Dlaczego ?
Ann wróciła do domu ,a Darcy od razu poprawił się humor .
Nie wiedziała tylko co Niall miał na myśli .Może Harry ma jakieś kłopoty i
dlatego tak się zachowuje . Przez to całe zamieszanie dziewczyny zapomniały o
Caroline już drugi dzień niebyło jej w
domu . Postanowiły do niej zadzwonić .
-Gdzie ty się podziewasz ? –Zapytała Darcy .
-Miało ,że sobie o mnie przypomniałyście . –Caroline była
bardzo zdenerwowana .
-Za ile będziesz w domu ? –Zapytała .
-Martwimy się o ciebie . –Dodała ,a Caroline trochę zmiękła
i w końcu odpowiedziała .
-No jak to gdzie ? Na
klatce nie słyszysz ! Właśnie do domu idę .-Darcy chciała posiedzieć z Caroline
,bo wiedziała ,że musi wyjechać .Wakacje się już skończyły .Powinna już dawno
być w szkole .Z drugiej strony nie mogła się już doczekać ,aż wyciągnie to z
Harrego .
-Jezuuuuu… -Przeciągała Caroline jakby miała im coś do
powiedzenia . –Ann popatrzyła tylko na nią , Darcy była zamyślona . Caroline
pomyślała ,że lepiej jak uderzy w sedno ,bo i tak nie zwrócą na nią uwagi .
-Spałam z Andy ! –Powiedziała i się rozpłakała .Miała rację
.Stanęła w centrum zainteresowania .Dziewczyny wpatrywały się w nią i nie
wiedziały co powiedzieć . Przecież zawsze marzyła o Zaynie . Dlaczego to
zrobiła ?
-Co ? A co z Zaynem przecież ta bardzo chciałaś go poznać .
Jak mogłaś to zrobić ? –Mówiła Ann ,a
Caroline nie wiedziała co teraz będzie .
-Wiem . To już jest koniec. On nigdy już na mnie nie spojrzy
! Dziewczyny zastanawiały się co jej powiedzieć . W sumie Caroline miała rację
.Skoro przespała się z jego kolegą to raczej nie ma szans by chciał bliżej ją
poznać .
-Nie załamuj się to nie koniec świata . Może on o tym nie
wie . –Pocieszała ją Darcy . Jednak Caroline już w nic nie wierzyła . Zdawała
sobie sprawę ,że to już koniec .
-Muszę się położyć . –Powiedziała Caroline i załamana szła
do pokoju .
-Położę się z tobą . –Powiedziała Darcy .
-Chcę być sama . –Caroline zamknęła za sobą drzwi . Skoro
Caroline chciała zostać ,Darcy może zająć się Harrym .
-Znowu mnie zostawiasz ? –Zapytała Ann . Darcy wzruszyła
tylko ramionami i wyszła . Postanowiła ,że nie będzie dzwonić do Harrego i
odwiedzi go w domu . Nie wiedziała czy będzie to dla niego miła niespodzianka
ale wolała nie narażać się na brak czasu z jego strony . Po drodze Darcy kupiła
dwie kawy . Stanęła przed domem Harrego i miała nadzieje ,że będzie sam .
Zapukała do drzwi . Słyszała ,że ktoś schodzi na dół ,zresztą było to widać
przez szklane drzwi . Harry w końcu otworzył i wyglądał jakby spał .
-Obudziłam cię ? –Zapytała przejęta Darcy .
-Widzę ,że zrobiłaś się nieco milsza . –Powiedział sucho .
Darcy faktycznie zachowywała się nie przyzwoicie .
-Przestań teraz będziesz prawić mi morały ? –Zapytała ,a
Harry zaśmiał się ironicznie .
-To znaczy ,że tobie wolno na mnie naskakiwać ,a ja nie mogę
nic powiedzieć ? –Zapytał Harry i czekał na odpowiedź .
-Wiesz co jak tak ma wyglądasz nasz związek to ja dziękuję .
–Powiedział ,a Darcy nie wierzyła w to co słyszy . Przecież nawet ze sobą nie
byli a on z nią zrywa? Darcy oddaliła się od drzwi i obróciła .
-Czekaj . –Powiedział Harry . Darcy nie chciała ,żeby to tak
się kończyło dlatego się obróciła .Harremu zrobiło się przykro ,że tak
powiedział .Wyszedł przed dom w samych skarpetach i podszedł do niej . Złapał
za rękę i kazał jej wejść .
-Zapalimy ? –Zapytał
,a Darcy się zdziwiła .Przecież o ile się nie myli Harry nie pali . Nie chciała
znów prawić mu morałów więc nie sprzeciwiała się .
-Okej . –Powiedziała i wzięła papierosa ,chociaż nie paliła
. Harry usiadł przy stole ,a Darcy naprzeciwko niego .
-Kawę przyniosłaś ? To dobrze się składa . –Powiedział i
wziął jeden kubek .
-Właściwie do tej rozmowy przydało by się coś mocniejszego
ale nie mam nic z procentami . –Dodał Harry . Darcy patrzyła na niego i bała
się co ma jej do powiedzenia . Przez chwilę żadne z nich nie odzywało się
.Harry w końcu położył swoją dłoń na jej dłoni . Darcy poczuła coś
niesamowitego jeszcze tak nie miała .
-Czyli mi ufasz ? –Zapytał Harry i wziął głęboki oddech .
Darcy pokiwała tylko głową ,bo nie była w stanie odpowiedzieć mu na to . Sama
już nie wiedziała czy mu ufa .
-Za nim cię poznałem ,przez jakiś czas spotykałem się z
pewną dziewczyną . To nie było nic na
poważnie . Jak mam być szczery to chodziło tylko o sex . Parę dni temu
dowiedziałem się ,że będę ojcem . Najprawdopodobniej to moje dziecko. Zarzeka
się ,że jest z pewnością moje . Za niedługo poród . Dopiero wtedy dowiem się
czy naprawdę jest moje . –Darcy zrobiła wielkie oczy . Przełknęła ślinę. Ta
wiadomość zbiła ją z nóg .
-I co teraz będzie ? –Zapytała .Przecież Harry jest jeszcze
młody . Chciała nadal z nim być ale nie wiedziała jak miało by to wszystko
wyglądać .
-Jeżeli będzie to moje dziecko ,będę je wychowywał ale do
niej nic nie czuje . Tak więc chciałbym ,żebyś mnie nie skreślała i próbowała
to zaakceptować .-Powiedział .
-Myślę ,że to będzie ciężkie dla mnie ale na pewno jest
jakaś szansa. –Jej słowa dla niej już nie miały żadnego znaczenia . Było jej
wszystko jedno . Darcy zaczęła pakować torebkę i wyglądała jakby miała
wychodzić .
-Nie zostaniesz ze mną ? –Powiedział Harry ,który wyglądał
na załamanego .
-Co będziemy robić ? –Zapytała .
-Położymy się spać ,a jutro pójdziemy do szkoły . –Darcy
miała nadzieję ,że Harry nie ma na myśli seksu .
-Jak chcesz .-Powiedziała i ściągnęła buty .
-Dlaczego masz taką minę ? Przecież wszystko jakoś się
ułoży. –Mówił Harry ,który był zmartwiony jej zachowaniem .
-A na jaką reakcję liczyłeś ? –Zapytała tym razem delikatnie
,żeby Harry nie czuł się z tym źle .
-Myślałem ,że będzie gorzej . –Powiedział .Kilka minut po
tym bez zbędnych słów położyli się koło siebie i leżeli wtuleni, a każde z nim
snuło rozważania co teraz będzie .
biedny Harry, mój dzióbeczek! ♥ I'll be okay. stay strong.
OdpowiedzUsuń