Gdzie byłyście ?
-Harry Styles ,Harry Styles. -Krzyczała Caroline ,która była
bardzo podniecona . Darcy była zdziwiona ,że Caroline nie ma do nich pretensji
. W końcu miała wyjść tylko na chwilę .
-Czyli naprawdę z nim jesteś ! Boże to takie
niesamowite.-Mówiła Caroline bardzo szybko ,niedokładnie wymawiając wyrazy
.Darcy zaplątana w swoje kłamstwa chciała brnąć w to dalej .
-Tak . –Powiedziała po cichu ,chcąc nie zwracać na siebie
uwagi .
-O nie ! Powiedziała Ann ,która stała tuż za nią .
Uszczypnęła ją w ramie i uśmiechnęła się
do niej .
-Nie dzisiaj . –Powiedziała Darcy odwracając się w jej
stronę .
-Teraz . –Odpowiedziała nieco głośniej . Darcy zrobiła
wkurzoną minę i nie miała ochoty tłumaczyć się z tego w tak piękny dzień .Ann
postanowiła ,że da sobie spokój .
-Co chcesz mi powiedzieć ?-Zapytała Caroline ,która
zorientowała się ,że coś jest nie tak .
-Chciałam ci opowiedzieć o moim spotkaniu z Niallem . –W
końcu odezwała się Ann ,bo Darcy nie wiedziała jak ma się zachować.
-Co spotkaniu z Niallem ?! To ja mam siedzieć w domu przez
całe wakacje ,a wy balujecie sobie z całym One Direction . To po co tutaj
przyjechałam ? –Powiedziała wściekła
Caroline .
-Właśnie dlatego nie chciałyśmy ci mówić ,bo wiedziałyśmy
jak zareagujesz. –Darcy chciała wytłumaczyć się z wcześniejszego zapytania .
-Naprawdę świetne .
Gratulacje ! –Powiedziała Ann kpiąco .
-Co ? –Chciałyście przede mną to ukrywać ? –Mówiła Caroline
i coraz bardziej się wściekała . Po kilku minutowej ciszy Caroline znów zabrała
głos .
-Macie mnie jutro zabrać do Zayna Malika ,a jak nie to
pożałujecie ! –Caroline wyglądała naprawdę groźne .
-Zobaczymy co da się zrobić .-Ann zaczęła się śmiać.
Caroline została na kanapie ,a Ann położyła się razem z Darcy ,bo oczywiście
musiały porozmawiać o dzisiejszych przeżyciach .
-Pocałowałam go ,niesamowite. –Mówiła Darcy zafascynowana
własnymi odczuciami .Jednak zorientowała się ,że Ann nie zwraca na nią prawię w
ogóle uwagi .
-A ty co taka zadumana ? Nie słuchasz w ogóle co do ciebie
mówię .-Ann popatrzyła w końcu w stonę
Darcy i powiedziała.
-Słucham . –Mówiła .
-Przyznaj się chciałaś wziąć Niall do domu i nie powiem co
muz robić . –Darcy uśmiechała się cwaniacko .
-No i może by mi się to udało ale oczywiście ty z tym
grzybem Harrym musieliście wszystko zepsuć .-Mówiła Ann ,która w końcu nabrała
energii.
-Ja? Co ja takiego zrobiłam ? –Pytała zdziwiona .
-Jeszcze się pytasz ? Nabijaliście się ze mnie .Myślałaś ,że
tego nie widzę ? –Pytała Ann jakby czekał na odpowiedź .
-No może faktycznie trochę .-Zaśmiała się Darcy .
-Patrząc na twoją śliniącą się twarz na widok Nialla …To
było naprawdę zabawne .-Dodała Darcy .
-Hahahahah odezwała się pani Stylesowa . Może wytłumaczenie
Caroline ,że nie jesteś jego dziewczyną będzie proste ale jak powiesz to
Harremu ? –Ann wybuchła śmiechem i wiedziała że teraz ma ją w garści .
-Bożeeee ,dlaczego mi to przypomniałaś ? –Pytała Darcy
,która dopiero teraz zdała sobie sprawę co zrobiła .
-Nie martw się .-Mówiła Ann zmieniając głos i głaszcząc ją
po włosach . –Po po prostu powiesz mu ,że go on ci się wcale nie podoba ,potem
będziecie na siebie obrażeni ,a jak się znów nawalisz to powiesz ,że żartowałaś
.-Śmiała się Ann bardzo głośno . Darcy walnęła ją głowę ręką i powiedziała ;
-Zamknij się ! –Ann zrobiła skwaszoną minę i powiedziała;
-To bolało i nie było śmieszne . Nara idę spać do Caroline
,bo nie będę narażać się na ciebie dziku .
-Jak chcesz …
o kurde :D ♥
OdpowiedzUsuń