Ale mi się kręci ...
-Zważaj na słowa kolego .Przypominam ci ,że to moja dupa .-Powiedział ,a Harremu naprawdę było do śmiechu chyba miał dotyczenia z napakowanym bezmózgiem .
-Stary ta twoja dupa cię w chuj robi ,a ty ją bronisz ? -Mówił Harry ,który był tak szczęśliwy ,że nic nie było w stanie go przestraszyć .
-Jeszcze jedno słowo ,a ci mordę opierdole .-Powiedział ,a Harry tylko otworzył drzwi i grzecznie się pożegnał.
-Jeszcze się policzymy .-Powiedział i wyszedł.Kiedy Niall i Harry zostali sami nie mogli wytrzymać ze śmiechu.
-Widziałeś go myślałem ,że to jakiś kibol,który wyciągnie baseballa i wylecisz razem z kijem przez okno .-Powiedział Niall ,który nabijał się z Harrego ,bo pomimo tego ,że starał
się zachować spokój wyglądał na przestraszonego .
-Mam ci przypomnieć twoją minę kiedy tylko wszedł ?-Zapytał wścibko i tym samym zgasił Nialla. Jedyną rzeczą jaka teraz Harrem przychodziła do głowy to ;Powiedzieć
wszystko Darcy !Harry sięgał po telefon kiedy Niall przerwał mu jego czynność.
-Stary przecież nadal nie wiesz czy to twoje dziecko .Teraz tylko dowiedziałeś się ,że równie dobrze może być jego .-Niall rozjaśnił mu całą sytuację .Harry
przez chwilę zastanowił się czemu wcześniej o tym nie pomyślał .
-Wiesz co ? Ty jednak masz trochę mózgu ,a myślałem ,że jestem głupi .-Powiedział Harry ,a Niall zmieszał się .
-Głupi ? To ty kurwa jesteś głupi .-Powiedział poważnie jakby nie wiedział ,że Harry żartuje.
-Widzę ,że ty i ta twoja dupencja to nie za bardzo znacie się na żartach .-Mówił Harry .
-Nie gadaj tak !-Niall wstał i wziął jedzenie ,które przyniósł.
-Niech ci twoja kuchareczka ugotuje .-Dodał i Harry został sam .
-Ty jesteś babą czy chłopem ? -Krzyknął Harry ale Niall już był na dole .Tymczasem Darcy i Ann upijały się w barze .Dawno już nie piły razem więc postanowiły ,że
zaleją się w trupa .Siedziały na kanapach nie daleko baru i piły jedną kolejkę za drugą .Ann oczywiście opowiadała jaka nie jest szczęśliwa z Niallem ,a Darcy już
nie miała siły tego słuchać .Chciała jej się wyżalić ale Ann miał tak dobry humor ,że postanowiła tego nie psuć.
-Muszę do toalety .-Wymamrotała Darcy i slalomem szła to łazienki .Ann została sama i nadal nie przestawała pić .
-Barman !Drinka proszę .-Powiedziała ,a wszystko wyglądało na to ,że kelner nie chce sprzedawać im już więcej alkoholu.Barman podszedł do stolika bo chciał uniknąć
krzyków przez całą salę .
-Pani już dziękujemy .-Powiedział ,a Ann popatrzyła na niego z bardzo poważną miną.
-Dziękujemy ? To znaczy ,że mnie pan stąd wyprasza ? -Zapytała ale kelner nie za bardzo rozumiał co dokładnie powiedziała.
-Mówię ,że alkoholu jak na razie wystarczy .-W tym momencie Darcy wróciła z toalety.
-Jak to wystarczy ? Przecież my jesteśmy trzeźwe .-Ann starała się mówić wyraźniej .Darcy potknęła się i osunęła po siedzeniu .
-Właśnie widzę .-Barman spojrzał na Darcy.
-Dziewczyny ja już wam dziękuję ,dowidzenia .-Powiedział i wszystko wskazywało na to,że barman je wyprasza .
-Nie ciskaj się koleś posiedzimy i pójdziemy .-Odezwała się Darcy .
-Nie będę się wami patyczkował .-Złapał Darcy za ramię i podniósł ,bo leżała najebana na podłodze .Ann była jeszcze wstanie chodzić więc poszła za nimi,bo
kelner odprowadzał Darcy do drzwi .Kiedy były już na zewnątrz barman uśmiechnął się wścibsko i zamknął drzwi .
-Spierdalaj firma JP ,JP na to sto pro .-Śmiała się Ann ,a Darcy już nie mogła ze śmiechu i popuściła .
-Kurwa powiem ci kawał .-Darcy nie przestawała się śmiać .
-No dawaj .
-Zjebałam się .-Powiedziała ,a reakcja Ann była zupełnie inna niż jej się wydawało .
-fujj ,naprawdę ? -Zapytała .
-W sensie zesikałam .-Powiedziała .
-hahahhahah no chyba ,że tak .-Zaczęły się śmiać .Pod drzwiami baru koło ,których siedziały zjawił się Niall.
-Co was pojebało ?Nie róbcie wiochy.-Powiedział i zabrał się za podnoszenie Ann.
-A co ty tutaj robisz ?Nie powinnieneś być z Harrrrrym ? -Zapytała Darcy .
-Nie ! Bo mnie wkurwił .-Powiedział.Darcy zaczęła się śmiać.
-Na chuj ci tyle żarcia pod tą pachą ? hahahaha.
-O co wam poszło ? -Zapytała Ann .
-W sumie to o nic poszedłem ,bo nie chciałem się dzielić z nim tym żarciem .Dowiedziałem się ,że jutro Nandos zamykają na tydzień .-Jego ton był poważny .Czy on mówił
to na serio ? -Zastanawiały się .
-A co mój jebaka robi ? -To pytanie Darcy skierowała do Nialla.
-Jeba ..co ? -Niall śmiał się .
-Jeba...nico .-Powiedziała i wstała .
-Kurwa najebane jak świnie .Tylko mi tapicerki nie obrzygajcie ,bo to nie koryto .-Mówił Niall śmiejąc się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz