Aha...
Darcy szła drogą przeglądając się w witrynach sklepowych . Ciągle wydawało jej się ,że wygląda zbyt wyzywająco jak na pierwsze spotkanie .Ubrana była w białą,krótką sukienkę i szpilki na wysokim obcasie .Pomimo tego ,że nogi uginały jej się przy każdym kolejnym kroku ,chciała wyglądać olśniewająco . Umówiła się z Harrym w knajpie ,w której pracowała Ann .Harry powiedział ,żeby przejęła inicjatywę .Nic nie przyszło jej do głowy więc poszli własne tam .Darcy usiadła przy stoliku niedaleko baru i czekała .Harry miał na swoim koncie niezłe spóźnienie ale ona była w stanie mu wszystko wybaczyć .Darcy popatrzyła w stronę drzwi i ujrzała Harrego ,pomału zbliżał się w jej stronę .
-Łał . -Powiedział i usiadł na przeciwko niej .Darcy była usatysfakcjonowana.
-Cześć . -Zawstydziła się a jej wzrok błądził .Harry podrapał się po szyi i zrobił dziwną minę.
-Darcy tak ? Wyglądasz cudownie ,nie mogę się napatrzeć ,ale chyba źle odebrałaś moją propozycję .-Darcy nie wiedziała co ma na myśli .
-Jaką propozycję ? -Zapytała .
-Umówiłem się z tobą ,bo chciałem ,żebyś mi pomogła nadgonić materiał.To nie miała być randka .-Harry popatrzył na nią niepewnie .
-Przecież nie powiedziałam ,że tak to odebrałam .-Powiedziała a w myślach chciała zapaść się pod ziemię.
-To dobrze ,że się rozumiemy .-Uśmiechnął się Harry .Darcy miała ochotę stamtąd wybiec ,ponieważ nie należała do nieśmiałych osób ,a zrobiło się niezręczna cisza .
-O cześć!-W końcu ktoś przerwał tą dziwną sytuację .
-Ann ? Przecież miałaś dzisiaj wolne .-Darcy była wyraźnie zdziwiona .
-I tak nie miałam po co siedzieć SAMA w domu ,więc przyszłam sobie dorobić .-Powiedziała z ironią w głosie .
-Poznajcie się to jest Ann .-Harry podał jej rękę .
-A to ten słynny Harry Styles. -Darcy złapała się za głowę nie chciała ,żeby Harry wiedział ,że jest jego fanką .
-Tak to ja . -Powiedział .
-COŚ WAM PODAĆ ? -Zapytała.
-Jakie macie dania ? -Zapytał kulturalnie Harry.
-Dania ? To jest knajpa a nie pięciogwiazdkowy hotel !Mamy dania ale na szybko na przykład Hamburegery a do zapicia piwo . -Ann była nie miła . Darcy złapała się za głowę .Zastanawiała się dlaczego tutaj przyszła.Harry popatrzył na nią nie miło .
-To co będzie ? -Zapytała Ann i popatrzyła na Darcy .
-Rachunek . -Harry wstał i chciał wychodzić . Darcy przyglądała się tylko ,było jej już wszystko jedno . Nawet nie miała ochoty go zatrzymywać .
-Idziesz ? -Zapytał a Darcy wstała niepewnie .
-Idę.-Wychodząc popatrzyła na Ann dziwnym wzrokiem .
-No co ? -Powiedziała po cichu i obróciła się w stronę baru .Przez całą drogę Harry pytał o zajęcia .Darcy miała już go dosyć zawiodła się na nim .
-Dasz mi przepisać notatki?-Darcy najchętniej by mu nic nie dawała ,ale grzeczność nie pozwalała jej na to.
-Pewnie . -Powiedziała.
-Może cię odprowadzić?-Zapytał.Darcy otworzyła kluczykiem drzwi od auta ,uśmiechnęła się i powiedziała ;
-Jestem autem .-Harry znów odpowiedział na jej uśmiech .Darcy nie chciała ,żeby to robił ,bo dawał jej mylne znaki.
-To narazie .-Harry pomachał jej ręką i poszedł w swoją stronę .Darcy przez całą drogę autem zbierała się na płacz .Wyciągnęła ze schowka połowę ostatniego batonika i zajęła się nim .Kiedy dotarła do domu rzuciła torebkę na podłogę w przedpokoju i od razu poszła się wykąpać .Wyszła z łazienki,a na kanapie siedziała Ann.
-Bez komentarzy ,proszę .-Powiedziała i nerwowo przełączała kanały w telewizji .
-Daruje sobie . -Powiedziała i usiadła obok niej .
-Jak randka z Haroldem ? -Zapytała . Darcy oparła ramię na jej barku i powiedziała.
-Też myślałam ,że to randka ale mogłam się spodziewać ,że to palant .-Ann popatrzyła na nią i odsunęła się lekko .
-Jak to ?
-Normalnie .Powiedział ,że chce przepisać notatki ,bo nie ogarnie tematu haha. -Zaczęła płakać .Ann przytuliła ją i powiedziała ;
-Harry Styles ,słyszysz to ? -Zapytała a Darcy powiedziała ;
-Słyszę .
-Nie przejmuj się ,mam dla ciebie wiadomość .Jutro przyjedzie do nas Caroline na wakacje .-Darcy poprawił się lekko humor .
-To cudownie .-Powiedziała .
-Będziesz musiała się nią zająć bo ja mam dużo roboty .Przez trzy dni mam do 19 . Czasami myślę ,że chciałabym wrócić do domu to wszystko mnie przerasta.-Powiedziała i położyła się na kanapie.
-Pewnie musisz iść spać ,bo jutro na ...-Ann przerwała Darcy .
-6.00.-Powiedziały równocześnie i zaśmiały się .
skurwysyn, można było się tego spodziewać po takiej divie. :D
OdpowiedzUsuń