Musiałam .
Darcy zeszła po schodach i usiadła na ławce nie daleko domu
.Nie musiała długo czekać ,bo Harry zbliżał się w jej kierunku . W pewnym
momencie Darcy poczuła ucisk w klatce piersiowej i zorientowała się ,że robi
się coraz bardziej czerwona .Czy to miało oznaczać ,że jestem w nim szaleńczo zakochana ?Miała nadzieje ,że
jej myśli były mylne ale nie potrafiła tego wszystkiego wytłumaczyć . Darcy
dotykała policzki zimnymi dłońmi byle nie wyglądała na zawstydzoną . Harry w
końcu znalazł się tuż obok .
-Co ty taka czerwona ? -Zapyta
ł ,a Darcy myślała
,że zapadnie się pod ziemie .Naprawdę jestem ,aż tak czerwona ? –Myślała.
-Opaliłam się nie widać ? –Palnęła największe głupstwo jakie
mogła .Harry przyglądał jej się szyderczo i chyba przeczuwał ,że z Darcy jest coś nie tak .
-Muszę iść mam dużo spraw do załatwiania ,na razie . –Po
chwili powiedziała Darcy i zabrała się z
ławki .Chciała odwrócić od siebie ten wzrok Harrego ,który wydawał się jej być podejrzliwy .Darcy wchodziła zmachana po
schodach ledwo łapiąc oddech ,tak strasznie się spieszyła. Wchodząc do domu
odetchnęła z ulgą .Nie wiedziała dlaczego ale Caroline stała wryta wzrokiem
prosto na nią .
-No co ?-Zapytała Darcy ,która kompletnie nie wiedziała o co
jej chodzi .
-Boże to naprawdę był Harry . –Caroline była pełna podziwu i
zachwytu .
-No co masz taką minę .-Darcy udawała ,że nic do niego nie
czuje .
-To nasze marzenia z dzieciństwa ,rozumiesz ? –Mówiła Caroline i nadal nie
zmieniała wyrazu twarzy.
-Nie jest taki jak na zdjęciach wygląda znacznie gorzej
.-Powiedziała Darcy .Caroline wstała z kanapy i podeszła do Darcy opierając
dłoń na jej ramieniu .
-Nie kłam ,widziałam przez okno myślałam ,że zaraz wyjdę
,żeby przyjrzeć mu się z bliska ale nie chciałam wam przeszkadzać .-Caroline
złapała oddech i opanowała swoje emocje po czym dodała ;
-To coś poważnego ? –Darcy słysząc jak Caroline zachwyca się
Harrym chciała jej zaimponować .
-W sumie to… jesteśmy razem od pewnego czasu . –Darcy
wiedziała ,że zrobiła źle . Jedyne nad czym teraz się zastanawiała to jak
przekonać Ann ,żeby nie powiedziała jej prawdy.
-Boże ,to niesamowite . Musisz obiecać mi ,że zapoznasz mnie
z Zaynem ,poszę .-Caroline prosiła ,A
Darcy teraz już kompletnie nie wiedziała co będzie .
-Ale Zayn jest z Perrie . –Jedynie to wpadło jej do głowy .
-Ja chcę ,go tylko poznać
przecież nie muszę od razu z nim być. –Caroline nadal nie dawała za
wygraną. Darcy spojrzała na zegarek ,dochodziła 21 ,a Ann nadal nie było .
-Zobaczę co da się zrobić . –Powiedziała niepewnie do
Caroline .
-Nie chcesz iść spać? Może jesteś zmęczona ?-Darcy zaczęła
kręcić . Bała się ,że jak Ann przyjdzie wszystko się wyda.
-Nie ,muszę przywitać się z Ann . Trochę jestem zmęczona ale
chcę poczekać. –Powiedziała .Darcy tak się wkurwiła ,że myślała ,że ją zabije .
-Wiem ,że chcesz poczekać ale na pewno jesteś zmęczona ,a
Ann będzie późno dziś dużej pracuje . –Darcy kłamała byle Caroline się położyła
.Niestety nie udało jej się ją przekonać ,a więc postanowiła ,że odwiedzi ją w
pracy . Nie mogła pozwolić sobie na takie upokorzenie . Wyszła i spieszyła się
do baru byle nie minęły się po drodze .Do Darcy zadzwonił telefon .Okazało się
,że Ann umówiła się z chłopkiem . Powiedziała ,że nie wróci na noc. Darcy
oczywiście była zdziwiona na taką wiadomość ,bo Ann przecież nie miała
chłopaka. Jednak była z tego powodu zadowolona ,bo nie musiała jej dzisiaj
tłumaczyć się ze swojego kłamstwa. Darcy wróciła zmęczona do domu i szykowała
się do spania bo jutro musiała wstać do szkoły . Miała tylko nadzieję ,że Ann
nie wróci szybciej od niej .Siedząc na uczelnie spostrzegła ,że nie ma Harrego
.Pomyślała ,że to nie dziwne w sumie nadal jest gwiazdą w jakimś tam stopniu .
Rozglądała się po Sali i w końcu ujrzała go . To co zobaczyła było dla niej
ciosem w plecy . Harry siedział z inną dziewczyną i uśmiechał się do niej
.Jakby znali się od lat. Te uczucie było silniejsze od niej była strasznie
zazdrosna . Ich spojrzenia w końcu się spotkały . Harry popatrzył na nią w tym
samym momencie .Tym razem Darcy szybko odwróciła wzrok .
-Cześć . –W mgnieniu oka Harry znajdował się koło niej .
-Cześć .-Odpowiedziała .Harry wyciągnął kartki ,które dała
jej wczoraj Darcy i podał jej je . Darcy nie wiedziała o co mu chodzi .
-Przepisałeś już? –Zapytała .
-Nie będą mi potrzebne ,są nie dokładne . –Powiedział ,a
Darcy nie wierzyła ,że to się dzieje .
no skończony kretyn, no przysięgam. no. -,-
OdpowiedzUsuń