Gdzie?!
Caroline ledwo otworzyła oczy ,a Ann i Darcy gdzieś się
szykowały . Była zmęczona i miała dalej się położyć ale ,gdy to zobaczyła
natychmiast wyskoczyła z łóżka .
-A gdzie to się idzie? –Zapytała wlepiając wzrok w przeczesującą włosy Darcy .
-Jak to gdzie ?Ona idzie do szkoły ,a ja do pracy .
–Powiedziała Ann ,która bardzo się spieszyła.
-Co ?! Wcale nie idziecie do żadnej pracy .Doskonale
pamiętam jak mówiłaś ,że masz wolne ! –Powiedziała wściekła .
-Przecież żartowałam ! Chciałam cię wkurzyć .Idziemy na
urodziny do Liama .-Powiedziała nie wzruszona .
-Co ? Do Liama Payne ,a ja nie idę ? –Zapytała Caroline .
-Idziesz ! –Odezwała się Darcy .
-Coś kombinujecie .Dlaczego m i nie powiedziałyście ,że mam
się szykować ? –Zapytała Caroline .
-Jest 11 rano .
Widziałaś kiedyś ,żeby ktoś robił
urodziny o tej godzinie ? –Zapytała Ann i zaczęła się śmiać .
-Faktycznie . –Powiedziała Caroline po czym dodała ;
-W takim bądź razie gdzie się wybieracie ? –Pytała
podejrzanie .
-Idziemy kupić mu prezent od nas wszystkich .-Powiedziała Darcy .
-Ja też chce iść . –Powiedziała i szybko zaczęła się ubierać
.
-Myślałyśmy ,że jesteś zmęczona . –Powiedziała Ann .
-Ciekawe od czego ? Od siedzenie i myślenia jak to bawicie
się beze mnie .-Caroline nałożyła na siebie tylko spodnie i podkoszulek i była
gotowa .
-Dobra koniec gadania . Chodźmy ! –Powiedziała Darcy .
Dziewczyny były już w sklepie długo zastanawiały się nad prezentem .Kompletnie
nie wiedziały co mu kupić . To w końcu Liam Payne .
-Może powinnam kupić Zaynowi jakiś prezent . –Mówiła
Caroline ,której na samą myśl o nim zaświecały się oczy.
-Właśnie jak już tam będziemy to masz się zachowywać
normalnie . Bez szaleństw ,krzyków i innych rzeczy . –Mówiła do Darcy .
-Wiadomo ? –Odpowiedziała . Była już 18 ,a Caroline nadal
nie była gotowa .Stroiła się chyba z 3 godziny . Nie wiedziała kompletnie w co
ma się ubrać .W końcu wybrała czarną obcisłą sukienkę i wysokie koturny .
-Wyglądasz nieziemsko . –Powiedziała Ann .
-Wiem .-Mówiła pewna siebie Caroline .
-Od kiedy ona taka pewna siebie ? –Powiedziała Darcy .
-Od dnia w którym poznam Zayna Malika . –Ann i Darcy
wydawało się ,że stoi przed nim całkiem inną osoba .
-Koniec biadolenia . Już powinnyśmy tam być . –Powiedziała
Ann . Kiedy były na miejscy wszystko wyglądało niesamowicie .Jeszcze nie miały
okazji być na takiej imprezie .Zwłaszcza ,że to impreza u LIAMA .Usiadły przy
barze ale kompletnie nikogo nie znały .Nie mogły dostrzec nikogo z zespołu .
-Jejku ,wychodzimy .-Mówiła Ann ,która jak zwykle widziała
wszystko na czarno .
-Spokojnie zaraz przyjdą .-Uspokajała ją Darcy .
-Nigdzie nie wychodzimy ! –Mówiła Caroline .
-Jezu ,jak ja się pokaże Harremu ? Zapomniałam ,że go
pocałowałam . Szybko dajcie jakieś drinki . –Powiedziała Darcy w pośpiechu .
-Wiedziałam .-Zaśmiała się Ann . Siedziały tak jeszcze przez
5 minut ,gdy w końcu pojawił się Louis .
-Lou ! –Caroline wytrzeszczała oczy ze zdumienia .
-Zachowuj się ,proszę . –Mówiła Ann ,która zaraz sama
zaczęła się dziwnie zachowywać .
Co ci jest ? –Zapytała Darcy .
-W sumie Lou jeszcze nie widziałam . –Podniecała się Ann .
-Jesteście nienormalne . –Darcy zaczęła się z nich śmiać .
Jej wścibski śmiech przerwała Ann .
-Zobaczymy jak ci mina zrzednie jak zobaczysz Harrego .-Ann
uśmiechnęła się szeroko .
-hahahhahahha … ale śmieszne. Wymusiła śmiech Darcy .
Dziewczyny prowadziły konwersacje i nie wiedziały kiedy Liam stanął tuż obok .
-To wy jesteście nowymi koleżankami Harrego ? –Zapytał Liam ,a Caroline aż odjęło mowę .
-Możemy sobie zrobić zdjęcie ? –Zapytała .
-Wole nie . Nie chce czuć się jakby były tutaj moje fanki .
Skoro jesteście na moich urodzinach to znaczy ,że jesteście kimś ważnym
.-Powiedział Liam. Dziewczyny obserwowały jak Liam odchodzi od baru i idzie
przywitać się ze znajomymi .
-Już czuję się jak gwiazda . –Powiedziała Caroline i zaczęła
się śmiać. Wszyscy ustawili się w kręgu i zaczęli śpiewać Happy Birthday . Obok
Caroline stanął Zayn . Nie wiedziała jak ma się zachowywać . Darcy patrzyła na
nią i miała nadzieje ,że nie popełni ,żadnej gafy .Kiedy skończyli składać
Liamowi życzenia .Niall stanął na środku i powiedział ;
-Do samego rana ! Alkohol lał się strumieniami . Ann
oczywiście nie mogła odkleić się od Nialla ,każdy zdążył już to zauważyć .Darcy
świetnie się bawiła ale Harrego nadal nie było ,a Caroline nie zdołała
wykrztusić z siebie ani słowa w kierunku Zayna . W końcu Darcy podeszła do
Zayna i zapytała .
-Wiesz może czy będzie Harry ? –Zapytała .Obok niej stała
Caroline .
-Będzie pewnie za godzinę nie mógł wcześniej .-Odpowiedział
i wydawał się być bardzo zarozumiały .
-Właśnie to Caroline . –Darcy przedstawiła ją Zaynowi .
-Miło mi ,Zayn . –Powiedział i wyciągnął rękę w jej stronę.
-Nawet nie wiesz jaki mi jest miło . –Powiedziała podniecona
Caroline .
-Jesteście naszymi fankami ? –Zapytał Zayn . Darcy zostawiła
ją samą i poszła się bawić .
-Tak ,wielkimi fankami .Nawet nie wiesz jak się cieszę ,że
cię poznałam . –Powiedziała.
-To miło . –Powiedział .
-To już mówiłeś . –Powiedziała Caroline ,która zorientowała
się ,że coś jest z nim nie tak . Jest jakiś zarozumiały . Zayn w końcu wrzucił
na luz i zaśmiał się .
-Faktycznie . –Powiedział i w końcu na nią spojrzał .
-Masz takie niesamowite oczy , jesteś jeszcze bardziej
seksowny niż na zdjęciach . –Mówiła ,a Zayn śmiał się tak jak Carolina pamiętała ze wszystkich
filmików jakie ogladała .
-Właśnie ten śmiech . On jest niesamowity . –Powiedziała .
-Przestań mi słodzić . –Mówił Zayn po czym dodał;
-Może się napijemy ? –To były ostatnie słowa jakie Caroline
zapamiętała . Ann ,Caroline,Darcy nawaliły się tak ,że nie pamiętały nic .
Darcy wiedziała tylko ,że Harry faktycznie się potem zjawił .Pamiętała jeszcze
,że kleiła się do niego ale więcej już nic …
-Miło mi ,Zayn . –Powiedział i wyciągnął rękę w jej stronę.
OdpowiedzUsuń-Nawet nie wiesz jaki mi jest miło . –Powiedziała podniecona Caroline . <- hahaha dobre XD
A Darcy pewnie go tam ruchu-cuchu XDDDD
ruchu-cuchu-dupuchu-sruchu. -,- :D
OdpowiedzUsuń