środa, 9 stycznia 2013

3.

Przepraszam.

Kiedy Ann wyszła do pracy Darcy nie wiedziała co ma ze sobą zrobić .Już nie mogła się doczekać kolejnego dnia .Dnia, w którym usiądzie koło Harrego Stylesa i będzie udawać ,że nie zwraca na niego w ogóle uwagi .Noc dłużyła się w nieskończoność . Darcy przewracała się z boku na bok .Była już  12 w nocy ,a ona nadal nie spała . Zastanawiała się jak jutro się ubierze ,jaki zrobi makijaż ,chciała wyglądać dobrze . Nawet nie przygotowała zadania na zajęcia . Teraz to nie miało dla niej największego znaczenia . Kiedy Ann wróciła z pracy Darcy udawała ,że śpi ,nie chciała dać po sobie poznać ,że jest tym tak podniecona .Wtuliła się w poduszkę i zakryła kocem . Ann poszła do kuchni i zaczęła przekopywać lodówkę w poszukiwaniu czegoś jadalnego .Kiedy w końcu coś znalazła usiadła na sofie w salonie i włączyła telewizor .Ann starała się nie hałasować ,bo bała się ,że obudzi Darcy . Niestety strąciła szklankę . 
-Kurwa wiedziałam .-Powiedziała po cichu i zaczęła zbierać  szkło z podłogi . 
-Co się stało ? –Zapytała Darcy z pokoju . 
-No nie .Zaraz będzie darła ryja. –Pomyślała Ann po czym odpowiedziała  ;
-Nic  ,spij . Ann zmiotła wszystko na szufelkę i kierowała się w stronę śmietnika . 
-Annn?- Przeciągła Darcy i usiadła na kanapie . 
-Aaaa, boże ale mnie wystraszyłaś . –Powiedziała wystraszona i wrzuciła śmieci do kosza. 
-Co się stało ? Czemu ty w ogóle nie śpisz ? –Dodała . 
-Bo ja myślę o tym Harrym .-Mówiła i wyglądała jakby zbierała się na płacz . 
-Co ty płaczesz ? –Zapytała i zrobiła kpiącą minę. 
-Nie ,ja po prostu nie wiem jak to teraz będzie , nie mogę skupić się na nauce. –Powiedziała .
-Ale o co ci chodzi ? Proszę cię połóż się i daj mi spokój ja jestem zmęczona . –Odparła i nie chciało jej się dłużej tego słuchać . Darcy była nieco wkurzona na Ann ale jakoś to przegryzła . 
-Właśnie mam jutro wolne ,już dawno nie miałyśmy dla siebie czasu . Kupiłam dwa bilety na imprezę .Pójdziesz ze mną ? –Zapytała . 
-Wiadomo ,że pójdę . –Powiedziała Darcy i uśmiechnęła się .
-To dobrze . Swoją drogą ,nie myśl o nim ,skup się na czymś innym ,będzie dobrze . –Ann miała trochę wyrzuty sumienia ,że nie chciało jej się słuchać to co ma do powiedzenia . 
-Dzięki . –Powiedziała Darcy i rzuciła jej się na szyję . Ann wyślizgła się z jej uścisku i powiedziała ;
-Puszczaj ! Idę spać . Darcy położyła się i miała nadzieję ,że zaśnie . Rano jak zwykle nie zdążyła się przygotować ,bo nie spała prawie całą noc i jej plan o  pięknym wyglądzie nie wypalił .Na szczęście nie spóźniła się . Usiadła tam gdzie wczoraj ale Harrego nie było . Była zawiedziona i ciągle myślała ,że mogła wczoraj mu powiedzieć ,że jest jego fanką . Myślała ,że już nigdy go nie spotka . Jedyne czego chciała to właśnie iść na te zajęcia . Podparła ręką głowę i wpatrywała się w wskazówki zegara i miała wrażenie ,że czas stoi w miejscu . 
Nie nudzi się pani ? –Zapytal nauczyciel . 
-Ja pierdolę znów się mnie czepia . –Pomyślała . 
-Nie nie nudzi mi się .-Powiedziała i usiadła wyprostowana na krześle . 
-To może powiesz o czym mówiłem ? –Zapytał wścibsko .Darcy kartkowała zeszyt ,żeby powiedzieć cokolwiek.
-O ,kogo ja widzę ? –Darcy odetchnęła z ulgą ,że w końcu zawiesił uwagę na kimś innym niż na niej . 
-Przepraszam ,więcej się to nie powtórzy . –Powiedział Harry i usiadł koło Darcy . 
-Pół godziny spóźnienia . Jeżeli wydaje się panu ,że nazywa się pan Harry Styles i jest pan traktowany ulgowo ,to się mylisz młodzieńcze .Oczekuje  od ciebie szacunku . –Powiedział, a Harry wyglądał na zdenerwowanego . Wstał i zaczął mówić ;
-Jeżeli wydaje się panu  ,że nazywam się Harry Styles i znalazł sobie pan nową regułkę ,żeby mi dojebać  to naprawdę może sobie pan odpuścić .Ja też oczekuję od pana szacunku i to nie dlatego ,że nazywam się Harry Styles ,tylko dlatego ,że jestem normalnym człowiekiem i przyszedłem tutaj się uczyć . Dziękuje .- Harry usiadł i rzucił torbę pod ławkę .Darcy była zdziwiona przecież w ten sposób naraził się na skandal . Nauczyciel nie skomentował wypowiedzi Harrego . 
-Niezłe . –Powiedziała Emily i uśmiechnęła się . –Harry odpowiedział na jej uśmiech ,kiedy Darcy zaczęła się krztusić . Harry wyciągnął wodę i powiedział ,żeby się napiła .
-Nie będę cię narażać na tego palanta .-Powiedziała Darcy i chciała zapaść się pod ziemię . Właśnie się zapowietrzyła .
-Jak nie chcesz pić tutaj . To może pójdziemy na drinka ? –Darcy zrobiło się gorąco . Czy to możliwe Harry Styles chce mnie zaprosić na drinka . 
-Pewnie . –Odpowiedziała .
-Podaj numer o  17 do ciebie zadzwonię . –Darcy podała Harremu karteczkę ze swoim numerem  .  Nie mogła w to uwierzyć ale była z siebie dumna ,że nie pokazała jak bardzo jej się podoba . Darcy wróciła do domu  i od razu usiadła przed lustrem . Szykowała się już z ponad godzinę . Ann weszła do łazienki  .
-Łał wyglądasz bosko . Ogarnę się i zaraz idziemy . Właściwie dlaczego się już szykujesz to dopiero o  18? –Darcy zupełnie zapomniała ,że umówiła się dzisiaj z Ann . 
-Przepraszam cię ale nie mogę dzisiaj ,naprawdę . 
-Ale jak to ja już kupiłam bilety, myślisz ,że sama pójdę ? –Powiedziała wzburzona . 
-Przepraszam nie wiedziałam ,że tak będzie . –Odparła  i zrobiła smutną minę. 
-A mogę przynajmniej wiedzieć co jest ważniejszego od naszego wyjścia ?  -Zapytała .
-Umówiłam się z Harrym .-Ann zrobiła wielkie oczy .
-Aha . –Odparła .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz