-Powiedziała chamsko Ann.Harry zrobił wielkie oczy nie spodziewał się,że Darcy jej to powie .Myślał ,że może jej zaufać.Harry nie odzywając 
się wszedł do pokoju w którym była Darcy.
-Jak mogłaś jej to powiedzieć ? -Pytał Harry .
-Co masz na myśli ? -Zapytała.
-Doskonale wiesz o co mi chodzi.-Powiedział stanowczo.
-Nic jej nie powiedziałam.Możesz pomyśleć za nim mnie oskarżysz?Nie pomyślałeś,że Niall mógł jej to powiedzieć!-Tym razem Darcy naprawdę się wkurzyła przecież nie zrobiła
by mu tego .
-Przepraszam.Wiesz jak teraz wszystko na mnie działa .-Powiedział ,a Darcy nie odzywała się.Harry postanowił ,że nie zostawi tak tego.
-Jak mogłeś jej powiedzieć ,że będę miał dziecko ! Uważasz się za mojego przyjaciela ?-Harry był wściekły .Niall nie wiedział jak ma się zachować .Jedyne co chciał 
zrobić to rozszarpać Ann ,że nie potrafi trzymać języka za zębami.
-Przepraszam.-Powiedział Niall ,bo nie wiedział co innego ma zrobić.
-Przepraszam ?Co ty kurwa możesz wiedzieć?Codziennie siedzisz przed tym jebanym pudłem i zastanawiasz się co wpierdolić.Myślisz,że to jest dla mnie taka wiadomość
,że chcę ją ogłosić całemu światu ?
-Znowu robi się dziwnie.Przestańcie się kłócić .Przecież nawet jeśli jej powiedział to co .-Mówiła Darcy ,która już miała dosyć tej atmosfery ,która
między nimi panowała .
-To właśnie to ,że jej nie ufam .Przecież nie ma kasy mogła by iść sprzedać tą wiadomość. W końcu nazywam się STYLES. -Powiedział z ironią.
-Co ? -Kiedy Ann to usłyszała myślała ,że go zabije .Płakała ale jedyna myśl jaka jej przychodziła do głowy ZABIĆ STYLESA.
-To ,że nie mam pieniędzy jest takie ważne ? Ja ciebie w ogólnie nie rozumie .Za kogo ty się kurwa masz ? Myślisz ,że jesteś Bogiem ? -Pytała ,a Harry nie odpowiadał .Darcy nie 
odzywała się.Wszyscy zamilknęli.
-Aha ,czyli to wszystko to moja wina ?-Pytała ,a nadal jej nie odpowiadano.
-Wiesz co ? Mam ciebie dosyć i tego wsiaża STYLESA ,HARREGO STYLESA PRZYPOMINAM TO HARRY STYLES .LUDZIE JESTEŚCIE ?HARRY STYLES!O boże Harry Styles ,mogę prosić autograf,
rozumie chcesz ,żebym ci zapłaciła za ten kawałek gównianego papierka .Wybchaj się jebany sukinsynie.-Ann histeryzowała ,bo była tak zdenerwowana ,że emocje były silniejsze.
-Znalazłam pracę. Wynajmę dom sama ,a ty mieszkaj sobie z tym STYLESEM .-Powiedziała i wzięła swoją torbę.
-Uspokój się ,przecież nic takiego się nie stało .-Mówiła Darcy .
-Nic się nie stało ? Wiecznie macie do mnie problem !-Powiedziała i wyszła.
-Harry ,przesadziłeś .-Powiedziała Darcy.
-Wiem.-Powiedział.
-No co nie pójdziesz za nią ? Słyszałem ,że są rzeczy na których bardziej ci zależy niż jedzenie.-Zwrócił się do Nialla.On wyszedł przed dom i poszedł w jej stronę .
-I co mam ci teraz zrobić ? -Pytała Darcy ,która zupełnie zapomniała o Ann.Na początku przejmowała się jej zachowaniem ,a teraz zupełnie straciła głowę dla Harrego .
-Nie wiem,a co chcesz mi zrobić ?-Zapytał.Darcy pocałowała Harrego w usta i powiedziała ;
-Na pewno nic przyjemnego .

1 komentarz:

  1. słodki początek, gorzka końcówka ;o;o ! coś Harry i Ann rozdrażnieni są ostatnim czasem..

    OdpowiedzUsuń