środa, 23 stycznia 2013

7.


Co za cham ...

-Niedokładne ? –Powiedziała ze zdenerwowaniem . Darcy myślała ,że zaraz powie co o nim myśli .
-Dlaczego się złościsz ? Skoro ktoś zaproponował mi pomoc na dodatek lepszą ,bo w przeciwieństwie do ciebie ona nie robi mi wyrzutów nie wiadomo o co . Zachowujesz się jakbyśmy znali się od lat i coś bym ci zrobił ,twoje zachowanie jest idiotyczne. –Powiedział ,a Darcy poczuła się strasznie .Miała nadzieje ,że Harry jest inny.
-Przegiąłeś sobie . Skoro mnie nie znasz to nie oceniaj . –Powiedziała ,a Harry stał i wyglądał jakby miał wyrzuty sumienia .
-Na co czekasz ? No wracaj do swojej nowej koleżanki . –Powiedziała  i  zajęła się przepisywaniem z tablicy .
-Nie wytrzymam z wami ! Nie możecie załatwiać swoje prywatne sprawy po lekcjach ? –Zapytał   delikatnie nauczyciel ,żeby nie narażać się na zbędne uwagi Harrego . Harry obrócił się i poszedł do ławki nie daleko . Darcy była zdziwiona ,bo nie usiadł koło dziewczyny obok, której siedział wcześniej . Udawała ,że nie patrzy w jego stronę . Czy to miało oznaczać ,że Harry chciał usiąść koło niej ? Przez chwile przechodziła przez nią skrucha .Ale zaraz przypomniała sobie ,że to skończony cham . Moje notatki niedokładne ? Niech mnie pocałuje w dupę .-Pomyślała i  więcej nie spojrzała w jego stronę .Lekcja w końcu dobiegła końca . Darcy zarzuciła torbę na ramię i wyszła z uniesioną głową . Wychodząc Darcy zauważyła swój wzrok na sobie . Z tego powodu była lekko usatysfakcjonowana .Szła z uśmiechniętą miną na twarzy i pomyślała ,że da sobie z nim spokój . Niech wie ,że jego też można mieć w dupie . Teraz już nie bała się powiedzieć Caroline ,że ją oszukała . Chciała w końcu wyrzucić z siebie to kłamstwo .
-Caroline ?Musimy pogadać . –Powiedziała i weszła do środka jednak mogło by się wydawać , że jest już za późno . W kuchni siedziała Ann i Caroline . Darcy myślała ,że jest już skończona. Wprawdzie chciała ,żeby to wyszło na jaw ale sama chciała jej to powiedzieć.
-Nie będziecie na mnie krzyczeć ? –Zapytała ale nic na to nie  wskazywało .
-Dlaczego ? –Zapytała Ann ,a Darcy odetchnęła z ulgą .
-Dopiero wyszłam i muszę już wychodzić super . –Powiedziała po chwili Ann . To znaczy ,że przyszła nie dawno ,a Caroline nie zdążyła z nią o tym pogadać . –Analizowała Darcy .
-Co jesteś taka zamyślona ?–Droczyła się z nią Caroline. Darcy zaczęła  przeczuwać  co zaraz nastąpi .
-Zamknij się ! Mam zły humor ,ani słowa .Idę się położyć . –Powiedziała kiedy Ann otwierała drzwi .
-Właśnie muszę iść z tobą do baru . –Powiedziała i zarzuciła na siebie kurtkę .
-Przecież miałaś iść spać .-Powiedziała podejrzanie Caroline .
-Właśnie . –Rzuciła Ann .
-Boże nie będę się wam tłumaczyć ,muszę coś załatwić i już . –Powiedziała i pierwsza wyszła za drzwi .
-Do potem .Nie martw się jutro mam wolne ,ona też nie idzie do szkoły pójdziemy gdzieś razem .-Powiedziała Ann i wyszła .
-Wiedziałam ! Jak zwykle sama . –Caroline była wściekła .Chyba nie przyjechała tutaj po to ,żeby siedzieć w domu i wgapiać się w telewizor.
-Co ty kombinujesz ? –Zapytała Ann i widać ,że była wściekła .
-Mam nadzieję ,że nie jestem  w nic wplątana . –Dodała po chwili .Darcy popatrzyła na nią ze smutną miną .
-Wiedziałam. Co wymyśliłam ,mam nadzieję ,że to nic takiego . –Ann czekała z niecierpliwością na odpowiedź .
-To tak ,powiedziałam jej ,że chodzę ze Stylesem . –Darcy podrapała się po głowie .
-Nie będę niczego udawać . –Powiedziała stanowczo .
-Nie oczekuje tego . Jak wrócę to powiem jej prawdę .Tylko chciałam powiedzieć to osobiście. Darcy postanowiła ,że wybierze się na drinka już dawno nic nie piła. Ann przebrała się w swoje ubranie robocze i zrobiła Darcy mocnego drinka . Tymczasem Caroline przełączała kanały i myślała ,że zaraz wyskoczy z siebie .
-Ja pierdole . Wiedziałam kurwa . Zaraz pójdę sobie gdzieś sama . –Mówiła sama do siebie .Nagle zadzwonił dzwonek .
-Zbawienie .-Krzyknęła Caroline i zbliżała się do drzwi .Kiedy je otworzyła zamarła . Przed nimi stał Harry Styles ,nie mogła w to uwierzyć .
-Jest Darcy ? –Zapytał i w tym samym momencie mówił coś do kogoś na dole .
-Nie ma ,aaa wy jesteście razem ,to niesamowite . –Powiedziała i wyglądała jakby dostawała orgazmu.
-Tak ci powiedziała ? –Zapytał Harry ,a Caroline kiwała tylko głową . Harry oparł rękę o futrynę w drzwiach i kokietował ją .
-Jak tak powiedziała .-Przeciągał uśmiechając się .Caroline nie mogła się napatrzeć.
-Idziesz ? –Harry słyszał głos z dołu .
-Wiesz gdzie jest ?-Nadal nie przestawał robić sobie z niej jaj . 
-Poszła do baru z Ann .-Odpowiedziała ,a Harry potknął się dotykając ją.
-Przepraszam ,to było niechcący . –Powiedział i zbiegł na dół .Wychodząc z klatki zaśmiał się do Nialla.
-Stary pogięło cię .Nie mam czasu .Zaraz będziesz jechał pod wpływam ,bo nie będę cię wiecznie wszędzie wozić . –Mówił wkurzony .
-No co wygłupiałem się . –Powiedział.
-Chłopie jeszcze dziewczyna zrobi sobie nadzieję . Wsiadaj nie mam czasu . –Powiedział i otworzył drzwi .
-Wyglądała jak w hipnozie . –Zaśmiał się Harry . Już po chwili byli w knajpie . Harry rozglądał się i w końcu spostrzegł ją .
-Boże ,boże .-Powtarzała Ann .
-Co ? –Zapytała Darcy ,która była nieco wcięta.
-Powiem ci tylko się nie obracaj . –Powiedziała ,a Darcy oczywiście to zrobiła .
-Mówiłam ci kurwa nie obracaj się . Nie ważne ,boże Niall idzie .Nie możliwe ,ja go widzę . –Ann nie mogła się uspokoić .
-Zamknij się oni prawie tu są . Swoją drogą co on robi w tej spelunie  ? –Zapytała Darcy .
-Nie wyrażaj się ,ja tu pracuje ! –Powiedział zdenerwowana .
-Cześć ,chciałem cię przeprosić . –Harry w końcu zebrał się na miły gest.
-Łałłłł!  jestem z ciebie dumna ?! –Zrobiła wielkie oczy i robiła śmieszne miny jakby nabijała się niego .
-Harry jestem głody .-Szturchał go Niall ,który nie mógł nic zamówić ,bo Ann poszła na zaplecze .
-No nie teraz ,chyba rozmawiam . –Odezwał się Harry . Darcy zaczęła krzyczeć.
-Ann ?? Klienci do ciebie ,NIALL HORAN chce coś zamówić do żarcia.
-Znasz mnie ? –Zapytał zdziwiony Niall .
-Nie ,nie znam . Jesteś z  One Direction ,każdy cię zna .-Powiedziała znudzona.
-Chciałem zamówić coś dobrego . –Powiedział Niall ,a Ann  nie wiedziała jak się zachować.
-Pewnie ,a na co masz ochotę ? –Zapytała ,a Niall zaczął się zastanawiać .
-Na co ma ochotę? Dla mnie to nic nie było !Podobno tylko Hamburgery tu  macie .Ann nie chciała wyjść na idiotkę chociaż z tym pytaniem to i tak pewnie głupio wyszło .
-Właściwie to tylko Hamburgery są . –Wykrztusiła w końcu .
-T o trzeba było tak od razu . Dwa proszę . –Powiedział Niall .
-Czyli naprawdę tyle jesz ? –Zapytała Ann . Niall zaczął się śmiać .
-Co ? –Zapytał .
-Nic, zaraz będą dwa. Ann poszła do kuchni przygotować jedzenie .
-Może pójdziemy gdzieś indziej pogadać ,bo widzisz ,że tu się nie da. –Harry popatrzył na Nialla .
-No co ,ja jestem tylko głodny ,a  i tak wyciągnąłeś mnie z domu to mogę coś zjeść . –Harry pomachał tylko głową i czekał na odpowiedź od Darcy .
-Mogę pójść ale zaraz mnie tu odprowadzisz .Jadę z Ann do domu . –Darcy zgodziła się na jego propozycje .
-Tylko czekaj tu na mnie . –Powiedział Harry do Nialla .


1 komentarz:

  1. hahahhahha, dobre! boże, co za upokorzenie, hehe. :D
    najlepszy tekst i moment :
    -Boże ,boże .-Powtarzała Ann .
    -Co ? –Zapytała Darcy ,która była nieco wcięta.
    -Powiem ci tylko się nie obracaj . –Powiedziała ,a Darcy oczywiście to zrobiła .
    -Mówiłam ci kurwa nie obracaj się . Nie ważne ,boże Niall idzie .Nie możliwe ,ja go widzę . –Ann nie mogła się uspokoić .

    OdpowiedzUsuń