piątek, 11 stycznia 2013

5.



Miałam ci powiedzieć ... 

Darcy nie miała ochoty iść na zajęcia .Po wczorajszym incydencie najchętniej nie pokazywała by się tam w ogóle .Niestety studia były najważniejsze i nie mogła od tak  opuszczać sobie zajęć .Caroline miała dotrzeć do nich na 17 ,to akurat parę minut przed końcem lekcji .Darcy spakowała swoją torebkę i wsiadła do auta .Miała iść pieszo ale chciała zdążyć na przyjazd Caroline .Po drodze był korek ,dlatego strasznie się niecierpliwiła ,bo dobrze wiedziała jak ważna jest dla tego gościa punktualność .Zaparkowała nie daleko szkoły i postanowiła pójść pieszo .Przed samym wejściem zauważyła Harrego .Przystanęła na chwilę ,nie chciała go spotkać .Chociaż wiedziała ,że i tak ją to czeka .Weszła niepewnie do środka i usiadła koło Harrego ,bo wszystkie miejsca były pozajmowane ,więc i tak nie miała wyboru .
-Masz dla mnie te notatki ? -Zapytał Harry .Darcy zupełnie o tym zapomniała .Ciągle myślała o tym jak ją potraktował ,a zapomniała o celu ich wczorajszego spotkania .
-Boże ,zapomniałam . Naprawdę wyleciało mi to z głowy . -Powiedziała i od razu przyszło jej do głowy najgorsze .Pomyślała ,że Harry teraz na pewno pomyśli ,że zrobiła to z złośliwości.
-Aha .Myślałem ,że mogę na ciebie liczyć ,nikogo tu nie znam ,tylko ciebie .-Powiedział z dziwnym wyrazem twarzy .Darcy była nieźle wkurzona na te słowa .Pomyślała ,że ją wykorzystuje.Przecież nazywa się Harry Styles .Niejedna ściągnęła by dla niego majtki ,a notatek mu nie da przepisać ? 
-PO PROSTU ZAPOMNIAŁAM ! -Powiedziała i przysunęła się bardziej do ławki .
-Uraziłem ciebie czymś ? -Zapytał . 
-A czy ja powiedziałam ,że mnie uraziłaś? -Darcy znów wybuchała . 
-Nie, ale dziwnie się zachowujesz .-Harry był dociekliwy .Darcy chciała ,żeby dał jej spokój .
-Po prostu mam problemy w domu . -Darcy wymyśliła coś ,żeby dał jej spokój . 
-Rozumiem . Mogę ci jakoś pomóc? -Zapytał .
-Nie,raczej nie . -Powiedziała i zastanawiała się czego on od niej oczekuje .Przez chwilę przestali rozmawiać ,bo nauczyciel zaczynał się już wkurzać .Darcy postanowiła ,że nie będzie więcej udawać ,że nazwisko Styles jest jej obce . 
-Jutro przyniosę ci te notatki .Naprawdę o nich zapomniałam . Swoją drogą co ty tutaj robisz ? -Darcy popatrzyła na niego .
-W jakim sensie ? -Zapytał .
-Przecież masz zespół ,kupę kasy ,jesteś sławny po co ci to ? -Harry zaśmiał się kpiąco . 
-Ale nie mam jeszcze dobrego wykształcenia . -Odparł .Darcy nadal przyglądała się jego zachowaniu .Harry w końcu popatrzył na nią ,aż ich spojrzenia się spotkały . Darcy obróciła głowę ,ale powoli ,żeby nie wyglądała na zawstydzoną . 
-Patrzyłaś na moje tatuaże ? -Zapytała ,a Darcy była w szoku ,że zawstydza ją takim pytaniem . 
-Nie. Tylko popatrzyłam się na ciebie wtedy kiedy ty na mnie . -Darcy mieszała się w swoich zeznaniach .
-Nie kłam widziałem . -Powiedział i wyglądało to jakby ją podrywał .
-Jeszcze się umówicie .-Powiedział zdenerwowany wykładowca.
-Jak w podstawówce .-Zaśmiał się Harry . 
-Co jak w podstawówce . -Zapytała Darcy . 
-To co powiedział. -Darcy uśmiechnęła się.Przez resztę lekcji nie rozmawiali więcej ze sobą .Darcy ciągle myślała o tym ,że Harry wydaje się miły ,że jeśli raz zaprosił ją na drinka to faktycznie nie oznaczało to  randki .Nie wiedziała co ma o nim sądzić.Po lekcji Darcy pożegnała się z Harrym .Tym razem bardziej przyjaźnie.Pędziła szybko do domu . Wchodziła zmachana po schodach ,a pod drzwiami siedziała Caroine . 
-Cześć .-Powiedziała i rzuciła jej się na szyje jak to ona . 
-Długo już czekasz ? -Zapytała i wpuściła ją do środka.
-Nie właściwie to kilka minut. Strasznie się zmieniłaś .Nie widziałam cię ponad pół roku . -Caroline po wejściu do środka nie mogła się zachwycić ich pięknym domem . Jak na studentkę i osobę pracująca w knajpie dom wyglądał nie realnie .
-Po za tym ,że przytyłam parę kilo to nic się we mnie nie zmieniło .-Zaśmiała się . Caroline rozsiadła się wygodnie na sofie .
-To co będziemy robić ? Macie mi zafundować nie zapomniane wakacje . -Powiedziała zakładając ręce za szyję i uśmiechając się cwano. 
-Jutro pójdziemy na imprezę ,bo weekend mam wolny od szkoły . -Powiedziała . 
-A gdzie Ann ? -Zapytała . 
-Właśnie pracuje do 19 codziennie i ma na wczesną godzinę . -W tym momencie ich rozmowę przerwał telefon .Dzwonił Harry ,Darcy nie wiedziała co może chcieć . Oczywiście chciał wcześniej notatki ,bo stwierdził ,że nie wyrobi się po weekendzie .Darcy znów się wkurzyła ,nie wiedziała dlaczego ,ale drażniło ją ten temat.Harry powiedział,że podjedzie pod jej dom .
-Kto to był ? -Zapytała Caroline . 
-Harry .-Odpowiedziała. 
-Co to za przystojniak ? -Zapytała ,a Darcy zupełnie zapomniała jej o tym powiedzieć . 
-Właśnie ,to Harry Styles. -Powiedziała. 
-Nie gadaj ...     


1 komentarz: