Przepraszam.
Kiedy Ann wyszła do pracy Darcy nie wiedziała co ma ze sobą zrobić .Już nie mogła się doczekać kolejnego dnia .Dnia, w którym usiądzie koło Harrego Stylesa i będzie udawać ,że nie zwraca na niego w ogóle uwagi .Noc dłużyła się w nieskończoność . Darcy przewracała się z boku na bok .Była już 12 w nocy ,a ona nadal nie spała . Zastanawiała się jak jutro się ubierze ,jaki zrobi makijaż ,chciała wyglądać dobrze . Nawet nie przygotowała zadania na zajęcia . Teraz to nie miało dla niej największego znaczenia . Kiedy Ann wróciła z pracy Darcy udawała ,że śpi ,nie chciała dać po sobie poznać ,że jest tym tak podniecona .Wtuliła się w poduszkę i zakryła kocem . Ann poszła do kuchni i zaczęła przekopywać lodówkę w poszukiwaniu czegoś jadalnego .Kiedy w końcu coś znalazła usiadła na sofie w salonie i włączyła telewizor .Ann starała się nie hałasować ,bo bała się ,że obudzi Darcy . Niestety strąciła szklankę .
-Kurwa wiedziałam .-Powiedziała po cichu i zaczęła zbierać szkło z podłogi .
-Co się stało ? –Zapytała Darcy z pokoju .
-No nie .Zaraz będzie darła ryja. –Pomyślała Ann po czym odpowiedziała ;
-Nic ,spij . Ann zmiotła wszystko na szufelkę i kierowała się w stronę śmietnika .
-Annn?- Przeciągła Darcy i usiadła na kanapie .
-Aaaa, boże ale mnie wystraszyłaś . –Powiedziała wystraszona i wrzuciła śmieci do kosza.
-Co się stało ? Czemu ty w ogóle nie śpisz ? –Dodała .
-Bo ja myślę o tym Harrym .-Mówiła i wyglądała jakby zbierała się na płacz .
-Co ty płaczesz ? –Zapytała i zrobiła kpiącą minę.
-Nie ,ja po prostu nie wiem jak to teraz będzie , nie mogę skupić się na nauce. –Powiedziała .
-Ale o co ci chodzi ? Proszę cię połóż się i daj mi spokój ja jestem zmęczona . –Odparła i nie chciało jej się dłużej tego słuchać . Darcy była nieco wkurzona na Ann ale jakoś to przegryzła .
-Właśnie mam jutro wolne ,już dawno nie miałyśmy dla siebie czasu . Kupiłam dwa bilety na imprezę .Pójdziesz ze mną ? –Zapytała .
-Wiadomo ,że pójdę . –Powiedziała Darcy i uśmiechnęła się .
-To dobrze . Swoją drogą ,nie myśl o nim ,skup się na czymś innym ,będzie dobrze . –Ann miała trochę wyrzuty sumienia ,że nie chciało jej się słuchać to co ma do powiedzenia .
-Dzięki . –Powiedziała Darcy i rzuciła jej się na szyję . Ann wyślizgła się z jej uścisku i powiedziała ;
-Puszczaj ! Idę spać . Darcy położyła się i miała nadzieję ,że zaśnie . Rano jak zwykle nie zdążyła się przygotować ,bo nie spała prawie całą noc i jej plan o pięknym wyglądzie nie wypalił .Na szczęście nie spóźniła się . Usiadła tam gdzie wczoraj ale Harrego nie było . Była zawiedziona i ciągle myślała ,że mogła wczoraj mu powiedzieć ,że jest jego fanką . Myślała ,że już nigdy go nie spotka . Jedyne czego chciała to właśnie iść na te zajęcia . Podparła ręką głowę i wpatrywała się w wskazówki zegara i miała wrażenie ,że czas stoi w miejscu .
Nie nudzi się pani ? –Zapytal nauczyciel .
-Ja pierdolę znów się mnie czepia . –Pomyślała .
-Nie nie nudzi mi się .-Powiedziała i usiadła wyprostowana na krześle .
-To może powiesz o czym mówiłem ? –Zapytał wścibsko .Darcy kartkowała zeszyt ,żeby powiedzieć cokolwiek.
-O ,kogo ja widzę ? –Darcy odetchnęła z ulgą ,że w końcu zawiesił uwagę na kimś innym niż na niej .
-Przepraszam ,więcej się to nie powtórzy . –Powiedział Harry i usiadł koło Darcy .
-Pół godziny spóźnienia . Jeżeli wydaje się panu ,że nazywa się pan Harry Styles i jest pan traktowany ulgowo ,to się mylisz młodzieńcze .Oczekuje od ciebie szacunku . –Powiedział, a Harry wyglądał na zdenerwowanego . Wstał i zaczął mówić ;
-Jeżeli wydaje się panu ,że nazywam się Harry Styles i znalazł sobie pan nową regułkę ,żeby mi dojebać to naprawdę może sobie pan odpuścić .Ja też oczekuję od pana szacunku i to nie dlatego ,że nazywam się Harry Styles ,tylko dlatego ,że jestem normalnym człowiekiem i przyszedłem tutaj się uczyć . Dziękuje .- Harry usiadł i rzucił torbę pod ławkę .Darcy była zdziwiona przecież w ten sposób naraził się na skandal . Nauczyciel nie skomentował wypowiedzi Harrego .
-Niezłe . –Powiedziała Emily i uśmiechnęła się . –Harry odpowiedział na jej uśmiech ,kiedy Darcy zaczęła się krztusić . Harry wyciągnął wodę i powiedział ,żeby się napiła .
-Nie będę cię narażać na tego palanta .-Powiedziała Darcy i chciała zapaść się pod ziemię . Właśnie się zapowietrzyła .
-Jak nie chcesz pić tutaj . To może pójdziemy na drinka ? –Darcy zrobiło się gorąco . Czy to możliwe Harry Styles chce mnie zaprosić na drinka .
-Pewnie . –Odpowiedziała .
-Podaj numer o 17 do ciebie zadzwonię . –Darcy podała Harremu karteczkę ze swoim numerem . Nie mogła w to uwierzyć ale była z siebie dumna ,że nie pokazała jak bardzo jej się podoba . Darcy wróciła do domu i od razu usiadła przed lustrem . Szykowała się już z ponad godzinę . Ann weszła do łazienki .
-Łał wyglądasz bosko . Ogarnę się i zaraz idziemy . Właściwie dlaczego się już szykujesz to dopiero o 18? –Darcy zupełnie zapomniała ,że umówiła się dzisiaj z Ann .
-Przepraszam cię ale nie mogę dzisiaj ,naprawdę .
-Ale jak to ja już kupiłam bilety, myślisz ,że sama pójdę ? –Powiedziała wzburzona .
-Przepraszam nie wiedziałam ,że tak będzie . –Odparła i zrobiła smutną minę.
-A mogę przynajmniej wiedzieć co jest ważniejszego od naszego wyjścia ? -Zapytała .
-Umówiłam się z Harrym .-Ann zrobiła wielkie oczy .
-Aha . –Odparła .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz